Opinie

autor: fot. PAP
autor: fot. PAP

Co powiedział Jarosz?

Marcin Horała

Marcin Horała

prawnik, politolog, były radny miasta Gdyni, poseł na Sejm RP

  • Opublikowano: 11 lipca 2019, 10:41

    Aktualizacja: 11 lipca 2019, 10:43

  • Powiększ tekst

Z zeznań Stanisława Jarosza, dyrektora departamentu budżetu Najwyższej Izby Kontroli przed komisją VAT

1.Już w 2008 i 2009 roku widać było dramatyczny rozjazd wpływów z VAT z wskaźnikami gospodarczymi. W 2009 roku konsumpcja wzrosła o 6,2% a wpływy z VAT spadły o 2,3%.

2.Badania NIK w tym czasie wskazywały na brak analizy ryzyka na poziomie całej kontroli skarbowej. Dyrektorzy poszczególnych UKS dokonywali analiz i typowania oddzielnie, bez koordynacji i wymiany doświadczeń.

3.Często zdarzały się przypadki, że firmy zidentyfikowane przez UKS jako słupy służące do wyłudzania podatków nie były niezwłocznie wykreślane przez US z listy czynnych podatników VAT i mogły dalej uprawiać swój proceder.

4.NIK w 2013 stwierdził, iż pomimo zdiagnozowania problemu wyłudzeń VAT i upływu kilku lat nadal nie wdrożono skutecznych zmian systemowych.

5.Ministerstwo Finansów podejmowało działania wyłącznie w reakcji na sygnały od zaniepokojonych przedsiębiorców, brakowało działań wyprzedzających na podstawie informacji z kontroli skarbowej i wywiadu skarbowego.

6.W roku 2013 skala wyłudzeń osiągnęła poziom zagrażający stabilności finansowej państwa.

7.Rozwiązania systemowe znane w Europie (np. podzielona płatność Włochy 2013, jednolity plik kontrolny Portugalia 2008) były ignorowane lub wprowadzane z ogromnym opóźnieniem i bez kluczowej funkcjonalności (JPK w 2014 bez automatycznego raportowania).

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych