Analizy
W momentach geopolitycznego napięcia złoto niemal zawsze wraca do roli bezpiecznej przystani dla kapitału / autor: Pixa
W momentach geopolitycznego napięcia złoto niemal zawsze wraca do roli bezpiecznej przystani dla kapitału / autor: Pixa

Czy ceny złota mogą rosnąć bez końca?

Tomasz Gessner, główny analityk Tavex

  • Opublikowano: 21 marca 2026, 14:00

  • Powiększ tekst

Kiedy pod koniec lutego Stany Zjednoczone i Izrael uderzyły w Iran, rynki finansowe zareagowały niemal natychmiast. Cena ropy naftowej skoczyła w okolice 120 dolarów za baryłkę, a złoto przekroczyło poziom 5400 dolarów za uncję. Jednocześnie zaczęły tracić amerykańskie obligacje skarbowe, ponieważ inwestorzy zaczęli wyceniać dwa równoległe ryzyka: wzrost inflacji napędzany drożejącą energią oraz rosnące zadłużenie Stanów Zjednoczonych związane z kosztami potencjalnej eskalacji militarnej na Bliskim Wschodzie. Taki mechanizm nie jest jednak niczym nowym. Historia rynków finansowych pokazuje, że w momentach geopolitycznego napięcia złoto niemal zawsze wraca do swojej tradycyjnej roli – bezpiecznej przystani dla kapitału. Czego więc możemy się jeszcze spodziewać?

Historia pokazuje powtarzalny schemat

W obliczu dzisiejszych wydarzeń warto pamiętać, że nie jest to jednak odosobniony przypadek. W 1979 roku, w czasie rewolucji islamskiej w Iranie, cena złota wzrosła o około 150 proc. w ciągu jednego roku. W 1990 roku, gdy Irak najechał Kuwejt i rozpoczęła się pierwsza wojna w Zatoce Perskiej, metal zyskał ponad 15 proc. w zaledwie kilka tygodni. Podobny scenariusz obserwowaliśmy również w 2022 roku, kiedy Rosja rozpoczęła pełnoskalową inwazję na Ukrainę – wtedy złoto w ciągu kilku dni zbliżyło się do historycznych szczytów w rejonie 2080 dolarów za uncję.

Za każdym razem mechanizm był podobny. Rosnąca niepewność geopolityczna podnosi ceny ropy, co zwiększa presję inflacyjną. Jednocześnie inwestorzy zaczynają szukać aktywów, które nie są bezpośrednio powiązane z polityką monetarną rządów czy banków centralnych. W takich momentach kapitał często płynie właśnie do złota – aktywa, którego podaż jest ograniczona i którego żaden rząd nie może „dodrukować”.

Po 2022 roku do tego historycznego schematu dołączył jednak nowy, strukturalny czynnik. Banki centralne na całym świecie zaczęły kupować złoto w rekordowych ilościach. Bezpośrednim impulsem była decyzja o zamrożeniu około 300 miliardów dolarów rosyjskich rezerw walutowych po rozpoczęciu wojny w Ukrainie. Dla wielu państw był to wyraźny sygnał, że rezerwy przechowywane w dolarach czy euro mogą zostać w sytuacji politycznego konfliktu zablokowane. W przeciwieństwie do nich złoto przechowywane fizycznie na własnym terytorium pozostaje aktywem w pełni suwerennym – wskazuje Tomasz Gessner, główny analityk Tavex. W efekcie złoto zaczęło odgrywać coraz ważniejszą rolę w strategicznej przebudowie globalnego systemu rezerw walutowych. Coraz więcej krajów traktuje je nie tylko jako aktywo inwestycyjne, lecz także jako element zabezpieczenia finansowej niezależności – dodaje.

Czy ceny złota mogą rosnąć bez końca?

Rosnące napięcia geopolityczne i rekordowy popyt ze strony banków centralnych sprawiają, że wielu inwestorów zadaje dziś pytanie, czy trend wzrostowy cen złota może utrzymać się przez dłuższy czas.

Nawet w przypadku tak silnego aktywa jak złoto nie istnieje scenariusz nieprzerwanego wzrostu. Gdyby doszło do szybkiej stabilizacji sytuacji na Bliskim Wschodzie, spadku inflacji oraz wyraźnego wzrostu realnych stóp procentowych, rynek mógłby zobaczyć większą korektę cen – podkreśla Tomasz Gessner, główny analityk Tavex. Z drugiej strony wiele czynników wskazuje, że obecne otoczenie makroekonomiczne pozostaje dla złota korzystne. Deficyt budżetowy Stanów Zjednoczonych znajduje się na historycznie wysokich poziomach, a przyszły szef Rezerwy Federalnej może stanąć przed trudnym wyzwaniem pogodzenia spowalniającego rynku pracy z utrzymującą się presją inflacyjną” – dodaje.

Dodatkowym ryzykiem pozostaje sytuacja w rejonie Zatoki Perskiej. Cieśnina Ormuz, przez którą przepływa około 20 proc. światowej podaży ropy, jest jednym z najbardziej wrażliwych punktów globalnego systemu energetycznego. Jej długotrwałe zamknięcie oznaczałoby gwałtowny wzrost cen surowców i dodatkową presję inflacyjną na całym świecie.

Choć złoto jest często postrzegane jako klasyczna „bezpieczna przystań”, historia rynków pokazuje, że w krótkim okresie może zachowywać się w sposób zaskakujący nawet dla doświadczonych inwestorów.

W momentach gwałtownych spadków na rynkach finansowych dochodzi czasem do zjawiska określanego jako delewarowanie. Inwestorzy zmuszeni do szybkiego pozyskania gotówki sprzedają wtedy niemal wszystkie aktywa – także te uznawane za bezpieczne, w tym złoto. W efekcie metal może w krótkim okresie spadać równolegle z akcjami czy innymi klasami aktywów.

W dłuższej perspektywie mechanizm ten zazwyczaj się odwraca. Po początkowej fali wyprzedaży kapitał często ponownie wraca do złota, traktowanego jako stabilniejszy element portfela inwestycyjnego.

Kruszec coraz popularniejszy wśród Polaków

Rosnące zainteresowanie tym aktywem widać również w Polsce. Z najnowszego badania firmy Tavex wynika, że złoto wskazało już 16 proc. respondentów jako formę inwestowania oszczędności. Rok wcześniej odsetek ten wynosił 13 proc.

Obecnie złoto zajmuje czwarte miejsce w rankingu najpopularniejszych aktywów inwestycyjnych wśród Polaków – za lokatami bankowymi, funduszami inwestycyjnymi oraz giełdą.

Co istotne, dla większości inwestorów złoto nie jest narzędziem spekulacji. Aż 34 proc. osób inwestujących w ten metal deklaruje, że wybiera go przede wszystkim jako sposób długoterminowego zabezpieczenia oszczędności.

Historia pokazuje, że w momentach politycznych i gospodarczych napięć złoto niemal zawsze wraca do centrum uwagi inwestorów. Każdy kolejny kryzys – od rewolucji w Iranie, przez wojny na Bliskim Wschodzie, aż po współczesne napięcia geopolityczne – potwierdza jego szczególną rolę w globalnym systemie finansowym. Choć ceny metalu mogą podlegać okresowym wahaniom, jedno pozostaje niezmienne: złoto pozostaje jednym z niewielu aktywów, które w czasach niepewności potrafią pełnić funkcję zarówno inwestycji, jak i zabezpieczenia wartości kapitału.

Tomasz Gessner, główny analityk Tavex

Źródło: materiały prasowe Tavex, oprac. Sek

Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych