Informacje

wicerzecznik PiS Radosław Fogiel / autor: screenshot/TVP/wpolityce
wicerzecznik PiS Radosław Fogiel / autor: screenshot/TVP/wpolityce

Fogiel: Wezwania do dymisji premiera - kompletna bzdura

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 14 maja 2021, 10:30

  • 2
  • Powiększ tekst

Wezwania do dymisji premiera Mateusz Morawieckiego, to kompletna bzdura; miażdżące jest zetknięcie się raportu i kontrolerów NIK z rzeczywistością, tak jakby przez ostatnie kilkanaście miesięcy siedzieli w zamknięciu i umknął ich uwadze fakt, że mamy pandemię - mówił wicerzecznik PiS Radosław Fogiel

Czytaj też: Ważne stanowisko MAP w sprawie raportu NIK

Czytaj też: Rada Legislacyjna: decyzje premiera dotyczące wyborów korespondencyjnych były zgodne z prawem

Prezes NIK Marian Banaś zaprezentował w czwartek raport Najwyższej Izby Kontroli dotyczący przygotowań do wyborów korespondencyjnych prezydenta RP, które miały się odbyć 10 maja 2020 r. Według NIK, nie było podstaw prawnych do tego, żeby prezes Rady Ministrów wydawał jakiekolwiek polecenia Poczcie Polskiej i Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych, związane z wykonaniem i realizacją wyborów prezydenckich 10 maja ub.r.

Izba skierowała do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku z organizacją wyborów przez zarządy Poczty Polskiej i PWPW.

Fogiel pytany w programie „Tłit” w wp.pl czy w związku z raportem premier Morawiecki powinien podać się do dymisji, odpowiedział: Tego typu wezwania to kompletna bzdura.

Jak stwierdził, „miażdżące jest zetknięcie się tego raportu i kontrolerów NIK z rzeczywistością, tak jakby przez ostatnie kilkanaście miesięcy siedzieli w zamknięciu i umknął ich uwadze fakt, że mamy pandemię koronawirusa, że musiały się odbyć wybory prezydenckie”. „Cały ten kontekst jest o dziwo pominięty w tym raporcie” - mówił.

W czwartek Centrum Informacyjne Rządu wydało oświadczenie dotyczące raportu NIK. „Wszystkie decyzje o rozpoczęciu technicznych przygotowań do głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich były zgodne z prawem – świadczy o tym wiele ekspertyz prawnych, którymi dysponuje KPRM. Premier i szef KPRM stali na straży Konstytucji RP” - oświadczyło CIR.

Jak podkreślono w komunikacie CIR, wszelkie działania premiera i szefa jego kancelarii miały na celu przeprowadzenie wyborów w konstytucyjnym terminie.

PAP/mt

Powiązane tematy

Komentarze