Informacje

Mike Pompeo / autor: PAP/EPA/JIM LO SCALZO
Mike Pompeo / autor: PAP/EPA/JIM LO SCALZO

Pompeo: postępowanie Turcji ws. S-400 "jest niepokojące"

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 26 listopada 2019
  • 18:42
  • 0
  • Tagi: Mike Pompeo Przemysł zbrojeniowy Rosja S-400 Stany Zjednoczone Turcja
  • Powiększ tekst

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo powiedział we wtorek podczas konferencji prasowej, że testowanie przez Turcję rosyjskiego systemu przeciwlotniczego i przeciwrakietowego S-400, który kupiła mimo sprzeciwu Ameryki, „jest niepokojące”.

Pompeo odpowiadał na pytanie o tureckie myśliwce F-16, które przeleciały nad Ankarą, by przetestować nowy rosyjski system.

Szef amerykańskiej dyplomacji zapewnił dziennikarzy, że Waszyngton bardzo jasno zakomunikował Ankarze, że chce, by zrezygnowała z S-400. Dodał, że rozmowy toczące się między obydwoma państwami powinny rozwiązać ten problem. „Jesteśmy pełni nadziei. Wciąż rozmawiamy z Turkami, wciąż staramy się znaleźć rozwiązanie dla tej sprawy” - dodał.

Jasno powiedzieliśmy tureckiemu rządowi, że chcemy, aby odstąpił od pełnego uruchomienia” S-400 - powtórzył Pompeo.

Na tej samej konferencji prasowej zapowiedział też dalsze nakładanie sankcji na irańskich polityków odpowiedzialnych za łamanie praw człowieka. „Otrzymaliśmy dotąd 20 tys. wiadomości, nagrań wideo, notatek na temat nadużyć reżimu (…). Mam nadzieję, że będą one nadal do nas wysyłane” - dodał.

Wysoki przedstawiciel Departamentu Stanu powiedział dziennikarzom w ubiegłym tygodniu, że Turcja powinna się pozbyć nabytych niedawno w Rosji systemów rakietowych S-400, jeśli rzeczywiście zależy jej na wyjściu z impasu w relacjach dwustronnych ze Stanami Zjednoczonymi. Przypomniał, że nałożenie przez Waszyngton sankcji na Ankarę w związku z niefortunnym zakupem wciąż pozostaje otwartą opcją.

Pentagon utrzymuje, że zakupienie przez Turcję rosyjskiego systemu antyrakietowego S-400 wyklucza nabycie przez nią myśliwców F-35, którymi zainteresowanie wyrażał wielokrotnie prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan. Strona amerykańska zamroziła rozmowy na ten temat, jednocześnie zagroziwszy sankcjami Turcji w przypadku, gdyby Ankara nie zrezygnowała z umowy zawartej z Rosjanami.

Turcja dysponuje drugą pod względem liczebności armią w NATO, a położenie geograficzne tego kraju przesądza o jego strategicznym znaczeniu, gdy chodzi o możliwości obronne NATO. Biały Dom stara się w związku z tym o rozwiązanie problemu w drodze negocjacji.

Erdogan, który niedawno złożył wizytę w Waszyngtonie, powiedział po powrocie do Ankary, że powiedział Trumpowi, iż Turcja nie odstąpi od umowy w sprawie rosyjskich systemów S-400 niezależnie od sprzeciwu USA.

Czytaj też: Turcy liczą na duże rabaty ws. S-400

PAP, KG

Komentarze