Informacje

Wojna na Ukrainie / autor: fot. Fratria
Wojna na Ukrainie / autor: fot. Fratria

INWAZJA NA UKRAINĘ

Zełeński o stratach: Mówi o masakrze Rosjan

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 24 lutego 2024, 13:00

  • Powiększ tekst

Stosunek ukraińskich strat wojskowych do rosyjskich wynosi jeden do pięciu - oświadczył prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w wyemitowanym w piątek wywiadzie dla Fox News, nagranym zaledwie kilka kilometrów od linii frontu. Nie wymienił jednak konkretnych liczb.

Dziesiątki tysięcy ofiar śmiertelnych. Dziesiątki tysięcy dzieci zostało deportowanych, wiemy o tym. Stosunek wynosi jeden do pięciu. Na każdego naszego żołnierza zabitego w akcji przypada pięciu żołnierzy rosyjskich” - zaznaczył Zełenski.

Tajemnica odejścia Załużnego

Odpowiadając na pytanie, dlaczego zdymisjonowano naczelnego dowódcę sił zbrojnych generała Wałerija Załużnego i jego kluczowych współpracowników, powiedział, że był to reset, restrukturyzacja i zmiana kierownictwa dowództwa wojskowego.

Musimy być szybsi, co oznacza, że musimy przeskoczyć całą tę biurokrację. Nie mamy innej szansy. Musimy być sprytni, zaawansowani technologicznie i szybcy. Czas to pieniądz, a w naszym przypadku nie chodzi o pieniądze, ale o ludzkie życie” - podkreślił prezydent.

Zełenski został również zapytany o przyznanie Załużnemu tytułu Bohatera Ukrainy i czy oznacza to, że generał będzie nadal wspierał politykę prezydenta, czy też przejdzie do opozycji. Prezydent odpowiedział, że będzie to wybór Załużnego:

Bronił naszego narodu i naszego kraju. Przyznałem mu tytuł Bohatera Ukrainy, ponieważ jestem mu za to bardzo wdzięczny.

Co czeka Putina?

Poruszony był również wątek prezydenta państwa agresora, który napadł na Ukrainę. „Putin przekroczył wszystkie czerwone linie. Jest nieodpowiedzialnym człowiekiem, który zagraża całemu światu i twierdzi, że zniszczy NATO. I będzie próbował to zrobić. Kiedy świat zda sobie z tego sprawę, wojna się skończy” - stwierdził Zełenski.

W wywiadzie dla amerykańskiej stacji ukraiński przywódca wezwał prezydenta USA Joe Bidena i prawdopodobnego republikańskiego kandydata na prezydenta Donalda Trumpa do odwiedzenia Ukrainy i zobaczenia na własne oczy „tragedii” wywołanej rosyjską inwazją.

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Tak Tusk usunie rolników? „Infrastruktura krytyczna”

Podatek Belki. Zmiany tuż-tuż

Ataki nie ustają. Były prezes Orlenu odpowiada

Chiny będą mieć więcej, jeszcze więcej węgla

Mieliśmy taką wspaniałą Ukrainę. Mamy piękny kraj, ale w czasie wojny to wygląda inaczej, to inne życie” - zauważył Zełenski, dodając, że amerykańscy kandydaci na prezydenta powinni „przyjechać i zobaczyć ludzi, po prostu zobaczyć ich na ulicach”.

Trump na froncie

Odpowiadając na oświadczenie Trumpa, że zakończy wojnę w ciągu 24 godzin, prezydent powiedział, że „nie może zrozumieć”, w jaki sposób były prezydent miałby to osiągnąć. Zełenski zadeklarował, że jest gotowy przyjąć Trumpa na linii frontu, gdzie „wszystko wytłumaczy, a on wyjaśni, co myśli, może ma jakieś pomysły - nie wiem”.

Zobaczy, co się dzieje, a potem myślę, że zmieni zdanie. Wszyscy zdaliśmy sobie sprawę, że w tej wojnie nie ma dwóch stron: jest tylko jeden wróg i to miejsce zajmuje Putin” - podkreślił Zełenski.

PAP/ as/

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych