Informacje

Ziemi nie grozi zagłada / autor: fot. Pixabay
Ziemi nie grozi zagłada / autor: fot. Pixabay

Globalne ocieplenie: "Teza o masowej zagładzie jest pseudonaukowa"

Arkady Saulski

Arkady Saulski

dziennikarz Gazety Bankowej, członek zespołu redakcyjnego wGospodarce.pl, w 2019 roku otrzymał Nagrodę im. Władysława Grabskiego przyznawaną przez Narodowy Bank Polski najlepszym dziennikarzom ekonomicznym w kraju

  • 3 grudnia 2018
  • 20:15
  • 2
  • Tagi: ekologia Energetyka globalne ocieplenie gospodarka
  • Powiększ tekst

Arkady Saulski: Gatunkowi ludzkiemu już w następnym pokoleniu grozi zagłada - spopielą nas superpożary i utopią potężne powodzie, wichury zerwa dachy budowli, obalą wieżowce. Można temu jednak zapobiec obniżając emisję CO2, który zmienia i ociepla klimat. To realna wizja?

Dr Tomasz Teluk: Stawianie publicznie takich hipotez, że ludzkość wyginie w ciągu dwóch pokoleń, a przypomnijmy, że padła ona w „Gazecie Wyborczej” słowami prof. Szymona Malinowskiego, jest nie tylko niepoważne, ale zakrawa na manipulację. Teza o masowej zakładzie jest pseudonaukowa. To fake news. Jeśli wydaje nam się, że katastrof jest więcej to tylko z dwóch powodów. Po pierwsze mamy media elektroniczne i więcej informacji do nas dociera. A po drugie urbanizacja stworzyła infrastrukturę, która jest wystawiona na większe ryzyko. Trudno odnosić się także do takich hipotez, że jeśli zredukuje się przemysł węglowy w Polsce, a Chiny - największy emitent nie zrobi nic, to uratujemy od zatopienia wyspy na jakimś oceanie. To po prostu niedorzeczne.

Przed Szczytem Klimatycznym w Katowicach zauważyć można wielkie wzmożenie działań marketingowych na rzecz upowszechnienia narracji i globalnym ociepleniu - czy uważa Pan, że opinia publiczna może wskutek takiej nawały zmienić zdanie co do tej kwestii, przybliżyć swoją opinię do tej szerzonej przez organizacje ekologiczne?

Obecnie mamy do czynienia z kontynuacją takiej alarmistycznej narracji. Słyszeliśmy już wszystko, że globalne ocieplenie jest gorsze 100 razy od wojny jądrowej i groźniejsze od Holocaustu. Niedawno słyszałem, że grozi nawrotem do kanibalizmu, a ludzkość wyginie, bo plemniki nie lubią ciepła (skąd zatem rekordowa rozrodczość w Afryce?). Niestety bombardowanie takim przekazem skutkuje i nawet polityczna prawica zdaje się przyjmować ten politycznie poprawny przekaz ekologiczny. Powtarzam - to fake news.

Wyjaśnijmy więc to prosto i wyraźnie: o co chodzi z globalnym ociepleniem? Czy klimat rzeczywiście się ociepla? Czy to proces wywołany przez człowieka? A może następujący naturalnie i cyklicznie?

Według wielu naukowców, a w Polsce mówi o tym choćby prof. Mariusz Orion Jędrysek - Główny Geolog Kraju czy prof. Leszek Marks - prezes Państwowego Instytutu Geologicznego, proces ocieplania się i schładzania klimatu następuje w sposób naturalny i cykliczny. Obecnie mamy do czynienia z okresem cieplejszym, zresztą dla Polski - jednoznacznie korzystnym. Mniej chorujemy, mniej wydajemy na leki, na ogrzewanie, gospodarka ponosi mniej kosztów, wiele branż jak np. budownictwo czy rolnictwo korzysta na tym. Rzeczywiście jest cieplej, ale trudno jednoznacznie stwierdzić, że człowiek jest aż tak wszechpotężny, że może sterować temperaturami na Ziemi jak klimatyzacją w samochodzie. Natomiast bardzo dobrze, że debatujemy nad tym, aby produkować jak najczyściej, z jak największą korzyścią dla środowiska naturalnego. To bardzo dobra tendencja.

Mówi się, że panuje „naukowy konsensus” jeśli chodzi o globalne ocieplenie. Na czym dokładnie ów konsensus polega - uczeni rzeczywiście wykazują pełną zgodność co do tego, że globalne ocieplenie to dzieło człowieka? Nie ma znaczących głosów sprzeciwu?

W tej dziedzinie nie ma demokracji, a naukowcy, którzy kwestionują dogmat o antropogenicznym efekcie cieplarnianym są obiektem agresji i ostracyzmu. Organizacje ekologiczne posuwają się nawet do tego, aby piętnować takie osoby i tak dzieje się w Polsce. Za sprawą gigantycznych funduszy publicznych, które płyną na badania, zwyczajnie nie opłaca się kwestionować tej hipotezy. Natomiast wśród grupy naukowców, która woli twarde dowody od prognoz komputerowych widać wyraźną niechęć do tego typu uprawiania nauki. Prof. Zygmunt Kolenda z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie przypomniał ostatnio: „Pragnę dodać, że moje poglądy na temat antropogenicznego ocieplania klimatu nie uległy zmianie. Hipoteza IPCC nie została udowodniona”.

Przypominam sobie, iż w latach 80-tych grozić miało nam globalne oziębienie. W latach 90-tych - przeludnienie. Teraz, obok globalnego ocieplenia coraz częściej mówi się o zalaniu planety plastikiem, nawet w Polsce mieliśmy akcję walki z plastikowymi słomkami. Może po prostu panują takie „mody na zagładę”?

Dwie dekady temu zagłada groziła nam z powodu dziury ozonowej. Gdy podpisano stosowne porozumienie światowe - Protokół Montrealski - w celu wyeliminowania freonu, jeden z gigantów chemicznych stał się z dnia na dzień monopolistą na rynku zamienników aerozoli. Jak się potem okazało to on sponsorował całą kampanię ekologiczną…

Jak Polska mogłaby więc prowadzić politykę energetyczną tak by pozyskiwać energię niedrogo ale z uniknięciem problemów związanych ze zmieniającą się, europejską legislacją?

Polska dzięki węglowi jest, obok Danii, najmniej zależnym energetycznie krajem Unii Europejskiej. Trzeba więc tę naszą suwerenność energetyczną zachować. Być może dzięki postępowi technologicznemu - opracowaniu niskoemisyjnych sposobów wykorzystywania naszych surowców naturalnych. Dobrą metodą jest też wskazywanie, że dzięki polityce leśnej, jesteśmy w stanie pochłaniać gigantyczne ilość dwutlenku węgla. Sadzenie lasów może być naturalnym sposobem rozwiązywania problemów ekologicznych naszego kraju. Właśnie o tym będziemy dyskutować w Gliwicach na debacie o polskiej polityce klimatycznej, która odbędzie się 12 grudnia o godz. 17.00 w Gliwickim Centrum Edukacyjnym im. Jana Pawła II. W trakcie debaty połączymy się także z fizykiem i astronautą, uczestnikiem misji Apollo 7 drem Waltem Cunninghamem, który przedstawi najnowsze badania nad zmianami klimatu w USA. Serdecznie zapraszam na to wydarzenie wszystkich zainteresowanych.

Rozmawiał Arkady Saulski.

Komentarze