Informacje

Artur Soboń  / autor: Fratria
Artur Soboń / autor: Fratria

Soboń: Banki muszą trochę zejść ze swojej marży

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 27 kwietnia 2022, 14:30

  • 2
  • Powiększ tekst

Banki muszą trochę zejść ze swojej marży; chcemy na trwale zmienić wysokość kosztów pieniądza dla kredytobiorców — powiedział w środę wiceminister finansów Artur Soboń. W jego ocenie w środowisku bankowym jest coraz większe zrozumienie w tej sprawie.

Soboń, który był w środę gościem „Rozmowy dnia” w Polski Radiu PiK, przyznał, że wszyscy z niepokojem patrzą na drugą połowę 2022 roku.

Jeżeli patrzymy na nastroje konsumentów, to one są wyraźnie gorsze. Wyraźnie chęć wydatkowania środków jest mniejsza, bo mamy putinoinflację, realne zagrożenie bezpieczeństwa w Europie. Mamy sytuację, w której musimy zadbać o swoje bezpieczeństwo energetyczne, żywnościowe. Mamy sytuację, w której nawet zdrowy organizm, bo polska gospodarka jest dziś zdrowym organizmem, jest targany przez zewnętrzne siły, w taki sposób, który chwieje tym, co zbudowaliśmy” - mówił wiceminister finansów.

Podkreślił, że rząd musi cały czas wzmacniać odporność gospodarki na czynniki zewnętrzne, ale też być „ostrożnym”. „To czas większej wstrzemięźliwości w wydatkach fiskalnych, bardziej restrykcyjnej polityki monetarnej, ale jednocześnie czas, aby wzmacniać inwestycje, oszczędności, aby starać się utrzymywać wzrost gospodarczy na takim poziomie, który zapowiadał pan premier, czyli 4 punktów procentowych, czas na to, aby nie wpaść w recesję, nie doprowadzić do wzrostu osób bezrobotnych. (Chodzi o to — PAP), aby zachować to, co zdrowe i przejść przez ten okres w miarę, w miarę bezboleśnie” - zaznaczył.

Pytany o pomysł „wakacji kredytowych”, które będą dotyczyły wszystkich kredytobiorców, a z których będzie można skorzystać cztery razy w 2022 r. i cztery razy w 2023 roku, Artur Soboń mówił o tym, że dla części rodzin będzie to niezwykle ważna pomoc.

Taki okres pozwoli im uniknąć czegoś znacznie gorszego, czyli pułapki braku płynności, konieczności pożyczania na krótki czas i wysoki procent środków. (…) To jest instrument, który będzie mógł być wykorzystany w trudnym okresie przez część kredytobiorców” - dodał.

W ocenie wiceministra finansów najważniejsze jest jednak to „nad czym musimy wspólnie usiąść z bankami, a mianowicie to, czym zastąpić WIBOR”.

Tak, aby na trwale zmienić wysokość kosztów pieniądza dla kredytobiorców. Tak, aby kredyty hipoteczne były bardziej atrakcyjne, aby banki się troszkę posunęły w swojej marży, w swojej rentowności, a dla kredytobiorców było to łatwiej dostępne. Wciąż oczywiście na zasadach rynkowych. Będziemy tu współpracowali wspólnie z KNF-em, będziemy chętnie rozmawiali — jeżeli będą chciały — z bankami, ale to musimy zrobić. Na pewno banki muszą trochę zejść ze swojej marży” - powiedział Soboń.

Dodał, że od pewnego czasu widać zrozumienie tej sprawy w środowisko bankowym. „Reakcja ze strony banków była wstrzemięźliwa. Nie słyszałem krytyki, tylko apele, abyśmy siedli do stołu i wypracowali rozwiązania. Tak też ja uważam. Nam zależy na tym, aby system bankowy w Polsce był zdrowy, silny i stabilny, ale jednocześnie, aby kredytobiorcy nie przepłacali, bo w sytuacji obecnych stóp procentowych jest ewidentnie przestrzeń na to, aby marże były niższe” - wskazał wiceszef resortu finansów.

Projekt ustawy dotyczący wsparcia kredytobiorców będzie gotowy w ciągu kilku tygodni, by mógł zadziałać w wakacje - poinformował we wtorek minister rozwoju i technologii Waldemar Buda. Dodał, że prace nad nim trwają we współpracy z Ministerstwem Finansów.

Buda wskazywał, że pierwszym przewidzianym instrumentem jest pomoc w spłacie rat kredytowych przez okres 36 miesięcy w wysokości do 2000 zł (w przypadku każdej raty), czyli maksymalna pomoc może wynieść 72 tys. zł. Zasady przyznawania wsparcia z tego instrumentu będą takie same jak przy korzystaniu z Funduszu Wsparcia Kredytobiorców.

Drugim instrumentem są wakacje kredytowe, które będą dotyczyły wszystkich kredytobiorców. Z instrumentu będzie można skorzystać cztery razy w 2022 r. i cztery razy w 2023 r.

Trzecim rozwiązaniem wymienionym przez szefa MRiT jest „zlikwidowanie WIBOR-u w stosunku do kredytów hipotecznych” (WIBOR to stopa procentowa, po jakiej banki udzielają pożyczek innym bankom, ustalana w każdy dzień roboczy). Buda wskazywał, że zastąpienie WIBOR-u nowym wskaźnikiem będzie dotyczyło i będzie korzystne dla wszystkich kredytobiorców.

Czwarte rozwiązanie o którym mówił Buda to stworzenie składkowego funduszu pomocowego dla sektora bankowego, który „zapewni bufor przy turbulencjach na rynku finansowym” na poziomie 3,5 mld zł od 2023 r.

Czytaj też: Patkowski: Planujemy nowelizację budżetu na 2022 rok

PAP/kp

Powiązane tematy

Komentarze