Informacje
Premier Donald Tusk / autor: PAP
Premier Donald Tusk / autor: PAP

KPO. "90 proc. środków zmarnowano?"

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 17 kwietnia 2026, 19:27

  • Powiększ tekst

Krajowy Program Odbudowy (KPO) miał stać się jednym z kluczowych narzędzi odbudowy polskiej gospodarki. Przewidywano, że inwestycje w ramach programu wpłyną na poprawę infrastruktury, rozwój nowych fabryk, tworzenie miejsc pracy oraz wprowadzenie nowoczesnych technologii. Z tych funduszy miały powstać innowacyjne rozwiązania gospodarcze, nowe fabryki oraz miejsca pracy. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna.

Jak donosi Najwyższa Izba Kontroli (NIK), zamiast wielkich inwestycji w przyszłość, 90 proc. środków z KPO poszło na… „płynność” przedsiębiorstw. A co przedsiębiorcy zrozumieli przez tę „płynność”? Jak się okazuje, całkiem dosłownie: zakup luksusowych jachtów, by popływać po Morzu Bałtyckim i wszystko to, co wymaga głębokich kieszeni, bo te pieniądze, co jak co, ale na pewno nie na modernizację gospodarki.

Afera KPO: Od jachtów po kluby erotyczne

Pytanie, które ciśnie się na usta, brzmi: jak to możliwe, że program, który miał odbudować gospodarkę, zamienił się w finansowanie rozrywki dla garstki szczęśliwców? Kiedy program KPO został ogłoszony, obiecywano, że to będzie prawdziwy zastrzyk dla gospodarki – przemiany na miarę XXI wieku. Zamiast tego, niektórzy przedsiębiorcy zaczęli korzystać z tych funduszy na dość nietypowe inwestycje. Oprócz wspomnianych już jachtów, pieniądze trafiły m.in. na sauny, maszyny do lodów, platformy do gry w brydża, a nawet - jak informuje poseł Maciej Małecki - na rozwój działalności klubów o charakterze erotycznym.

Jak dodaje, „dofinansowano też działalność klubów o charakterze erotycznym” – zaznacza Małecki, wywołując tym samym kolejną aferę finansową za rządów Donalda Tuska.

Poseł Maciej Małecki zauważył, że osoby powiązane z obozem rządzącym właśnie sięgnęły po środki z KPO.

Pieniądze miały pójść na gospodarkę, ale…

Mimo że odblokowanie środków z KPO było jednym z żelaznych punktów propagandy sukcesu rządu, to w rzeczywistości fundusze przeznaczone na modernizację gospodarki zostały spożytkowane w sposób nie tylko kontrowersyjny, ale wręcz absurdalny. Poseł Małecki w swojej interpelacji do ministra funduszy i polityki regionalnej wskazał, że pieniądze, które miały wspierać odbudowę gospodarki, często trafiały na projekty o charakterze luksusowym i rozrywkowym. Kiedy społeczeństwo czekało na modernizację kraju, otrzymało luksusowe jachty i sauny.

W piśmie parlamentarzysta wymienia przykłady takich inwestycji, jak zakup luksusowych jachtów czy dofinansowanie działalności klubów o charakterze erotycznym. Zaznacza również, że niektóre z tych przedsięwzięć są realizowane przez podmioty i osoby powiązane z obozem rządzącym – podaje Radio Eska.

Poseł domaga się teraz ujawnienia pełnej listy podmiotów, które otrzymały dofinansowanie, i szczegółowych danych na temat wykorzystania tych funduszy. Jak widać, nie tylko na poziomie administracyjnym, ale i w publicznych wypowiedziach zaczyna się robić gorąco.

NIK: 90 proc. środków poszło na płynność, a nie inwestycje

A co na to Najwyższa Izba Kontroli? Przeprowadziła ona analizę, która potwierdza, że zdecydowana większość środków z KPO – dokładnie 90 proc. – została przeznaczona na… zarządzanie płynnością finansową. Cóż, inwestycje z KPO ruszyły tak wolno, że do teraz pozostały obietnicami.

Około 90 proc. środków z KPO wykorzystano dotąd głównie do zarządzania płynnością, a nie bezpośrednich inwestycji – wynika z analiz Izby” – wskazuje raport NIK.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych