Analizy

www.sxc.hu / autor: www.sxc.hu
www.sxc.hu / autor: www.sxc.hu

Silne euro ciąży giełdom UE

Kamil Cisowski Dyrektor Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

  • Opublikowano: 1 września 2020, 09:00

  • 0
  • Powiększ tekst

Kończąca sierpień sesja, którą indeksy europejskie rozpoczynały na wyraźnych plusach, okazała się niestety kolejnym pokazem relatywnej słabości na tle świata.

Spadki głównych indeksów od 0,6% (FTSE 100) do 2,3% (IBEX). Próby tłumaczenia zachowania rynku wzrostem obaw deflacyjnych po publikacji danych z Hiszpanii i Niemiec (niemiecki HICP spadł w sierpniu o -0,1% r/r, znajdując się 0,2pp poniżej konsensusu) wydają się lekko naciągane, a głównym problemem dla unijnych rynków akcji pozostaje naszym zdaniem silne euro. W momencie pisania komentarza, po dalszych wzrostach, kurs EURUSD zbliża się do testu 1,2, a nawet jeśli do wybicia poziomu nie dojdzie dzisiaj, po Jackson Hole trudno znaleźć argumenty przeciw kontynuacji trendu, który może dopiero przybierać na sile. Zakwestionowanie scenariusza ruchu w stronę 1,25 wymagałoby dużego zaskoczenia ze strony EBC. Jakiekolwiek naśladownictwo strategii Fed wydaje się tu niewystarczające, zważywszy, że nikt poważnie nie obawia się, że inflacja w strefie euro w dającej się przewidzieć przyszłości będzie pozostawała powyżej celu. W rynku walutowym, obok ryzyk dalszego osłabienia unijnej gospodarki kolejnymi COVID-owymi obostrzeniami, widzimy źródło potencjalnej słabości Europy względem reszty świata nawet do końca roku.

WIG20 spadł w poniedziałek o 1,6%, mWIG40 o 0,2%, a sWIG80 o 0,1%, stawiając akcent na nieudanym miesiącu. 6,1% traciło PGE w charakterystycznym dla GPW zjawisku predyskontowania zaskakująco słabych wyników szacunkowych za pierwszą połowę roku, z których wynika, że EBITDA w 2Q2020 wyniosła 1,035 mld zł wobec konsenusu PAP na poziomie 1,286 mld zł i wobec 2,506 mld zł rok wcześniej. Największym obciążeniem dla indeksu była jednak przecena Orlenu o 3,4%.

Wprawdzie szeroki rynek amerykański, obciążony przez Europę, nie zdołał wyjść na plus, a S&P500 spadkiem o 0,2% zanotowało piątą spadkową sesję w najlepszym od 1986 r. sierpniu, ale NASDAQ zyskał 0,7%. Hossa Robin Hooda trwa w najlepsze, po splitach akcje Tesli notowały wzrosty o 12,6%, a Apple o 3,4%.

Dzisiejsza sesja w Azji ma spokojny charakter, z większością indeksów oscylujących wokół zera lub znajdujących się na lekkich plusach. Kontrakty futures na rynek amerykański również zachowują się pozytywnie, wyraźniejsze wzrosty sugerowane są w Europie, która po raz kolejny będzie próbowała „nadganiać” rosnący dystans za USA. Pomóc może w tym spodziewana rewizja w górę prognoz niemieckiego PKB oraz duży pakiet danych z kontynentu (m.in. finalne PMI, zatrudnienie we Włoszech i Niemczech). Najważniejszą publikacją dnia będzie ISM z amerykańskiego przemysłu.

Kamil Cisowski

Dyrektor Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego

Dom Inwestycyjny Xelion

Powiązane tematy

Komentarze