Analizy
Mocniejszy dolar to klasycznie obciążenie dla rodzimej waluty / autor: Pixabay
Mocniejszy dolar to klasycznie obciążenie dla rodzimej waluty / autor: Pixabay

Wszystko wokół dolara

Adam Fuchs

Adam Fuchs

analityk walutowy Walutomat.pl

  • Opublikowano: 20 lutego 2026, 15:19

    Aktualizacja: 20 lutego 2026, 16:05

  • Powiększ tekst

Kalendarz makro jest dziś naładowany pozytywnymi niespodziankami. W ten sposób sprzedaż detaliczna wspomogła dziś funta. Niestety dla euro bardzo dobre i zaskakujące dane nie wywarły wpływu na handel wspólną walutą. Rynek walutowy wciąż jest pod silnym wpływem dolara, a to coraz mocniej odbija się na słabnącej pozycji złotego.

Mocna sprzedaż = mocny GBP

Wreszcie dobre dane z Wielkiej Brytanii, która ma od kwartałów nieustanny problem z generowaniem pozytywnych wskaźników. Styczniowa sprzedaż detaliczna w ujęciu rocznym poszła w górę aż o 4,5 proc., co zdecydowanie pobiło prognozy (+2,8 proc.) i poprzedni rezultat (+1,9 proc.). Dodatkowo był to najlpeszy wynik od kwietnia zeszłego roku. Trudno dostrzec tutaj efekt bazy, ponieważ także w ujęciu miesięcznym mamy do czynienia ze znacznym przyspieszeniem i wzrostem o 1,8 proc. (poprzednio +0,4 proc., oczekiwano +0,2 proc.), który był najwyższy od maja 2024 roku. Takie publikacje stanowią światełko w tunelu (ale nic więcej) dla pozostającej w marazmie brytyjskiej gospodarki. Równocześnie silniejsza konsumpcja może mieć przełożenie na wyższą presję inflacyjną na Wyspach, co ma szansę odsunąć w czasie obniżki stóp procentowych. Zapewne połączenie tych dwóch czynników (lepsze perspektywy dla gospodarki i dla wyższych stóp) skutkuje dzisiejszym umocnieniem szterlinga na szerokim rynku. Kolejny impuls nadszedł w związku z lepszymi od oczekiwań wskaźnikami wyprzedzającymi. Brytyjskie PMI wyniosło 52 pkt dla przemysłu i 53,9 pkt dla usług. Funt odbija nawet na parze z wciąż silnym dolarem, a kurs GBP/USD znowu spogląda na 1,35 USD. GBP/CHF wróciło powyżej 1,045 CHF, a EUR/GBP schodzi poniżej 0,873 GBP. Wreszcie kurs funta do złotego, gdzie GBP/PLN stara się wyjść ponad 4,84 PLN i tym samym zamknąć tydzień blisko poziomów jego otwarcia.

Czy właśnie jesteśmy świadkami przełomu?

Pozytywne zaskoczenia nadeszły też w związku z publikacjami z Europy kontynentalnej (szczególnie, że dotyczą dwóch najważniejszych gospodarek i całej strefy euro). Mowa o wskaźnikach wyprzedzających koniunktury (czyli w praktyce ankietach wśród menedżerów odpowiedzialnych za zamówienia w firmach). Pod prąd zacznijmy jednak od jedynego z nich, który realnie można uznać za rozczarowujący. Mowa o przemysłowym PMI z Francji, który zaskakująco zszedł poniżej granicy 50 pkt, która oddziela perspektywę recesyjną od ekspansyjnej (dokładnie było to 49,9 pkt przy prognozach o 1 pkt wyższych). Jeszcze niżej znalazło się francuskie PMI usługowe (49,6 pkt), ale zawsze istotna jest perspektywa, a w tym przypadku mamy do czynienia z odbiciem (poprzednio 48,4 pkt, a oczekiwano teraz 49,1 pkt). Paryż był jednak tylko przygrywką przed Berlinem. Powiedzieć, że dane z Niemiec zaskoczyły, to nic nie powiedzieć. Zaczęło się jeszcze spokojnie, ponieważ usługowe PMI z Niemiec na poziomie 53,4 pkt zauważalnie przebiło prognozy, ale utrzymuje się stabilnie powyżej cezury 50 pkt już od września. Zupełnie inaczej ma się to w przypadku tamtejszego przemysłu, gdzie również prognozowano odbicie, ale tylko do 49,6 pkt. Tymczasem rezultat to aż 50,7 pkt. Dlaczego to tak ważne? Znowu istotna jest perspektywa. Ostatni raz niemiecki przemysł znajdował się w strefie ekspansji (przewaga odpowiedzi pozytywnych nad negatywnymi) w czerwcu… 2022 roku! Jeżeli kolejne publikacje potwierdzą ten pozytywny trend, to wreszcie rzeczywiście pojawi się szansa na odbicie (zapowiadane już od kilku kwartałów) największej europejskiej gospodarki, bez której trudno o stabilny rozwój całego Eurolandu. A skoro już przy nim jesteśmy, to pojawiły się dziś również wskaźniki wyprzedzające dla strefy euro. W tym przypadku PMI dla usług minimalnie rozminęło się z prognozami i wyniosło 51,8 pkt. Chociaż PMI dla przemysłu było niższe, bo wykazało 50,8 pkt, to znowu zdecydowanie przebiło oczekiwania (49,9 pkt) i znalazło się w strefie ekspansji pierwszy raz od sierpnia. Niestety dla wspólnej waluty te naprawdę pozytywne publikacje (lepsza perspektywa gospodarcza i oddalenie szansy na kolejne cięcia stóp) nie wpłynęły znacząco na pozycję euro. Na rynku walutowym wciąż rządzi dolar.

Dużo szumu, a zwycięzca ten sam

Piątkowa sesja do godz. 14 przebiega zgodnie z kierunkiem poprzednich dni, czyli pod dyktando dolara. Środowe (zaskakujące) minutki Fed połączone z awersją do ryzyka w związku z rosnącym napięciem wokół Iranu nie potrafią opuścić umysłów inwestorów. Chwilowo po prostu zatrzymana została dalsza aprecjacja dolara, co skutkuje kursem EUR/USD w okolicy 1,176 USD. Mocniejszy dolar to klasycznie obciążenie dla rodzimej waluty, która pozostaje pod presją. Kurs euro utrzymuje się powyżej 4,22 zł i tym samym próbuje naruszyć górne ograniczenia kanału spadkowego, w którym znajduje się od końca września. Kurs dolara nie zdołał przełamać psychologicznego poziomu 3,60 zł i wrócił grosz niżej. Najspokojniej dziś zachowuje się kurs franka, który nie przekracza 4,63 zł. Jeszcze sporo zmienności może być przed nami, a jej zapłonem mają szansę stać się dane o wydatkach konsumpcyjnych Amerykanów (wskaźnik PCE).

Adam Fuchs, analityk walutowy Walutomat.pl

Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych