Analizy

Zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay.com
Zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay.com

Kolejne działania stymulacyjne w Chinach

Kamil Cisowski Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

  • Opublikowano: 17 sierpnia 2022, 11:20

  • 0
  • Powiększ tekst

Wtorkową sesję na świecie dobrze opisują słowa „powoli, ale do przodu”. Główne indeksy europejskie zyskały od 0,12% (FTSE MiB) do 1,01% (IBEX)

Wiedziony przez spółki z sektora czystej energii IBEX jest już naprawdę niedaleko, by osiągnąć granicę neutralnego wyniku YTD (wczoraj jego liderami byli akurat producenci stali – ArcelorMittal i Acerinox). Tematem na pierwszym pierwszym planie pozostają ceny gazu, które na poziomie głównego benchmarku wzrosły o kolejne 2,96% (i tak oddalając się wyraźnie od poziomów z poranka). Z będących w centrum głównej uwagi Niemiec napływają jednocześnie wiadomości, że udało się zapełnić magazyny w 77%, z drugiej, że prawdopodobnie nie da się podnieść tej liczby do 95% w narzuconym przez Unię terminie.

W wypowiedziach polityków wciąż dominuje przekonanie, że w krytycznym okresie gazociągi z Rosji mogą zostać w pełni wyłączone (obecnie pracują na około 20% możliwości). Zdecydowanie rozczarowaniem okazała się sesja na GPW, gdzie WIG20 zamknął się neutralnie, mWIG40 zyskał 1,19%, a sWIG80 0,05%. Główny indeks zyskiwał rano nawet 1,6%, ale od około godziny jedenastej trwała na nim nieprzerwana wyprzedaż. Do bardzo wyraźnych zwrotów doszło m.in. na PZU (-3,02%), PGNiG (-2,17%), czy CDR (-1,54%). Zdecydowanie największym obciążeniem był Orlen (-3,60%), który tracił od otwarcia, ale również dość wyraźnie pogłębił spadki.

Sesja w USA, podczas której S&P500 wzrosło o 0,19%, a NASDAQ spadł o 0,19%, może być nawet określona delikatnym rozczarowaniem. Zdecydowanie najlepiej prezentował się DJIA (+0,71%), wiedziony przez gigantów handlu detalicznego. Zarówno wyniki Walmartu (+5,11%), jak i Home Depot (+4,06%) zostały odebrane niezwykle pozytywnie, ale nie dźwignęły w górę całej giełdy. Najsłabszą spółką S&P500 była Moderna (-4,99%), ale pod presją znajdowała się cała technologia i biotechnologia.

Rynki azjatyckie dziś rosną, m.in. za sprawą informacji, że chiński premier Li Keiquang wezwał samorządy sześciu prowincji (odpowiadających za około 40% chińskiej gospodarki) do bardziej agresywnych działań w celu pobudzenia wzrostu. Reakcja giełd w Hong Kongu i Szanghaju jest jednak ograniczona, głównie za sprawą faktu, że nakaz dotyczy przyspieszenia zaplanowanych już wcześniej emisji długu (które mają osiągnąć skalę 221 mld USD) i nie uwalnia nowych środków. Mimo to należy oczekiwać pozytywnego otwarcia w Europie. Dalszy przebieg dnia stoi już pod większym znakiem zapytania. Do europejskiego zamknięcia poznamy odczyty PKB w strefie euro (zrewidowany, więc mniej istotny), w Polsce (konsensus: 6,2% r/r) i na Węgrzech (konsensus: 6,1% r/r) za 2Q2022, jeszcze większy wpływ na sentyment będą miały z pewnością wyniki sprzedaży detalicznej w USA za lipiec (spodziewany jest wzrost o 0,1% m/m). Z perspektywy amerykańskiego zamknięcia problemem może się okazać protokół z lipcowego posiedzenia FOMC. Niemal pewne jest, że na tle obecnych oczekiwań będzie brzmiał on bardzo jastrzębio, rynek jednak dyskontuje zapewne fakt, że od momentu dyskusji wiele się zmieniło.

Kamil Cisowski Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

Powiązane tematy

Komentarze