Analizy
Od poniedziałku rynki były pod wpływem trybu Sell America, a dolar znalazł się pod ogromną presją / autor: Pixabay
Od poniedziałku rynki były pod wpływem trybu Sell America, a dolar znalazł się pod ogromną presją / autor: Pixabay

Czy Sell-America przejdzie w Sell-Everything?

Adam Fuchs

Adam Fuchs

analityk walutowy Walutomat.pl

  • Opublikowano: 21 stycznia 2026, 16:01

    Aktualizacja: 21 stycznia 2026, 16:01

  • Powiększ tekst

W ostatnich dniach napięcie geopolityczne eskaluje niezwykle szybko, a jego skutki rozlewają się po rynkach. Forum Ekonomiczne w Davos od dawna było ważnym wydarzeniem w kalendarzu, ale tegoroczna edycja ma szansę przejść do historii. Czy PLN się obroni?

Dokąd prowadzi eskalacja?

Prezydent Donald Trump wygłosi dziś w Davos jedną z najważniejszych mów w trakcie swojej drugiej kadencji. Eskalacja konfliktu z europejskimi sojusznikami weszła na bezprecedensowy poziom, a wraz z nią cena złota. Kontrakty na kruszec spoglądają już w kierunku 4900 USD za uncję. Od poniedziałku rynki były pod wpływem trybu Sell America, a dolar znalazł się pod ogromną presją. Kurs EUR/USD w trakcie wtorkowej sesji zwyżkował aż o 0,7 proc. (wychodząc powyżej 1,17 USD), co stanowi rzadko spotykany zasięg dziennej świeczki na głównej parze świata. Kurs USD/PLN w ostatnie 2 dni wymazał 3 grosze i balansuje na 3,60 PLN. Niestety to nie złoty, a właśnie wcześniej wspomniane euro miało siłę przyciągania. Rodzima waluta znalazła się pod wpływem rynkowego risk off. Kurs EUR/PLN piątkową sesję zaczynał jeszcze przy 4,21 PLN, aby we wtorek zbliżać się już do 4,23 PLN. Jednak prawdziwym obiektem pożądania inwestorów został frank szwajcarski. Kurs EUR/CHF błyskawicznie zniżkował do 0,925 CHF i znalazł się najniżej od dwóch miesięcy. Natomiast kurs CHF/PLN, który jeszcze tydzień temu był przy 4,50 PLN, utrzymuje się powyżej 4,56 PLN.

Presja się rozlewa

Niektóre parkiety giełdowe (jak GPW) próbowały jeszcze w ostatnich dniach zachować optymizm, ale środa (oprócz chińskich indeksów) to już dominacja niedźwiedzi. Do przeceny na Wall Street dołączyły najważniejsze europejskie notowania. Przed wystąpieniem prezydenta Trumpa najmocniej obrywa niemiecki DAX, który oddaje ponad 1 proc. Niestety pod wyraźnym trendem ograniczenia ekspozycji na ryzyko znalazła się też Warszawa, gdzie WIG20 traci blisko 1,3 proc.. Kontrakty na indeksy w Nowym Jorku wskazują na lekko negatywne otwarcie. Oddech łapią rentowności obligacji, gdzie jeszcze wczoraj amerykańskie 2-latki były najwyżej od początku grudnia (3,6 proc.), a 10-latki z USA zrobiły 5-miesięczne maksimum (4,3 proc.). Także wczoraj japońskie papiery dłużne znalazły się pod największą presją wyprzedaży od 25 lat (rentowność 40-latek przekroczyła 4,2 proc.). Do wzrostów powraca ropa i to pomimo ostrzeżeń Międzynarodowej Agencji Energii, która w raporcie ostrzega przed poważną przewagą produkcji nad popytem w pierwszym kwartale (4,25 mln baryłek/dzień, czyli 4 proc. globalnego popytu). Za baryłkę notowanej w Londynie odmiany Brent trzeba znowu płacić powyżej 65 USD. 

Adam Fuchs, analityk walutowy Walutomat.pl

Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych