Nowy rok, nowa forma złotego
Po miesiącach globalnych zawirowań, zmian kursu banków centralnych i geopolitycznej niepewności polska waluta startuje w nowy rok jako jedna z najsilniejszych w regionie. Stabilność wobec euro, zmienna relacja z dolarem i solidne krajowe fundamenty sprawiają, że PLN przestaje być tylko barometrem emocji rynkowych, a coraz częściej efektem realnej siły gospodarki. W nowy rok wchodzimy z kursem EUR/PLN – 4,21, USD/PLN – 3,60. Jaki był faktycznie 2025 rok dla naszej waluty i co go czeka w 2026 roku?
Ubiegły rok rokiem polskiej waluty?
Rok 2025 stał pod znakiem wyjątkowo silnego złotego zarówno względem euro, jak i wobec większości walut regionu. Umocnienie PLN zbiegło się z poprawą postrzegania Polski w Unii Europejskiej, stopniowym wygaszaniem inflacji i przejściem globalnej polityki pieniężnej z fazy agresywnych podwyżek w stronę łagodnego luzowania.
Kurs EUR/PLN przez większą część roku mieścił się w okolicach 4,20-4,30, co oznaczało nieznaczne umocnienie złotego. PLN pozostawał jedną z mocniejszych walut regionu mimo okresowych zawirowań. Złoty był relatywnie stabilny wobec euro, a jego większa wrażliwość dotyczyła pary USD/PLN, głównie przez zmiany oczekiwań względem polityki Fed.
Krajowe fundamenty sprzyjały złotemu. Inflacja w Polsce spadła w tym roku w okolice celu NBP, a prognozy na kolejne lata zakładają jej utrzymywanie się blisko 2,5-3 proc.. Jednocześnie gospodarka Polski wciąż rosła szybciej niż średnia w strefie euro, co w raportach rynkowych wskazywano jako jeden z argumentów za relatywną siłą PLN w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. W USA i strefie euro trwało stopniowe wyhamowanie inflacji, przechodzące w cykl łagodzenia polityki pieniężnej. Fed kontynuował cięcia stóp, a w strefie euro po serii redukcji stóp Europejski Bank Centralny przeszedł do pauzy, co sprzyjało stopniowemu umocnieniu euro wobec dolara.
NBP w 2025 r. kontynuował ostrożne obniżki stóp procentowych, sprowadzając stopę referencyjną do 4 proc. w grudniu, a więc najniższego poziomu od około trzech i pół roku. Rada Polityki Pieniężnej zapowiadała, że kolejne decyzje będą uzależnione od dalszej ścieżki inflacji oraz dynamiki wynagrodzeń i popytu krajowego, zaznaczając jednocześnie gotowość do niewielkich redukcji, jeśli inflacja utrzyma się blisko celu – podkreśla Tomasz Gessner, główny analityk Tavex.
Unijne miliardy i zmiana kursu banków centralnych wspierają złotego
Jednocześnie Rezerwa Federalna, oprócz wcześniejszych umiarkowanych cięć stóp, na grudniowym posiedzeniu ogłosiła program ponownego skupu długu skarbowego, mający na celu wsparcie płynności i ograniczenie kosztów finansowania gospodarki. Rynek odebrał ten ruch jako wyraźny sygnał przejścia do bardziej łagodnej fazy polityki pieniężnej w USA.
Z kolei Europejski Bank Centralny, po sprowadzeniu stopy depozytowej do 2 proc. w czerwcu, utrzymywał w kolejnych miesiącach stabilne nastawienie, sygnalizując przerwę w dalszym luzowaniu. W efekcie, przy relatywnie wciąż atrakcyjnych realnych stopach procentowych w Polsce i wygaszaniu jastrzębiej polityki Fed, złoty zyskał solidne makroekonomiczne fundamenty do utrzymania siły wobec głównych walut.
Istotnym wsparciem dla PLN była poprawa relacji Warszawa-Bruksela i odblokowanie dla Polski dziesiątek miliardów euro z funduszy UE, co zwiększa napływ kapitału i wzmacnia bilans płatniczy. Jednocześnie wojna w Ukrainie nadal utrzymywała podwyższony poziom ryzyka geopolitycznego dla całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej, co w analizach Europejskiego Banku Centralnego opisywano jako czynnik obniżający inwestycje i nadwrażliwy eksport w krajach położonych najbliżej konfliktu. Do tego dochodziły niepewność co do dalszego wsparcia Zachodu dla Ukrainy, dyskusje o przyszłej architekturze bezpieczeństwa w Europie oraz napięcia w globalnym systemie handlu, które dla walut rynków wschodzących oznaczają okresowe fale awersji do ryzyka.
Co nas czeka w 2026 roku?
Mocny złoty ma szansę utrzymać się także w 2026 r., przy oczekiwaniach na dalsze stopniowe umocnienie wobec dolara do okolic 3,4-3,5 w drugiej połowie roku. Część banków inwestycyjnych zakłada stabilizację EUR/PLN w rejonie 4,20-4,30, argumentując to solidnym wzrostem Polski, napływem środków unijnych oraz oczekiwaniami, że NBP będzie ciął stopy wolniej niż Fed – wskazuje Tomasz Gessner.
Zagrożeniami dla scenariusza silnego złotego pozostają z kolei możliwe spowolnienie w strefie euro, które uderzyłoby w polski eksport, eskalacja konfliktu za wschodnią granicą oraz ewentualne wewnętrzne napięcia polityczne wokół wykorzystania funduszy unijnych czy tempa reform. Dla polskiego inwestora oznacza to, że scenariusz bazowy na 2026 r. to wciąż relatywnie mocny PLN, przy założeniu braku poważnych perturbacji na światowych rynkach finansowych. Bardzo mocne zachowanie metali szlachetnych z ostatnich miesięcy może natomiast ostrzegać, że takowych perturbacji wykluczyć nie można, a gdyby się pojawiły, wówczas waluty rynków wschodzących mogą (przynajmniej okresowo) wyraźnie osłabić się względem tzw. walut twardych np. dolara, euro czy franka szwajcarskiego.
Tomasz Gessner, główny analityk Tavex
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.