Informacje

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński przemawia podczas uroczystości na Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie w ramach obchodów miesięcznicy katastrofy smoleńskiej w przeddzień Narodowego Święta Niepodległości, 10 bm. / autor: PAP/Paweł Supernak
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński przemawia podczas uroczystości na Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie w ramach obchodów miesięcznicy katastrofy smoleńskiej w przeddzień Narodowego Święta Niepodległości, 10 bm. / autor: PAP/Paweł Supernak

Prezes PiS: W UE jest plan pozbawienia nas niepodległości

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 10 listopada 2023, 21:43

  • Powiększ tekst

„Dziś odwoływanie się do tej tradycji [niepodległościowej], odwoływanie się do tych wszystkich, którzy w czasach odległych, ale także współczesnych o Polskę walczyli, jest niestety znów aktualne” - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas marszu pamięci poświęconego ofiarom katastrofy smoleńskiej.

„Jest nie tylko wspomnieniem, ale także czymś, co odnosi się do dnia dzisiejszego, do walki, która przed nami. Zwycięstwem będzie obrona Polski niepodległej” — powiedział prezes PiS.

W przededniu narodowego Święta Niepodległości i w kolejną miesięcznicę katastrofy smoleńskiej ulicami stolicy przeszedł Marsz Pamięci. Jego uczestnicy wyszli z archikatedry warszawskiej, przechodząc przez Krakowskie Przedmieście na plac Piłsudskiego.

Jak mówił prezes PiS, są różne ograniczenia, niekiedy daleko idące, te wynikające z naszej przynależności do Unii Europejskiej, ale to są ograniczenia przyjęte dobrowolnie, przyjęte dla uzyskiwania pewnych korzyści.

Kiedy spotykaliśmy się tutaj w latach poprzednich (…), to mówiłem zawsze o tamtym czasie, o jedności tych, którzy mimo różnic walczyli o niepodległość, choć często byli przed tym w ostrym konflikcie. O konieczności połączenia myśli i czynu, o tym wszystkim, co doprowadziło do tego cudu, bo często mówiono o tym i mówi się dzisiaj o cudzie niepodległości” - powiedział pod pomnikiem Marszałka Józefa Piłsudskiego prezes PiS Jarosław Kaczyński

Mówiłem to będąc jednocześnie, jak miliony Polaków, przekonanym, że jesteśmy niepodlegli, że są różne ograniczenia, niekiedy daleko idące, te wynikające z naszej przynależności do Unii Europejskiej, ale to są ograniczenia przyjęte dobrowolnie, przyjęte dla uzyskiwania pewnych korzyści i te korzyści są rzeczywiście faktem, że w każdej chwili nasz naród może podjąć także inne decyzje” - wskazał prezes PiS.

Prezes PiS - w przeddzień Święta Niepodległości, przemawiał przed pomnikiem marszałka Józefa Piłsudskiego.

„Dziś, 105. lat po tamtych wspaniałych wydarzeniach, (…) muszę mówić o tym, co dziś, o naszej współczesności. Nie będę mówił o tym wszystkim, co wiąże się z 15 października, z perspektywą, chociaż jeszcze niepewnością, przejęcia władzy przez obóz, który chce przywrócić i to można potraktować za symbol, wysokie emerytury esbekom, czyli dawać przywileje tym, którzy terroryzowali Polskę” — powiedział.

„W Unii Europejskiej jest plan, aby Polacy zamieszkiwali teren Rzeczpospolitej, ale to nie będzie już polskie państwo. To, co ma być przedmiotem dalszych obrad na forum unijnym jest tak naprawdę likwidacją naszej niepodległości!” – mówił prezes PiS.

„Jest już przygotowany konkretny plan, którego wprowadzenie w życie przez UE prowadziłoby do nie tylko pozbawienia nas niepodległości, suwerenności, ale wręcz do anihilacji polskiego państwa. Stalibyśmy się terenem zamieszkiwania przez Polaków, rządzonym z zewnątrz” — ostrzegał.

„To, o czym muszę dziś powiedzieć, to konieczność wielkiego wysiłku, konsolidacji naszego narodu, by ten proces zatrzymać. My Polacy chcemy być wolni, niepodlegli! Nie chcemy podlegać Niemcom, bo to jest w istocie plan niemiecki, zawarty w umie koalicyjnej niemieckiego rządu. (…) Nie możemy się na to zgodzić” — mówił.

„Nie możemy być pokoleniem, które skapituluje. Czeka nas pewnie twarda walka, bo przecież ci, którzy dziś chcą przejąć władzę, którzy zawarli porozumienie, chociaż nie ośmieli się tego punktu w porozumieniu zawrzeć (…), otóż ci ludzie z całą pewnością będą dążyli do realizacji tego planu, bo na czele tej koalicji stoi partia nie polska, a niemiecka” — powiedział.

Jak zaznaczył, jest jeszcze kilka kroków do wykonania w tej kwestii, które mogą trwać dłużej lub krócej.

Ale chodzi o efekt. Powtarzam: to, co już jest - co ma być, co prawda, przedmiotem dalszych obrad różnych organów - jest niczym innym jak realizacją planu, który można określić krótko: likwidacja. Likwidacja naszej niepodległości” - mówił prezes PiS.

Według Kaczyńskiego niepodległość Polski ma być tylko „historycznym incydentem”. „Tamta (od 1918 roku - PAP) trwała troszkę ponad dwadzieścia lat, ta (po 1989 roku - PAP) ma trwać trzydzieści kilka, ale ma za rok, za dwa, za trzy lata się zakończyć” - przekonywał.

Prezes PiS mówił, że konieczny jest wielki wysiłek i wielka konsolidacja narodu, by ten proces zatrzymać.

Inne narody mogą decydować, jak chcą. My Polacy chcemy być wolni. Chcemy być niepodlegli. I nie chcemy podlegać Niemcom. Bo to jest w istocie plan niemiecki zawarty w umowie koalicyjnej niemieckiego rządu, prezentowany w istocie wprost jako dążenie do niemieckiej hegemoni przez kanclerza Scholza” - podkreślił prezes PiS.

Wcześniej, w czasie Marszu Pamięci, prezes PiS powiedział – przed Pałacem Prezydenckim - że idee, które od trzynastu lat łączyły uczestników Marszu Pamięci muszą nami kierować w tym wszystkim co będzie może bardzo trudne; Musi to zostać przez nas podjęte i musi nas doprowadzić do zwycięstwa jakim będzie obrona Polski niepodległej. W wystąpieniu zwrócił uwagę, że obecnie „miesięcznicę obchodzimy już inaczej”.

10 listopada, w wigilię święta narodowego jesteśmy także przez chwilę i tu bo to miejsce stało się częścią polskiej tradycji niepodległościowej, polskiej historii” - powiedział.

Kaczyński odkreślił, że „dziś odwoływanie się do tej tradycji, do tych wszystkich, którzy w czasach odległych, ale także i tych współczesnych - o Polską niepodległość walczyli, jest niestety znów aktualne”. Zaznaczył, że jest to „nie tylko wspomnieniem, ale także coś co odnosi się do dnia dzisiejszego, do tej walki która przed nami”.

Idee, które od trzynastu lat łączyły ludzi uczestniczących w Marszu Pamięci są dziś szczególnie żywe i muszą nas łączyć, muszą nami kierować w tym wszystkim co będzie trudne, może bardzo trudne, może nawet strasznie trudne, ale to musi być przez nas podjęte i musi nas doprowadzić do zwycięstwa. Tym zwycięstwem będzie obrona Polski niepodległej” - wskazał.

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria, najwyżsi dowódcy Wojska Polskiego oraz ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski. Polska delegacja zmierzała na uroczystości z okazji 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.

Czytaj także: Premier Morawiecki skomentował umowę koalicyjną

wPolityce.pl/PAP

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych