Analizy

Zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay.com
Zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay.com

Inflacja hamuje, nawet w Turcji

Bartosz Sawicki, analityka Cinkciarz.pl

  • Opublikowano: 3 stycznia 2023, 19:20

  • Powiększ tekst

Mówisz Turcja, myślisz: rekordowa inflacja, skrajna nierównowaga makroekonomiczna i waluta w opłakanej kondycji. Wyliczankę tę uzupełnia kontrowersyjna, niebezpieczna polityka cięcia stóp procentowych prowadzona na polityczne zamówienie prezydenta Recepa Erdogana

Pomimo dynamiki cen rozpędzającej się do kilkudziesięciu procent, w wakacje 2021 r. rozpoczęto cykl obniżek. W jego ramach koszt pieniądza obniżono z 19 do 9 proc. Efektem tej zabójczej kombinacji jest potężnie rozkręcona spirala wyprzedaży liry. W minionych trzech latach turecka waluta do złotego, euro, czy dolara straciła aż 60-70 proc. Jednocześnie ten niegdyś ważny i popularny wśród inwestorów rynek wschodzący coraz mocniej wypychany jest na peryferie świata wielkich finansów.

Jednak nawet w Turcji wzrost cen w grudniu tąpnął. Dynamika CPI runęła z ponad 84 do 64,3 proc. rok do roku. Wskaźnik osiągał szczyt w październiku, gdy przekroczył 85,5 proc. Ostre hamowanie inflacji to w głównej mierze efekt tzw. bazy statystycznej, przed rokiem skoki cen były szczególnie ostre i gwałtowne. Powinno to sprawić, że także w nadchodzących miesiącach inflacja powinna hamować. Należy jednak zaznaczyć, że wiarygodność tureckich danych nie jest bezdyskusyjna. Erdogan w minionych latach wielokrotnie zwalniał najwyższe władze urzędu statystycznego (Turkstat).

Niezależnie, spadkowi dynamiki inflacji sprzyjały także tendencje na rynkach finansowych. Po pierwsze, w trzecim kwartale mocno obniżyły się ceny surowców, w tym ropy i gazu. Po drugie, w tym czasie kurs liry był stabilny, a przecież potężna skala przeceny TRY miała znaczący udział w napędzaniu inflacji. Ponownie: nie jest to zasługa przychylniejszego postrzegania Turcji w oczach inwestorów, lecz efekt wprowadzenia kontroli przepływów kapitału. Eksporterzy muszą sprzedawać dewizy (środki walutowe), a przedsiębiorstwa niefinansowe i banki są karane za budowanie ekspozycji na rynku walutowym.

Bartosz Sawicki, analityka Cinkciarz.pl

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych