Informacje

Pustki na dworcu w Atenach / autor: PAP/EPA
Pustki na dworcu w Atenach / autor: PAP/EPA

Nie pracują taksówkarze, kolej, metro

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 28 lutego 2024, 11:09

  • Powiększ tekst

W Grecji, głównie w Atenach, odbywają się w środę strajki. Ponieważ biorą w nich udział różne organizacje związkowe, można się spodziewać poważnych problemów z komunikacją.

Strajk potrwa 24-godzinny. Nie będzie kursować ateńskie metro, a także tramwaje i koleje podmiejskie. Już we wtorek 48-godzinny strajk rozpoczęli taksówkarze. W ciągu dnia mają jeszcze jeździć autobusy, bo kierowcy planują zawieszenie pracy wieczorem.

Z powodu protestów w centrum Aten wprowadzone zostaną również ograniczenia w ruchu drogowym.

Nie zapomnieli ofiar katastrofy

Strajki odbywają się dla uczczenia pamięci ofiar katastrofy kolejowej w Tempi, niedaleko miasta Larisa, która miała miejsce dokładnie rok temu. W wyniku zderzenia się pociągów pasażerskiego i towarowego na trasie Ateny-Saloniki śmierć poniosło wówczas 57 osób.

Katastrofa doprowadziła do fali protestów przeciwko zaniedbaniom w greckim sektorze kolejowym.

Konfederacja związków sektora publicznego ADEDY, która jest organizatorem protestów, domaga się m. in. podwyżek oraz pociągnięcia do odpowiedzialności osób odpowiedzialnych za ubiegłoroczną katastrofę. „Po roku wracamy na ulice, aby głośno wykrzyczeć, że nie zapomnimy” – przekazała ADEDY w oświadczeniu cytowanym przez portal Kathimerini. „Będziemy nadal walczyć, aby osoby winne katastrofy zostały pociągnięte do odpowiedzialności” – dodała.

Podwyżek chcą marynarze i nauczyciele

Również statki wypływające z portów Pireus, Rafina i Lawrio będą w środę zablokowane z powodu strajków czterech związków zawodowych marynarzy – poinformował grecki nadawca publiczny ERT. Związkowcy domagają się m. in. podwyżek oraz rozwiązania kwestii emerytalnych.

Wcześniej zapowiedziano również strajk kontrolerów ruchu lotniczego, jednak po odwołaniu się administracji do sądu i uznaniu strajku za nielegalny, związek zawodowy wycofał wezwanie do przerwania pracy.

W protestach biorą udział związki zawodowe z całej Grecji, w tym m.in. nauczyciele.

Konserwatywny rząd Kyriakosa Micotakisa podniósł minimalne miesięczne wynagrodzenie w kraju o 20 proc. do 780 euro od czasu objęcia urzędu w 2019 roku, ale Grecja nadal pozostaje w tyle za średnią unijną – przypomina agencja Reutera.

PAP/bz

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Nowa linia kolejowa połączy Ukrainę z Unią

Zaatakowali NBP, a się ośmieszyli

Ci turyści znów odwiedzają Polskę. Potężny wzrost

Rosjanie znokautowani. Ich rozpoznanie z powietrza leży

Najlepszy zawód świata: 29 mln etatów do wzięcia

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych