Informacje

PKN Orlen / autor: fot. Fratria
PKN Orlen / autor: fot. Fratria

TEMAT DNIA

"Sterowany" protest? Tak wywołano nagonkę na Orlen!

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 11 czerwca 2022, 11:19

  • 9
  • Powiększ tekst

W ten weekend mają odbyć się w wielu miastach Polski protesty na stacjach PKN Orlen przeciwko wysokim cenom paliw. Zainicjowane w internecie mają być spontaniczną reakcją rzesz zwykłych ludzi na wysokie ceny paliw na stacjach, jednak według dokumentu przygotowanego przez Instytut Badań Internetu i Mediów Społecznościowych protesty te skrywają drugie dno.

Ceny paliw są obiektywnie wysokie i nikt racjonalny nie będzie temu zaprzeczał, jednak reakcja na nie i wielkie protesty, które mają obyć się na stacjach - zwłaszcza w sytuacji gdy nasz kraj wobec wojny na Ukrainie także musi mierzyć się z zagrożeniem bezpieczeństwa - może budzić zainteresowanie badaczy i skłaniać do zadawania pytań co do celów stojących za tymi protestami i metodami szerzenia informacji o nich.

Te pytania zadali specjaliści IBIMS i efektem ich badań jest drobiazgowa analiza dotycząca metod szerzenia informacji na temat „spontanicznych” protestów.

Jętkowanie”, czyli co?

Operacja „jętkowania” ma na celu takie operowanie informacją w internecie by zmienić postrzeganie rzeczywistości przez dziennikarzy, polityków, media, wreszcie - opinię publiczną w celu uzyskania konkretnych decyzji ekonomicznych, społecznych lub politycznych. „Jętkowany” może być każdy istotny temat społeczno-polityczny, stający się pretekstem do kreowania alternatywnej rzeczywistości w świadomości wymienionych wcześniej grup.

Skąd pochodzi termin „jętkowanie”? Według IBIMS nazwa ta wywodzi się od operacji irańskich służb specjalnych, przeprowadzonej w 2018 roku przeciwko Izraelowi i na jego terenie. Określenie „jętka” zostało zastosowane w opisie tej operacji, jako symboliczne przedstawienie celów - latem wielkie ilości jętek często utrudniają prowadzenie samochodu, zakłócając kierowcom pole widzenia. Zaś w mediach społecznościowych jętkowanie jest pojmowane jako otoczenie interesujących się daną sprawą grup przez wielką liczbę profili i wywieranie presji tak silnej, że wpływającej na postrzeganie danej sprawy a w dalszej perspektywie - zakrzywienie percepcji zjawisk i opinii społecznej.

Jak budować zainteresowanie?

Jak informują w swej analizie specjaliści IBIMS protest na stacjach Orlen był w dniach od 8.06 do 10.06 najdynamiczniej rosnącym tematem we wszystkich mediach regionalnych kraju:

Dane ilościowe wskazują na wciąż rosnącą skalę implementacji wzmianek w przestrzeni informacyjnej polskiego internetu w sprawie akcji (ponad 450 wzmianek na godzinę), przekładających się na wysoką dynamikę interakcji i zasięgi (ponad 40MLN w ost 72h).

Jak wykazali specjaliści geolokalizacja zainteresowania tematem wykazała jego największą obecność w województwach Podkarpackim, Kujawsko-Pomorskim, Podlaskim, Warmińsko-Mazurskm i Świętokrzyskim. Co ważne temat blokad stacji Orlen jest najbardziej eksponowanym w lokalnych serwisach - tylko w ostatnich 4 dniach mieliśmy do czynienia z ponad 250 publikacjami. Eksperci IBIMS wskazują, że tylko strajki kobiet z 2021 roku miały podobne zasięgi.

Co istotne informacje o strajku udostępniane są masowo w lokalnych grupach hobbystycznych, grupach z informacjami, ogłoszeniami etc.

CZYTAJ: Ktoś inicjuje blokowanie Orlenu. Oddolna akcja czy polityczna agenda?

Rzecz jasna ceny paliw budzą uzasadnione emocje i to nie od dziś - już przed inwazją Rosji na Ukrainę pojawiały się próby manipulowania tematem w social mediach np. poprzez nawoływanie niektórych profili do nabywania zapasów paliwa, zaś jego ceny są istotną kwestią nie tylko w Polsce ale i całej UE. Warto też zaznaczyć, że ceny paliw pozostają wysokie nie tylko na stacjach PKN Orlen lecz i wszystkich pozostałych koncernów, w tym - zagranicznych, zaś władze Orlen w porozumieniu z rządem na początku roku podjęły wysiłki na rzecz obniżenia cen paliw na stacjach naszego narodowego, paliwowego giganta i to właśnie Orlen skutecznie wymusił na rynku obniżenie cen paliw po wdrożeniu przez rząd narodowej Tarczy Antyinflacyjnej.

Oburzenie społeczeństwo jest mimo to uzasadnione i naturalne. To co naturalne nie jest to, zdaniem ekspertów IBIMS, fakt masowej, półautomatycznej dystrybucji informacji według ustalonego wzoru. Ten wzór nie jest niczym nowym, dało się go zaobserwować wcześniej - w latach 2020-2022 w wypadku szczepień (i akcji antyszczepionkowych) a potem, na początku inwazji Rosji na Ukrainę - w akcjach dezinformacyjnych na temat uchodźców z Ukrainy.

Jak wywołać protest? „Jętkowanie” w kilku krokach

Jak opisują to specjaliści IBIMS kluczowa dla powodzenia operacji jętkowania jest faza testu, kiedy to sprawdza się jak szeroko i daleko dana sytuacja przedostanie się do rozmaitych, internetowych mikro-baniek w mediach społecznościowych - przykładowo w niedzielę 5 czerwca w Bielsku-Białej odbył się pierwszy protest blokowania stacji paliw i uzyskał - lokalnie - spore zasięgi - ponad 1200 udostepnień, będąc jednym z najbardziej angażujących postów polskiej sieci tego dnia. Informacje były masowo udostępniane w regionalnych grupach w social media a także grupach związanych z… ruchem antyszczepionkowym! Widać było też wysokie zaangażowanie grup politycznych, zwłaszcza tych powiązanych ze skrajną prawicą.

CZYTAJ: To rosyjskie trolle pracują nad negatywnym wizerunkiem uchodźców

Oczywiście - sam protest w społeczeństwie demokratycznym nie jest niczym złym, odruch oporu to wręcz pożądane zachowanie w demokracji - także w Polsce. Jednak co innego ekspresja opinii a co innego półmechaniczne działania dystrybucyjne, w których ktoś specjalnie i z premedytacją rozsiewa informacje o proteście, mając na celu duplikację podobnych wydarzeń w reszcie kraju.

CZYTAJ: Antyszczepionkowcy roznoszą teraz ruską dezinformację

Jak słusznie zauważają eksperci IBIMS trudno jest znaleźć powody dla których protesty te odbywają się akurat na stacjach PKN Orlen, a nie w innych punktach sieci dystrybucyjnych paliw, gdzie ceny są przecież podobne, albo i wyższe.

Kolejnym elementem operacji jętkowania jest targetowanie osobowe i medialne. Medialne oparte jest na systemie działania lokalnych mediów, tzn. obserwacji wydarzeń z danej przestrzeni i podbijaniu zainteresowania nimi użytkowników na danym terenie. Gdy wzrasta liczba interakcji pod danym postem, media lokalne tworzą szybko kolejne treści odnoszące się do danego wydarzenia. Jak wskazują eksperci IBIMS:

W przypadku działań dotyczących blokady stacji Orlen jednoznacznie widać, że na podstawie ilości publikacji (oraz faktycznego i stymulowanego zainteresowania nimi) powstała cała seria artykułów dotyczących planowanych blokad. Takie publikacje wpłynęły na 10-krotne zwiększenie zasięgu tematu blokady oraz jego legitymizację w ogólnopolskiej przestrzeni medialnej.

Co ważne - wcześniejsza analiza grup antyszczepionkowych czy tych gdzie objawiały się dezinformacje na temat uchodźców z Ukrainy wskazała, iż przewagę w aktywności mają tam kobiety w wieku 20 do 40 lat… i tak samo jest w wypadku blokady stacji Orlen. Dlaczego taka grupa? W odróżnieniu od mężczyzn z mniejszych miejscowości kobiety są tam aktywne w internetowych grupach lokalnych i, jak podkreślają eksperci IBIMS - często wypowiada się w tematach społecznych ale i gospodarczych.

Podobnie jak we wcześniejszych akcjach, analiza profili wskazuje jednoznacznie na wysyłanie treści przez kobiety – do kobiet.

Kolejną fazą jest dystrybucja - organiczne lub naturalne zainteresowanie w mediach społecznościowych budowane jest na podstawie obowiązujących algorytmów danego serwisu. Jeśli opublikowana informacja jest ciekawa dla odbiorców reagują oni na nią przez polubienia, komentarze, tzw. share (udostępnienia) a to zwiększa zasięg publikacji dzięki czemu dociera ona do kolejnych grup. Tymczasem, jak zaznaczają specjaliści IBIMS - dystrybucja półmechaniczna pomija element jakim jest początkowe zainteresowanie użytkowników.

Dystrybucja półmechaniczna opiera się na szybkim i „sztucznym” udostępnianiu jej w dziesiątkach lub nawet setkach grup tematycznych, dzięki czemu algorytm odczytuje to jako wysokie zainteresowanie… i doprowadza do hurtowego już dotarcia do kolejnych grup użytkowników danego kanału - właśnie z tych przyczyn technika ta jest tak skuteczna w wypadku tematów społecznych. Jak wskazują specjaliści IBIMS:

Dokładnie ten mechanizm zainteresowania „na sterydach” wykorzystany był w wypadku protestów na stacji Orlen. W chwili obecnej nie jesteśmy już w stanie sprawdzić jak bardzo protest organicznie interesował użytkowników sieci, a jak bardzo poprzez sztuczną stymulację.

Następnym krokiem jest coś co eksperci nazwali „budowaniem wyjątkowości” - udostępnianie danej informacji lub akcji na konkretnych grupach ma służyć tworzeniu przekazu jakościowego w rozumieniu tożsamościowym - ta faza jest kluczowa dla powodzenia operacji jętkowania. Odbiorcy mają mieć poczucie przynależności do wyjątkowej, obdarzonej specjalną wiedzą grupy. „Oświeceni”, mający unikatową wiedzę odbiorcy mają poczucie, iż uczestniczą w walce o prawdę, a ich działalność jest antysystemowa i, co za tym idzie, dobra.

Ostatnią fazą jest sam protest, który ma mieć głównie skutki „wizualne”, tzn. wytworzyć wiele materiałów graficznych - wideo i zdjęć - tak by dawać poczucie masowości. Materiały te potem można dystrybuować w mediach społecznościowych, gdzie będą zyskiwać popularność w oparciu o negatywne emocje związane z wysokimi cenami paliw.

Jakie są cele operatorów systemu jętkowania?

Eksperci IBIMS wysnuwają następujące wnioski - celem ma być publikowanie zdjęć, materiałów prasowych i wideo w mediach zagranicznych, co ma wyrażać jakoby Polacy byli masowo niezadowoleni z polityki rządu wobec Rosji. Drugim celem może być ponowne uruchomienie i mobilizacja grup tworzonych przy okazji ruchu antyszczepionkowego, które w trakcie wojny potraciły zasięgi, a to z kolei pozwoli implementować w przestrzeń internetową nowe tematy.

Sukces akcji, w zależności od zachowania PKN Orlen, może wpłynąć na wizerunek koncernu, negatywnie, neutralnie lub pozytywnie. Jak wskazują eksperci próba siłowej deeskalacji protestów poprzez wzywanie na stacje policji etc. może odbić się negatywnie na wizerunku firmy, zaś zachowania pozytywne, takie jak uśmiech wobec protestujących, akcja serwowania im kawy etc… wręcz przeciwnie! Jednak protesty mogą przede wszystkim utrwalić nieprawdziwy wizerunek Orlen jako sieci na której ceny paliw są skandalicznie wysokie - wizerunek o tyle fałszywy, iż - jak wskazaliśmy - ceny paliw na PKN Orlen nie tylko nie odbiegają od cen na innych stacjach, ale też koncern podejmował wcześniej skuteczne wysiłki na rzecz ich obniżenia. Słowem - gdyby nie działania władz Orlen w porozumieniu z rządem ceny paliw en masse byłyby jeszcze wyższe!

Protesty mają też uderzyć w PiS, tak samo jak uderzały w ugrupowanie protesty antyszczepionkowe. Jednak opozycja na protestach także nie zyska, bowiem obecność na grupach antyszczepionkowych wzmacnia raczej skrajną prawicę i środowiska narodowe aniżeli opozycję lewicowo-liberalną.

Jaki jest ostateczny cel operacji jętkowania wokół Orlen? Głównie ma to być odbudowa sił i wpływów grup antyszczepionkowych, które - przed inwazją Rosji na Ukrainę - stanowiły silną i znaczącą politycznie grupę. A to z kolei może przełożyć się na bieżące decyzje polityczne zaś w dalszej perspektywie - wynik wyborów.

Warto zapoznać się z pełną treścią analizy IBIMS: Ruchy antyszczepionkowe wracają w wielkim stylu i idą na wojnę z Orlenem – analiza IBIMS

Zachęcamy też do odwiedzin na stronie Instytutu: https://ibims.pl/

IBIMS/ as/

Powiązane tematy

Komentarze