Informacje

Ubezpieczenie auta elektrycznego w praktyce

Artykuł sponsorowany

  • Opublikowano: 15 września 2021, 20:56

    Aktualizacja: 15 września 2021, 20:57

  • 0
  • Powiększ tekst

Samochody elektryczne to temat, który stał się w Polsce niezwykle popularny w ostatnich 2-3 latach. Przedstawiane są one jako samochody przyszłości, w pełni ekologiczne i niezwykle ciche. Wydawać by się mogło, że to auto wręcz idealne

Dlaczego więc ich sprzedaż wciąż kuleje? Powodów jest kilka, ale głównym wydaje się wysoka cena zakupu. Pomimo tego, w kwietniu 2021 r. wg danych Instytutu SAMAR mieliśmy w Polsce 25 tys. zarejestrowanych aut elektrycznych, z czego blisko 12 tys. to typowe elektryki, a 13 tys. to hybrydy typu plug-in, które można doładowywać. Taka liczba aut nie może umknąć uwadze firm ubezpieczeniowych. Elektryki wymagają bowiem ubezpieczenia na tych samych zasadach co pozostałe auta. Czy ich posiadacze mogą liczyć na jakieś upusty z tytułu posiadania ekologicznego auta? Przyjrzyjmy się temu bliżej.

Czy ubezpieczenie auta elektrycznego może być tańsze niż pozostałych?

Bardzo trudno o jednoznaczną odpowiedź na tak postawione pytanie. Z jednej strony mamy bowiem względy ekologiczne. Im więcej aut napędzanych elektrycznie tym lepiej dla środowiska. Z drugiej do głosu dochodzi czynnik biznesowy, który niestety, ale zwykle wygrywa. O ile bowiem obowiązkowe ubezpieczenie OC zależy od wielu czynników jak: wieku kierowcy, jego stażu za kierownicą, wieku i marki auta, miejsca zamieszkania kierowcy to na nim temat ubezpieczeń się zwykle nie kończy. Ubezpieczyciele oferują nieco korzystniejsze warunki dla OC auta elektrycznego, ale z drugiej strony nie mogą za bardzo zrobić tego w przypadku AC.

Porównanie składki OC dla auta elektrycznego i benzynowego

Spójrzmy na dwie poniższe kalkulacje przeprowadzone przez serwis porównujący ubezpieczenia online Punkta.pl.

Wyraźnie widać, iż posiadacz elektrycznego Nissana może liczyć na OC tańsze o ok. 200-250 zł niż posiadacz benzynowej Toyoty z tego samego rocznika. I jest to bez wątpienia bardzo dobra wiadomość. Fakty są jednak takie, iż auta elektryczne są sporo droższe od spalinowych. I nie mówimy tu o różnicach rzędu 10%, a raczej 30%.

Ile kosztują używane auta elektryczne?

Przykładowo ceny aut, które posłużyły do utworzenia kalkulacji przedstawiają się następująco:

  1. 2-letnia Toyota Corolla to wydatek od 65 tys. zł do 80 tys. zł w zależności od wersji i wyposażenia.

  2. 2-letni elektryczny Nissan Leaf to wydatek od 85 tys. zł do 95 tys. zł również w zależności od wersji.

Dane: OTOMOTO sierpień 2021.

Ile kosztuje ubezpieczenie AC auta elektrycznego?

Wydając na Nissana 20 tys. zł więcej trudno założyć, iż 250 zł tańsze ubezpieczenie OC będzie głównym powodem jego nabycia. O ile więc w przypadku samego OC możemy liczyć na pewne przywileje i zniżki względem aut z tego samego rocznika, o tyle trudno liczyć, aby łączny koszt ubezpieczenia aut elektrycznych mógł być sporo niższy.

Gdybyśmy chcieli dodatkowo dodać do OC jeszcze AC, jego cena będzie wyższa niż w przypadku podobnej klasy aut benzynowych. Wysoka cena ubezpieczenia AC elektrycznego, jest powiązana z wyższą wartością auta. Dla przypomnienia AC nie jest obowiązkowe, ale trudno z niego zrezygnować ze względów czysto rozsądkowych. To z AC pokrywane są koszty naprawy auta, które uszkodzimy z naszej winy. Również z AC uzyskamy odszkodowanie w przypadku kradzieży auta. Kto zaryzykuje brak polisy AC dla auta używanego wartego prawie 100 tys. zł? W przypadku nowych aut elektrycznych, zakup w zdecydowanej większości przypadków przekracza tą kwotę.

Gdzie szukać oszczędności w autach zasilanych prądem, jeśli nie na ubezpieczeniu?

W związku z powyższym ewentualnych oszczędności z użytkowania elektryka nie należy szukać w ubezpieczeniu, a raczej na przeglądach okresowych. Ze względu na brak niektórych elementów charakterystycznych dla aut spalinowych, elektryk nie wymaga np. wymiany oleju czy filtrów.

Same przeglądy są też sporo tańsze niż aut spalinowych.

Kolejnym miejscem do oszczędności jest też brak wydatków na paliwo. Stale rosnące koszty benzyny i oleju napędowego sprawiają, że przejechanie 100 km kosztuje nawet 50 zł. (Spalanie 8 litrów/100 km, cena PB 95/ON - 5,5 zł/5,8 zł). Mając dostęp do własnej stacji ładowania np. w garażu, oszczędności z tego tytułu mogą sięgać kilkuset złotych miesięcznie.

Podsumowanie

Zakup ubezpieczenia OC dla auta elektrycznego rzeczywiście może być tańszy, jak w przypadku auta spalinowego. Niestety wyższa wartość takiego pojazdu powoduje wyższą składkę AC. Towarzystwa Ubezpieczeniowe tak naprawdę dopiero uczą się kalkulować dla nich koszty i oceniać ryzyko, z racji tego że na tą chwilę tak auta są relatywnie niedługo na rynku. Ilość wypadków z ich udziałem jest, póki co niewielka głównie ze względów na ilość pojazdów. 25 tys. „elektryków” według portalu Wybór Kierowców to kropla w morzu kilkunastu milionów aut na polskich drogach.

Najbliższe prawdy wydaje się stwierdzenie, że przy zakupie pakietu OC i AC, zaoszczędzimy na OC, ale dopłacimy do AC i bilans wyjdzie ewentualnie na zero. Dokupując NNW i Assistance możemy liczyć, iż w pakiecie za całość zapłacimy porównywalnie jak do innych aut. Póki co auta elektryczne przynajmniej w Polsce wciąż pozostają raczej ciekawostką niż silnym trendem na rynku motoryzacyjnym. Niewykluczone, że wraz z rozwojem rynku powstaną specjalne oferty ubezpieczeń dla aut elektrycznych oparte na doświadczeniach krajów zachodnich, gdzie sprzedaż elektryków liczona jest w tysiącach sztuk kwartalnie.

Wiadomości Google

Kliknij Obserwuj i bądź na bieżąco!

Powiązane tematy

Komentarze