Informacje

Charakterystyczy dla Ferrari kolor bolidu F1 / autor: Pixabay
Charakterystyczy dla Ferrari kolor bolidu F1 / autor: Pixabay

AKTUALIZACJA

Motoszaleństwo. „Forza Hamilton!”

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 2 lutego 2024, 07:30

    Aktualizacja: 2 lutego 2024, 11:34

  • Powiększ tekst

Potwierdzona wieczorem w czwartek 1 lutego pogłoska o przejściu siedmiokrotnego mistrza Formuły 1 Lewisa Hamiltona z teamu Mercedesa do Ferrari od sezonu 2025 gruchnęła we Włoszech jak grom z jasnego nieba i wywołała ogromne poruszenie w mediach, a wśród kibiców niedowierzanie połączone z szaleństwem. Od 17 lat miliony fanów motosportu i marki z Maranello czekają na triumf w cyklu najsłynniejszych wyścigów samochodowych świata

Grom z jasnego nieba

Nic nie zapowiadało tego, co zrobił siedmiokrotny mistrz świata Formuły 1 Brytyjczyk Lewis Hamilton - po sezonie 2024 przejdzie on z Mercedesa do Ferrari, co potwierdziły w czwartek wieczorem oba zespoły.

39-letni dziś Lewis Hamilton to siedmiokrotny zwycięzca cyklu wyścigów F1 / autor: PAP/EPA/Marcelo Machado de Melo
39-letni dziś Lewis Hamilton to siedmiokrotny zwycięzca cyklu wyścigów F1 / autor: PAP/EPA/Marcelo Machado de Melo

39-letni Hamilton wygrał 103 wyścigi F1 i jest pod tym względem rekordzistą. Tytuły mistrzowskie zdobywał w latach: 2008, 2014, 2015, 2017, 2018, 2019 i 2020 roku. Ponieważ kierowcy F1 tak jak dżentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają, wysokość nowego kontraktu Lewisa Hamiltona jest tajemnicą, choć chyba w jego decyzji nie one grały największą, ale możliwość dalszego wygrywania na torze.

Dla całej Formuły 1 wolta Hamiltona to znakomity czynnik reklamowy, a Ferrari będzie się cieszyło rekordowym zainteresowaniem mediów i kibiców.

Kierowcy w barwach Ferrari zdobyli 15 tytułów mistrzów świata i pod tym względem włoski zespół jest rekordzistą. Po raz ostatni triumfował jednak dawno, gdy w 2007 roku zwyciężał Fin Kimi Raikkonen.

Kilka miesięcy temu Hamilton podpisał nowy dwuletni kontrakt z Mercedesem, ale z opcją odejścia po jednym sezonie. W niemieckim zespole jeździ od 2013 roku, kiedy to przeniósł się z McLarena.

Hamilton będzie jeździł w Ferrari z Monakijczykiem Charlesem Leclercem, który w ubiegłym tygodniu podpisał z włoską stajnią długoterminowy kontrakt.

Akcje Ferrari biją rekordy

Po ogłoszeniu informacji o przejściu w 2025 roku siedmiokrotnego mistrza świata Formuły 1 Brytyjczyka Lewisa Hamiltona z Mercedesa do Ferrari akcje włoskiego zespołu wzrosły do rekordowych poziomów.

Na czwartkowym zamknięciu nowojorskiej giełdy akcje Ferrari kosztowały 389,45 dolarów, o 12 procent więcej niż dzień wcześniej. To efekt informacji o zmianie barw przez 39-letniego kierowcę i nadziei na tytuł mistrzowski, na który zespół z Maranello czeka od 2007 roku.

Włoscy kibice teamu Ferrari na trybunach legendarnego toru wyścigów Monza / autor: Pixabay
Włoscy kibice teamu Ferrari na trybunach legendarnego toru wyścigów Monza / autor: Pixabay

Szaleństwo fanów Ferrari

Zdumienie, entuzjazm, radość, nadzieje - o takich reakcjach kibiców stajni Ferrari informują media. Nieoczekiwany transfer Hamiltona trafił na czołówki portali włoskich gazet oraz dzienników radiowych i telewizyjnych w kraju, w którym są miliony fanów Formuły 1.

„La Gazzetta dello Sport” podkreśla, że do włoskiej drużyny przechodzi „ikona” i „Lewis - rewolucjonista”, który nie boi się zajmować stanowiska w najważniejszych sprawach. Przypomina jego batalie przeciwko rasizmowi i homofobii, w obronie praw najsłabszych. Jego wpływ społeczny, dodaje, wykracza poza zwycięstwa na torze, bo w tych latach odcisnął bardzo ważny ślad również w społeczeństwie obywatelskim.

»» O marce i samochodach Ferrari czytaj więcej tutaj:

Czy Ferrari to nadal Ferrari?

Najszybszy film roku? „Ferrari” wjeżdża do kin!

Ferrari z rekordową liczbą zamówień. Model?

Lewis Hamilton to ikona motosportu, a jego wpływ społeczny wykracza poza zwycięstwa na torze / autor: PAP/EPA/ANDRE PICHETTE
Lewis Hamilton to ikona motosportu, a jego wpływ społeczny wykracza poza zwycięstwa na torze / autor: PAP/EPA/ANDRE PICHETTE

Hamilton – totem Formuły 1

„Ferrari wprowadza do swego teamu nie tylko fenomen, totem F1, mit silników, ale także człowieka doskonale dopasowanego do swoich czasów, świadomego, odpowiedzialnego, zaangażowanego”, „pragnącego zawsze wnieść swój wkład w problemy społeczeństwa” - stwierdza największy włoski dziennik sportowy. Stawia od razu pytanie, czy z siedmiokrotnym triumfatorem Ferrari znów zawalczy o mistrzostwo.

„Corriere dello Sport” pisze o „spektakularnym zwrocie akcji w Formule 1”. Na stronie internetowej gazety znalazł się komentarz byłego prezesa Ferrari Luki Cordero di Montezemolo, który stwierdził, że to „nieoczekiwane” zdarzenie o „wielkim efekcie”.

Hamilton to wielki mistrz, zrobi wszystko, by zakończyć karierę zdobywając mistrzostwo. Będzie się działo” – dodał.

Komentatorzy zwracają uwagę na to, że w klubie z Maranello od 2025 będzie niesłychany duet: 40-letni już wtedy Lewis Hamilton oraz Charles Leclerc, który we Włoszech nazywany jest „predestinato”, czyli predystynowany do objęcia tronu w F1. Potrzebna była też zgoda Leclerca, choć nikt tego nie przyzna - odnotowuje „La Stampa”.

Sezon 2024 F1 rozpocznie się 2 marca wyścigiem o GP Bahrajnu. Zaplanowano 24 rundy.

Wygląda na to, że na każdym wyścigu przez ryk silników i wizg opon bolidów F1 będzie się przebijało gromkie zawołanie włoskich tifosi (kibiców) „Forza Hamilton!”, czyli w wolnym tłumaczeniu „Hamilton - moc jest z tobą!”.

Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP), sek

»» O bieżących wydarzeniach gospodarczych i politycznych czytaj też tutaj:

Obajtek: Orlen najsilniejszą polską marką na świecie

Czołgiści „Jedynej Pancernej” już walczą jak Amerykanie

Stępka pod Miecznika. Okręt, który odmieni polską flotę

Ukraiński cukier zasypie Polskę. Decyzja UE

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych