Wywiad gospodarczy

Mały biznes / autor: Fratria
Mały biznes / autor: Fratria

WYWIAD

Szef PPUH BRYK: Zastanawiałem się, jak utrzymać pracowników (VIDEO)

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano · 20 maja 2020, 14:33

    Aktualizacja · 20 maja 2020, 15:07

  • 1
  • Tagi: Biznes Bryk Fratria Kupuję bo polskie Mały biznes wielka sprawa MŚP Tarcza Antykryzysowa Tarcza Finansowa
  • Powiększ tekst

Otrzymaliśmy subwencję. Złożyliśmy wniosek o dofinansowanie do wynagrodzeń. Ta pomoc jest niezbędna, aby utrzymać płynność finansową - mówił Witold Bryk, prezes P.P.U.H. BRYK. w programie „Mały biznes, wielka sprawa” Macieja Wośko.

Podkarpacka firma działa od piętnastu lat. Zajmuje się obróbką drewna i produkcją narzędzi do przemysłu meblarskiego. Ten sektor to jedna z gałęzi gospodarki, które najmocniej odczuły skutki kwarantanny i kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa. Obawiano się czy nie zostanie wywołany tzw. efekt domina w zobowiązaniach i przepływach finansowych między firmami. Zerwane zostały łańcuchy logistyczne, które mają znaczenie dla branż kooperujących z globalnymi dostawcami.

Skutki epidemii odczuliśmy w sposób znaczący. W marcu z rozpędu u nas jeszcze były produkcja i usługi. Ale w kwietniu odnotowaliśmy spadek pod tym względem o ponad 70 proc. Główny powód to oczywiście pozamykane fabryki mebli. Przede wszystkim dlatego, że zamknięte zostały również duże sklepy i galerie handlowe. Zostały zamknięte również granice, eksport naszych mebli został zatrzymany. Nie mogliśmy dostarczać narzędzi i wykonywać usług dla naszych klientów - mówi Witold Bryk.

Przedsiębiorstwo Bryk jest jednym z tych, które sięgnęły po pomoc z Tarczy Antykryzysowej i Tarczy Finansowej. Jak ocenia otrzymane wsparcie?

Otrzymaliśmy subwencję. Złożyliśmy też wniosek o dofinansowanie do wynagrodzeń. Ta pomoc jest niezbędna, aby utrzymać płynność finansową, bowiem zostały ograniczone płatności od naszych klientów. Tutaj podziękowanie dla rządu. To duża ich zasługa, że dosyć sprawnie wniosek był oceniany. Wnioskowaliśmy o subwencję przez bank, jest to dość klarowne i proste. W ciągu 24 godzin mieliśmy pieniądze na koncie. To był jeden z ostatnich momentów. Przedsiębiorstwa zastanawiały się: co dalej? Co z pracownikami? Ja też zastanawiałem się, jak utrzymać pracowników. Im dłużej by to trwało, tym większy byłby niepokój i prawdopodobnie dużo więcej zwolnień w Polsce - podkreślił prezes Bryk.

Czytaj też: Dlaczego warto kupować polskie produkty

Cały wywiad:

mw

Komentarze