Informacje

wiceszefowa KE Vera Jourova / autor: fotoserwis Fratria
wiceszefowa KE Vera Jourova / autor: fotoserwis Fratria

To Jourova blokuje środki dla Polski? Von der Leyen bezsilna

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 21 sierpnia 2022, 19:53

  • 5
  • Powiększ tekst

„Problemy mają z nią nie tylko przywódcy państw poszczególnych krajów, lecz nawet sama szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen – ocenia Ralf Neukirch na łamach niemieckiego tygodnika „Der Spiegel” wiceprzewodniczącą KE, komisarz ds. praworządności, Verę Jourovą – informuje serwis wPolityce.pl

Wybór Czeszki na to stanowisko, jak zauważa niemiecki komentator, miał być „gestem dobrej woli” wobec krajów Europy Środkowo-Wschodniej – pisze Neukirch. Jednak, jak wskazuje, w działalności wiceprzewodniczącej KE chodzi „nie tylko o wartości, lecz także o bardzo dużo pieniędzy”.

Zdaniem niemieckiego dziennikarza, w walce z nasilającymi się tendencjami autorytarnymi w Polsce i na Węgrzech, Jourova reprezentuje bardziej jednoznaczne i twarde stanowisko niż von der Leyen.

Dziennikarz z Niemiec najwyraźniej nie był od dawna w Polsce nawet „przelotem”, skoro snuje tezy o „nasilających się tendencjach autorytarnych” – czytamy na portalu.

Informuje on w „Der Spiegel”, że to właśnie Jourova złożyła wniosek o kary finansowe dla Polski i forsowała postępowanie o naruszenie traktatów, przy czym komisarz nie ma kompetencji w kwestii środków z KPO.

„Nawet von der Leyen nie mogła wyjść polskim władzom naprzeciw”

Ralf Neukirch podkreśla, że podejście szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen wobec Polski w sprawach dotyczących praworządności jest raczej koncyliacyjne. Aby zapobiec blokadzie UE, ale nie tylko.

Sukces Planu Odbudowy może być początkiem nowego systemu finansowania UE, co oznaczałoby więcej władzy dla Brukseli. Wojna z Ukrainą jest z punktu widzenia von der Leyen dobrą okazją do wyjścia polskiemu rządowi naprzeciw – pisze niemiecki komentator. Właśnie dlatego KE - według Neukircha - pod presją von der Leyen - zaakceptowała KPO dla Polski i wówczas zarówno Warszawa, jak i Bruksela, były przekonane, że do Polski szybko popłyną środki z KPO. Ale, jak zaznacza dziennikarz, przewodnicząca KE podjęła tę decyzję „bez konsultacji z Jourovą”, a komisarz była temu przeciwna.

Najwidoczniej nikt nie spodziewał się twardego oporu ze strony Jourovej – wskazuje Neukirch.

To właśnie wiceprzewodnicząca KE podczas lipcowego wystąpienia w Parlamencie Europejskim stwierdziła, że polska ustawa nie spełnia kryteriów „kamieni milowych”.

Stało się jasne, że pieniądze nie popłyną szybko do Polski. Wbrew Jourovej nawet von der Leyen nie mogła wyjść polskim władzom naprzeciw – podkreśla komentator „Der Spiegel”.

Czytaj też: Niemcy stanowczo o Nord Stream i trwających dostawach broni

wpolityce.pl/mt

Powiązane tematy

Komentarze