Informacje

Wojna na Ukrainie / autor: fot. Fratria
Wojna na Ukrainie / autor: fot. Fratria

Ukraina mogła rozgromić Rosję? Śmiałe słowa polityka

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 26 lutego 2024, 09:30

  • 4
  • Powiększ tekst

Ukraina miała możliwość rozgromić rosyjską armię, ten moment straciliśmy, bo Europie wydawało się, że z Rosją możliwy jest kompromis. Teraz tych złudzeń już nie ma - podkreśla w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” doradca prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego Mychajło Podolak.

Po tym, jak Ukraina wytrzymała pierwsze miesiące napaści, rzeczywiście widzieliśmy, że jesteśmy maksymalnie efektywni. Federacja Rosyjska nie była gotowa prowadzić z nami wojny, jej jedynym planem było wtedy przeprowadzenie wojny błyskawicznej, z której nic nie wyszło” - podkreślił w wywiadzie Podolak.

Rosja nie miała linii obrony

Zwrócił uwagę, że „Rosja nie miała rozwiniętej linii obrony, morale armii były niskie”. „Ukraina miała wtedy możliwość rozgromić rosyjską armię. Niestety, dostawy broni rzeczywiście były bardzo powolne. Wiele rodzajów broni nie było w ogóle nawet branych pod uwagę przez naszych zachodnich partnerów, którzy obawiali się, że ich dostarczenie nam sprowokuje Rosję do eskalacji. Ten moment straciliśmy” - zaznaczył doradca prezydenta Zełenskiego.

Według niego „Europa nie była w stanie wtedy przyznać, że Rosja stanowi dla niej egzystencjonalne zagrożenie„. „Nie była gotowa, by Rosja poniosła klęskę, czy żeby w Rosji mogło dojść do rewolucji. Wydawało jej się, że możliwy jest jakiś kompromis, by tę wojnę zatrzymać. Teraz tych złudzeń już nie ma. Niestety, by je rozwiać przelana musiała zostać ukraińska krew” - powiedział Podolak.

Co z granicą?

Pytany, jak Ukraina zamierza reagować na sytuację na granicy, doradca prezydenta Zełenskiego powiedział: „mamy trzy kierunki”. „Pierwszy: konsultacje na poziomie stosownych resortów. Drugi: nacisk informacyjno-dyplomatyczny. „Staramy się przypominać Polsce, że wojna, która toczy się dzisiaj w Ukrainie nie jest walką o terytorium Ukrainy, ale o prawo Rosji do dominacji w Europie. Jeśli sobie nie poradzimy, Polska będzie musiała zapłacić wyższą cenę niż my” - mówił. Trzeci, kierunkiem są - zaznaczył Podolak - konsultacje na poziomie prawnym.

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Polski rekord eksportowy wszech czasów!

Ukraińcy w Polsce dominują - najnowsze dane

Co z cenami zbóż? Znamy dane

Podatek Belki. Zmiany tuż-tuż

Mamy z polskimi kolegami dość ciepłe relacje. Myślę, że znajdziemy rozwiązanie tej sytuacji. Jesteśmy bliskimi sąsiadami. Polska jest dla nas fundamentalnie ważna, niezwykle mocno wspiera nas na poziomie międzynarodowym i jestem przekonany, że nasze spory dotyczące granicy wspólnie rozwiążemy” - dodał.

PAP/ as/

Powiązane tematy

Komentarze