Analizy

zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay
zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay

AI i Bank Japonii w centrum uwagi

Kamil Cisowski

Kamil Cisowski

dyrektor analiz i doradztwa inwestycyjnego, Dom Inwestycyjny Xelion

  • Opublikowano: 8 grudnia 2023, 09:19

  • 0
  • Powiększ tekst

Sesja czwartkowa była lustrzanym odbiciem środowej – tym razem spadała Europa, a rósł Nowy Jork. Po słabej sesji na Wall Street i wyprzedaży w Azji giełdy europejskie otworzyły się na minusach i pozostały na nich do zamknięcia. Najsilniejsze spośród głownych indeksów FTSE100 straciło marginalne 0,02 proc., najsłabszy IBEX 1,09 proc.. Wydawało się, że dno mogło znaleźć euro, kurs EUR/USD odbił z okolic 1,0760 do 1,0810, ale dzisiaj rano ponownie znajduje się pod presją.

WIG20 spadł o 0,91 proc., mWIG40 o 0,90 proc., a sWIG80 o 0,26 proc.. Główne negatywne kontrybucje do najważniejszego indeksu wnosiły Dino (-2,67 proc.) i PZU (-1,96 proc.), jeszcze słabiej zachowywały się Kęty (-2,71 proc.). mWIG40 w dół ciągnęły Budimex (-1,75 proc.), Tauron (-2,50 proc.) oraz Benefit (-2,37 proc.). Na wspomnienie zasługuje rekordowo krótka i bardziej profesjonalna od poprzednich konferencja prezesa NBP, Adama Glapińskiego, która wydaje się sygnalizować, że na kolejne obniżki stóp w Polsce będzie trzeba zaczekać do marca i kolejnej projekcji inflacyjnej.

S&P500 wzrosło natomiast o 0,80 proc., a NASDAQ o 1,37 proc., co zawdzięczamy informacjom z dwóch kluczowych spółek – AMD (+9,89 proc.) oraz Alphabetu (+5,34 proc.). Pierwsza z firm podała optymistyczne szacunki dotyczące zapotrzebowania na centra danych, druga zaprezentowała nowy model AI, a cała sesja przypomina, że najważniejszy temat inwestycyjny tego roku pozostaje w grze. Dwa wspomniane wydarzenia dały potężny impuls wzrostowy, którego beneficjentami były m.in. Meta Platforms (+2,88 proc.) i nVIDIA (+2,40 proc.).

W godzinach porannych rośnie większość indeksów azjatyckich, ale w momencie pisania komentarza ponownie silnie spada Nikkei (-1,7 proc.). Komentarze Kazuo Uedy („od końca roku moja praca stanie się znacznie trudniejsza”), prezesa Banku Japonii, a także jednego z jego zastępców, wywołały falę zakładów na to, że także w ostatniej oazie ujemnych stóp procentowych na świecie zbliża się przełom. Jen umocnił się wczoraj o 2 proc. i znacznie poprawiał ten wynik przed dzisiejszym zwrotem. Nie jest jednak jasne, czy do ewentualnej podwyżki stóp dojdzie na posiedzeniu 18-19 grudnia czy w styczniu, spodziewamy się, że ruch na japońskiej walucie i giełdzie zostanie w części skorygowany.

Notowania kontraktów futures na indeksy amerykańskie lekko spadają, ale tych na indeksy europejskie zachowują się neutralnie, a po wczorajszych wzrostach na Wall Street trudno spodziewać się na kontynencie i w Polsce przesadnie trudnego początku sesji. Drugorzędne wydaje się jednak, jaki finalnie się okaże – absolutną osią dnia będą amerykańskie dane z rynku pracy, które scementują lub osłabią oczekiwania na to, że Fed mógłby rozpocząć cykl obniżek stóp procentowych już w marcu. Prognozy mówią o wzroście zatrudnienia o 184 tys. Najlepszy dla rynku scenariusz wydaje się wyglądać jak przed miesiącem – odczyt niższy, ale nie nadmiernie, pobudzi do wzrostów dług, ale nie wywoła poważnego wzrostu obaw o recesję.

Kamil Cisowski, dyrektor zespołu analiz i doradztwa inwestycyjnego, Dom Inwestycyjny Xelion

Powiązane tematy

Komentarze