Informacje

Zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay.com
Zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay.com

PMI spadło, choć nadal jest na historycznie wysokich poziomach

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 1 września 2021, 12:40

  • Powiększ tekst

Główną przyczyną spadku wskaźnika PMI w sierpniu było wyhamowanie produkcji, skutkujące wzrostem zaległości produkcyjnych - podkreślają analitycy banku Pekao. Mimo to - jak dodają - PMI nadal kształtuje się na historycznie wysokich poziomach

Firma IHS Markit podała w środę, że wskaźnik PMI dla polskiego sektora przemysłowego wyniósł 56 pkt, co jest najniższym wynikiem od czterech miesięcy. Nadal jest to jednak poziom sygnalizujący rozwój polskiego przemysłu – podkreślono.

Analitycy banku Pekao przypomnieli, że w lipcu wskaźnik PMI ukształtował się na poziomie 57,6 pkt. Przewidywali oni także, że w sierpniu wskaźnik ten osiągnie 56,2 pkt., z kolei konsensus rynkowy wyniósł 56,5 pkt.

Mimo niewielkiego rozczarowania, wskaźnik nadal kształtuje się na historycznie wysokich poziomach – ostatnio, nie licząc rekordowych odczytów w ostatnich trzech miesiącach, z podobnym poziomem PMI mieliśmy do czynienia w grudniu 2010. Wskaźnik PMI w krajowym przetwórstwie, ponownie znajdując się powyżej granicznego poziomu 50,0 pkt, sygnalizuje poprawę warunków w sektorze już 14. miesiąc z rzędu - podkreślili analitycy banku.

Jak wyjaśnili, jednym z głównych powodów spadku wskaźnika PMI w sierpniu było wyhamowanie produkcji, skutkujące wzrostem zaległości produkcyjnych w niemal rekordowym tempie.

Wynikały one z wielomiesięcznej bolączki światowego przemysłu, którą nieustannie są opóźnienia w łańcuchach dostaw, które w sierpniu zwiększyły się. Wyhamowanie tempa wzrostu produkcji w sierpniu, według managerów logistyki, nie sprzyjało doganianiu stale rosnącego popytu w przetwórstwie, który nadal trzyma się mocno - wskazali.

Zwrócono ponadto uwagę, że w szczególności popyt zagraniczny okazał się być w sierpniu wyjątkowo silny – tempo napływu nowych zamówień eksportowych stale przyspiesza, podczas gdy nowe zamówienia ogółem wyhamowały i odnotowały najwolniejsze tempo wzrostu od czterech miesięcy. To z kolei - jak wykazali analitycy - wskazuje na słabszą dynamikę krajowego popytu.

Bank zwraca uwagę, że zatrudnienie w polskim przetwórstwie nadal ma się dobrze.

Managerowie logistyki cały czas deklarują, że zatrudniają nowych pracowników. Niemniej jednak, wszystkie wyżej wymienione składowe wskaźnika PMI charakteryzują się obecnie coraz wolniejszym tempem wzrostu. Jedynym subindeksem, który utrzymał w sierpniu wyraźny trend wzrostowy jest subindeks zapasów pozycji zakupionych. Warto również wspomnieć o utrzymującej się presji cenowej w krajowym przetwórstwie. W sierpniu inflacja kosztów produkcji nadal była relatywnie wysoka, lecz odnotowała najsłabszy wynik od sześciu miesięcy. Wzrostowi kosztów w przetwórstwie sprzyjała wspomniana wcześniej nienajlepsza wydajność dostawców oraz niedobory surowców - wyjaśniono.

Analitycy podkreślają, że mimo pogorszenia nastrojów w sierpniu, managerowie logistyki pozostają optymistyczni.

W nadchodzącym roku spodziewają się silnego wzrostu produkcji oraz kontynuacji popandemicznego ożywienia. Zagrożeniem dla nastrojów w polskim przetwórstwie pozostaje jednak sytuacja pandemiczna, która, zgodnie z prognozami rządowymi, ma się w najbliższym czasie pogorszyć. Nie powinna ona jednak wpłynąć na aktywność w krajowym przemyśle tak silnie, jak miało to miejsce w trakcie poprzednich fal pandemii. Może ona jednak być powodem dalszego wyhamowywania krajowego popytu, co przełoży się na nastroje w przetwórstwie - podsumowano.

Czytaj też: Dramat z cenami drewna. Czy zakazać jego eksportu?

PAP/KG

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych