KPO. "90 proc. środków zmarnowano?"
Krajowy Program Odbudowy (KPO) miał stać się jednym z kluczowych narzędzi odbudowy polskiej gospodarki. Propaganda Platformy Obywatelskiej głosiła, że nowe inwestycje finansowane z funduszy Unii Europejskiej przyczynią się do poprawy infrastruktury, budowy nowych fabryk, stworzenia miejsc pracy dla Polaków oraz wprowadzenia nowoczesnych technologii do firm. Rzeczywistość okazała się jednak inna.
Jak donosi Najwyższa Izba Kontroli (NIK), zamiast wielkich inwestycji w przyszłość, 90 proc. środków z KPO poszło na… „płynność” przedsiębiorstw. A co znaczy owa „płynność”? Jak się okazuje, całkiem dosłownie: zakup luksusowych jachtów dla znanych przedsiębiorstw, by popływać po Morzu Bałtyckim.
Afera KPO: Od jachtów po kluby erotyczne
Pytanie, które ciśnie się na usta, brzmi: jak to możliwe, że program, który miał odbudować gospodarkę, zamienił się w finansowanie rozrywki dla garstki szczęśliwców? Kiedy program KPO został ogłoszony, obiecywano, że to będzie prawdziwy zastrzyk dla gospodarki – przemiany na miarę XXI wieku. Zamiast tego, niektórzy przedsiębiorcy zaczęli korzystać z tych funduszy na dość nietypowe inwestycje. Oprócz wspomnianych już jachtów, pieniądze trafiły m.in. na sauny, maszyny do lodów, platformy do gry w brydża, a nawet - jak informuje poseł Maciej Małecki - na rozwój działalności klubów o charakterze erotycznym.
Jak dodaje, „dofinansowano też działalność klubów o charakterze erotycznym” – zaznacza Małecki, wywołując tym samym kolejną aferę finansową za rządów Donalda Tuska.
Poseł Maciej Małecki zauważył, że osoby powiązane z obozem rządzącym właśnie sięgnęły po środki z KPO.
Pieniądze miały pójść na gospodarkę, ale…
Mimo że odblokowanie środków z KPO było jednym z żelaznych punktów propagandy sukcesu rządu, to w rzeczywistości fundusze przeznaczone na modernizację gospodarki zostały spożytkowane w sposób nie tylko kontrowersyjny, ale wręcz absurdalny. Poseł Małecki w swojej interpelacji do ministra funduszy i polityki regionalnej wskazał, że pieniądze, które miały wspierać odbudowę gospodarki, często trafiały na projekty o charakterze luksusowym i rozrywkowym. Kiedy społeczeństwo czekało na modernizację kraju, otrzymało luksusowe jachty i sauny.
W piśmie parlamentarzysta wymienia przykłady takich inwestycji, jak zakup luksusowych jachtów czy dofinansowanie działalności klubów o charakterze erotycznym. Zaznacza również, że niektóre z tych przedsięwzięć są realizowane przez podmioty i osoby powiązane z obozem rządzącym – podaje Radio Eska.
Poseł domaga się teraz ujawnienia pełnej listy podmiotów, które otrzymały dofinansowanie, i szczegółowych danych na temat wykorzystania tych funduszy. Jak widać, nie tylko na poziomie administracyjnym, ale i w publicznych wypowiedziach zaczyna się robić gorąco.
NIK: 90 proc. środków poszło na płynność, a nie inwestycje
A co na to Najwyższa Izba Kontroli? Przeprowadziła ona analizę, która potwierdza, że zdecydowana większość środków z KPO – dokładnie 90 proc. – została przeznaczona na… zarządzanie płynnością finansową. Cóż, inwestycje z KPO ruszyły tak wolno, że do teraz pozostały obietnicami.
„Około 90 proc. środków z KPO wykorzystano dotąd głównie do zarządzania płynnością, a nie bezpośrednich inwestycji – wynika z analiz Izby” – wskazuje raport NIK.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.