Dubaj buduje ulicę ze złota
Dubaj planuje budowę pierwszej na świecie ulicy wyłożonej złotem, umacniając pozycję Zjednoczonych Emiratów Arabskich jako światowego centrum handlu tym kruszcem. Do ZEA trafia niemal całe złoto wydobywane w Sudanie, co finansuje obie strony trwającej tam wojny domowej – alarmują eksperci.
Złoto stanowi istotny element tożsamości Dubaju i odgrywa znaczącą rolę w gospodarce całych Emiratów. Kraj ten zajmuje drugie miejsce na świecie – po Szwajcarii – pod względem obrotu fizycznym złotem. W 2022 roku wartość tego handlu wyniosła 60 mld dolarów, co odpowiadało niemal 12 proc. emirackiego PKB.
ZEA funkcjonują jako globalny ośrodek, przyciągający zarówno oficjalne, jak i nieformalne sieci handlowe, w tym dostawy złota z obszarów objętych konfliktami, takich jak Sudan, Demokratyczna Republika Konga i Rosja.
Złoto pozostaje kluczowym elementem napędzającym machinę wojenną w Sudanie, a ZEA pełnią w tym procesie rolę centralnego ogniwa – ocenił Marc Ummel ze szwajcarskiej organizacji pozarządowej Swissaid.
Ulica ze złota w dzielnicy Deira
Cenny kruszec jest widoczny w przestrzeni publicznej i turystycznej Dubaju, a największym zainteresowaniem cieszy się Targ Złota (Gold Souq), gdzie działa ponad 300 sklepów oferujących biżuterię oraz złoto inwestycyjne. To tam można zobaczyć największy na świecie złoty pierścień, ważący 64 kilogramów. W kilku lokalizacjach dostępne są także „złotomaty” – maszyny umożliwiające zakup sztabek złota.
W bezpośrednim sąsiedztwie Targu Złota, w dzielnicy Deira – jednej z nielicznych części Dubaju zamieszkanych jeszcze przed odkryciem ropy naftowej – ma powstać Złoty Dystrykt, nowe centrum handlu tym metalem szlachetnym. Unikatowym elementem ogłoszonych w tym tygodniu planów ma być trakt, do którego budowy wykorzystane zostanie prawdziwe złoto.
Wojna napędza dynamiczny wzrost wartości handlu złotem w Dubaju
Dynamiczny wzrost wartości handlu złotem w ZEA – według różnych szacunków do około 80 mld dolarów w 2023 roku i 100 mld w 2024 roku – zbiegł się w czasie z wybuchem wojny domowej w Sudanie w kwietniu 2023 roku.
Według organizacji humanitarnych konflikt między armią rządową a paramilitarnymi Siłami Szybkiego Wsparcia (RSF) pochłonął co najmniej 150 tys. ofiar, doprowadził do największego na świecie kryzysu uchodźczego (przesiedlonych zostało ponad 14 mln osób) i zepchnął kraj na skraj klęski głodowej.
Złoto odgrywa kluczową rolę w sudańskim konflikcie jako główne źródło finansowania obu walczących stron. Armia rządowa kontroluje złoża we wschodniej części kraju, natomiast RSF dominują w centrum i na południowym zachodzie Sudanu. Według różnych źródeł w latach 2023–2025 ZEA zaimportowały od 90 do 99 proc. oficjalnego sudańskiego eksportu złota, pochodzącego z terenów kontrolowanych przez wojsko. Szacunki dotyczące skali eksportu kruszcu przemycanego przez RSF są porównywalne.
Większość sudańskiego złota pochodzi z wydobycia ręcznego lub z użyciem prostych maszyn. Kruszec ten dobrze nadaje się do funkcjonowania w gospodarce wojennej – jest łatwy w transporcie, trudny do wyśledzenia po przetopieniu i ma wysoką wartość przy niskich kosztach wydobycia opartego w większości na taniej sile roboczej, często w skrajnie trudnych warunkach.
Droga sudańskiego złota do emirackich rafinerii omija zazwyczaj tradycyjne kanały. Choć w 2024 roku oficjalny import z Sudanu do ZEA wyniósł 29 ton, duże ilości kruszcu trafiają do kraju poprzez państwa sąsiednie. Według Swissaid złoto przepływa m.in. przez Egipt (27 ton w 2024 roku), Czad (18 ton) i Libię (9 ton), przy czym Czad i Libia pełnią rolę głównych punktów wyjścia dla surowca kontrolowanego przez RSF, które nie mają dostępu do sudańskich portów.
Na zajętych przez tę formację terenach dochodzi do masowych zbrodni o podłożu etnicznym oraz celowego wywoływania głodu wśród ludności cywilnej. Skala zabójstw pod koniec 2025 roku była tak rozległa, że zakrwawione ulice miast były widoczne na zdjęciach satelitarnych.
RSF wykorzystuje międzynarodowe sieci przemytnicze, które obsługują też eksport złota do ZEA z innych obszarów konfliktowych, takich jak Demokratyczna Republika Konga, wykorzystując węzły tranzytowe w Togo (52 tony w 2024 roku), Ugandzie (31 ton) i Rwandzie (19 ton) – krajach, które same wydobywają niewielkie ilości lub niemal w ogóle nie prowadzą własnej eksploatacji złota.
Czy ZEA zaognia konflikt dostawami broni?
Rola ZEA w Sudanie budzi kontrowersje na arenie międzynarodowej, m.in. ze względu na oskarżenia formułowane przez uznawane międzynarodowo władze sudańskie, które zarzucają Abu Zabi wspieranie RSF poprzez dostawy zaawansowanej broni, w tym dronów i pocisków przeciwlotniczych, w zamian za dostęp do zasobów złota. Podobne ustalenia pojawiły się również w niezależnych śledztwach dziennikarskich. Emiraty stanowczo odrzucają te zarzuty, twierdząc, że ich zaangażowanie w Sudanie ma charakter wyłącznie gospodarczy i humanitarny.
Sytuacja jest jednak paradoksalna: mimo ostrej retoryki i oskarżeń o wspieranie RSF sudański rząd nadal polega na emirackich kanałach finansowych. Większość oficjalnego eksportu złota kontrolowanego przez armię wciąż trafia do Dubaju, a sudańscy producenci potrzebują tamtejszej infrastruktury bankowej do zakupu paliwa i towarów konsumpcyjnych dla swojego kraju.
Problem kontroli nad rynkiem złota dotyka także Europy
Problem kontroli nad rynkiem złota dotyka także Europy. Szwajcaria zaimportowała z ZEA w okresie od stycznia do września 2025 roku 316 ton złota o nieustalonym pochodzeniu – to ponad dwukrotność rocznego importu notowanego przez ten kraj w ostatniej dekadzie. Według Swissaid stwarza to ryzyko naruszenia sankcji nałożonych na podmioty powiązane z Sudanem.
Oprócz Sudanu, tzw. krwawe złoto trafiające do ZEA pochodzi także z innych obszarów objętych konfliktami lub pozbawionych skutecznej kontroli państwowej. W Demokratycznej Republice Konga, Mali, Burkina Faso i Republice Środkowoafrykańskiej wydobycie prowadzone jest często przez grupy zbrojne, w tym organizacje paramilitarne i dżihadystyczne, które wykorzystują dochody ze sprzedaży surowca do finansowania działań bojowych.
Złoto z Rosji, które przyczynia się do finansowania wojny w Ukrainie, nie stanowi wyjątku od tego trendu. W 2024 roku ZEA zgłosiły import 66 ton rosyjskiego złota o wartości 5,4 mld dolarów – w porównaniu do zaledwie 1,3 tony przed inwazją na Ukrainę. Towarzyszył temu import 78 ton złota z Armenii, pełniącej – według Swissaid – rolę niemal wyłącznie punktu tranzytowego dla rosyjskiego surowca, który trafia do ZEA również przez Kazachstan, Kirgistan i Uzbekistan. Mechanizm ten pozwala omijać międzynarodowe sankcje i zasilać budżet wojenny Moskwy.
Z Dubaju Joanna Baczała (PAP), sek
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
W 2025 r. PKB wzrósł, ale bez błysku
Będziemy świadkami monetarnego trzęsienia ziemi
System kaucyjny bije w rolników
»»Złoto na huśtawce! – oglądaj „Piatkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.