Analizy

www.sxc.hu
www.sxc.hu

Dobry początek notowań

źródło: ING Securities

  • Opublikowano: 6 grudnia 2012, 12:26

  • Powiększ tekst

Piątą z rzędu zwyżkę zanotowały wczoraj indeksy GPW. Przy dość sporej szerokości rynku indeks WIG wyniesiony został pod poziom 46 tys. pkt. W rynkowych zwyżkach brały udział zarówno duże spółki, jak i walory z segmentu mid i small caps.

Szczególnie dobry początek notowań

Wzrostowy początek wczorajszej sesji rozbudził apetyt inwestorów na dalsze przyśpieszenie dynamiki aprecjacji. Zapał kupujących osłabł jednak po pierwszej godzinie handlu. Odnotowujemy jednak nowe maksimum cenowe indeksu WIG20 na poziomie 2.481 pkt. i lokalny szczyt WIGu na poziomie 45.924 pkt. W drugiej połowie sesji nastroje na GPW nieznacznie pogorszyły się. Niewielką presję strony podażowej powodował niepewny klimat inwestycyjny na rynkach rozwiniętych. Gracze dyskontowali ponadto słabsze dane makro ze strefy euro. Z punktu widzenia analizy technicznej dla WIGu najbliższym oporem jest poziom 46 tys. pkt., pod który wczoraj dotarł główny indeks warszawskiego parkietu.

Słabiej na Zachodzie

Tradycyjnie już w ostatnim czasie nasz rynek dość dobrze prezentuje się na tle obserwowanej koniunktury na rynkach rozwiniętych. Wczoraj indeks niemieckiej giełdy DAX nie był w stanie utrzymać początkowej niewielkiej zwyżki i pod koniec sesji spadł w okolice poziomu wtorkowego zamknięcia. Ciężarem dla rynku okazała się porcja niekorzystnych danych makro. Po pierwsze sprzedaż detaliczna w strefie euro w październiku br. spadła o 1,2% w ujęciu m/m. (prognozowano spadek o 0,1%). Po drugie w dalszym ciągu utrzymuje się stan zjawisk recesyjnych w usługach zarówno w całej strefie euro, jak i w Niemczech. Wnioski ten płyną z publikowanych wczoraj indeksów PMI za listopad.

Mieszane nastroje na Wall Street

Niejednoznaczny przebieg miała również wczorajsza sesja za Oceanem. Szczególnie zwracała uwagę słabość indeksu Nasdaq, który zakończył dzień zniżką wynoszącą 0,77%. Powodem deprecjacji indeksu grupującego spółki technologiczne było Apple. Kurs „jabłuszka” zniżkował o 6,4%, zaliczając największy dzienny spadek od czterech lat. Mimo tego S&P500 był w stanie odnotować symboliczny wzrost o 0,16%, przede wszystkim dzięki dobrej kondycji sektora bankowego. Dla przykładu akcje Citigroup podrożały wczoraj aż o 6,3%. Z otoczenia makro graczy ucieszyła przede wszystkim lepsza koniunktura w usługach (indeks ISM wzrósł w listopadzie z 54,2 pkt. do 54,7 pkt., wobec oczekiwanego spadku do 53,5 pkt.). Gorsze dane napłynęły natomiast z rynku pracy. Raport ADP wykazał powstanie nowych miejsc pracy w listopadzie w liczbie 118 tys. wobec oczekiwanego wzrostu o 125 tys. i 157 tys. w październiku.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych