Opinie
Nad zatrważającymi informacjami z gospodarki premier Tusk przechodzi do porządku dziennego / autor: Fratria / AS + AW
Nad zatrważającymi informacjami z gospodarki premier Tusk przechodzi do porządku dziennego / autor: Fratria / AS + AW

Propaganda sukcesu trwa, gdy ekonomia pikuje

Zbigniew Kuźmiuk, poseł na Sejm RP

Zbigniew Kuźmiuk, poseł na Sejm RP

Dr nauk ekonomicznych, poseł Prawa i Sprawiedliwości, poseł do PE w latach 2004-2009, wcześniej marszałek województwa mazowieckiego, radny województwa mazowieckiego, minister-szef Rządowego Centrum Studiów Strategicznych, wojewoda radomski, nauczyciel akademicki

  • Opublikowano: 4 lutego 2026, 17:41

    Aktualizacja: 4 lutego 2026, 17:44

  • Powiększ tekst

Tego należało się spodziewać. Po ogłoszeniu w ostatni piątek przez GUS szacunku wzrostu PKB w 2025 roku w wysokości 3,6 proc., premier Tusk wpadł w euforię i i napisał, że przegonimy pod tym względem Francję i Niemcy i to już w 2026 roku, bo jego zdaniem „rok przyśpieszenia” – ironizuje dr Zbigniew Kuźmiuk w komentarzu na portalu wPolityce.pl.

Internauci natychmiast sprowadzili premiera na ziemię zwracając uwagę, przez ostatnie 20 lat (od 2004 do 2024) nasza gospodarka rozwijała się średniorocznie w tempie 3,8 proc., a więc wzrost PKB w 2025 był jednak poniżej tej średniej - pisze Zbigniew Kuźmiuk na portalu wPolityce.pl. Autor zaznacza też, że od roku 2020, polską gospodarkę nawiedzały tzw. czarne łabędzie, a więc covid19 i jego skutki, gwałtowny wzrost cen surowców energetycznych wywołany przez Rosję (np. gazu aż o 1500 proc.), skutki rosyjskiej agresji na Ukrainę, wreszcie restrykcyjna polityka NBP w związku z koniecznością walki z inflacją, a mimo tego PKB spadł tylko w 2020 roku o 2,2 proc. , a już 2021 roku wzrósł aż o 5,9 proc., w 2022 roku wzrósł o 4,1 proc. , a w 2023 wzrósł tylko o 0,3 proc.

Wzrost PKB 3,6 proc. to dużo i bardzo mało

Wzrost PKB o 3,6 proc., jest jak na warunki unijne, wzrostem na przyzwoitym poziomie, ale niestety nie generuje on dochodów podatkowych, choćby na poziomie zaplanowanym w budżecie, ubywa także miejsc pracy i wyraźnie rośnie bezrobocie, w tym w sposób szczególny wśród ludzi młodych - zaznacza polityk PiS.

To zjawiska wręcz niewytłumaczalne, bo jeszcze w roku 2023 mimo wzrost u gospodarczego na znacznie niższym poziomie (ostatecznie tylko 0,3 proc. PKB), dochody budżetowe rosły znacznie wyraźniej, przybywało także miejsc pracy w gospodarce, a bezrobocie spadało, a nie rosło.

Niestety nad tymi dwoma bardzo negatywnymi zjawiskami koalicja 13 grudnia, a w szczególności premier Donald Tusk i minister gospodarki i finansów Andrzej Domański, przechodzą do porządku dziennego, nie wyciągając z nich żadnych wniosków.

Z jednej strony mamy więc euforię rządzących w związku ze wzrostem PKB o 3,6 proc., z drugiej przygnębiające informacje z wykonania budżetu za 2025 i alarmistyczne informacje z rynku pracy. I jakoś nikt z rządzących nie kwapi się z wyjaśnieniem, że mamy wzrost gospodarczy, a wyraźnie niższe dochody budżetowe od tych zaplanowanych, w 2024 roku aż o 56 mld zł, w 2025 roku najprawdopodobniej o ok. 50 mld zł, no i coraz mniej miejsc pracy w gospodarce i rosnące bezrobocie, w tym w zastraszający sposób wśród ludzi młodych.

»» Cały komentarz dr. Zbigniewa Kuźmiuka czytaj na portalu wPolityce.pl w publikacji Tusk w euforii, bo rośnie PKB. Tylko brakuje 50 mld zł dochodów, a bezrobocie młodych wynosi 12,7 proc.

Oprac. sek

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Kopciuchom mówimy „tak”! Decyduje ekonomia, a nie smog

Mieszkania: jutro rejestr, pojutrze kataster?

Odkryto nowe źródło energii. Przełomowe badanie

»»Węgiel ratuje energetykę, Polska ratuje Niemcy – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych