Analizy
Polskie papiery skarbowe spisują się z kolei wyjątkowo dzielnie w ostatnich miesiącach / autor: Fratria / AS
Polskie papiery skarbowe spisują się z kolei wyjątkowo dzielnie w ostatnich miesiącach / autor: Fratria / AS

Srebrne przesilenie

Emil Szweda, analityk portalu Obligacje.pl

  • Opublikowano: 30 stycznia 2026, 18:28

  • Powiększ tekst

Brutalne wybudzenie ze złotego snu posiadaczy metali szlachetnych (również w papierowej formie) nie miało widocznego związku z notowaniami na globalnych rynkach obligacji, choć moment przesilenia zbiegł się w czasie z nominacją na nowego szefa Fed.

Zwolennicy teorii, zgodnie z którą rajd notowań złota i innych metali szlachetnych związany był z kryzysem zaufania do rynku długu przechodzą właśnie przez moment, w którym teoria nie zgadza się z praktyką. Piątkowemu złamaniu (12-proc. spadek notowań srebra zasługuje na większe słowo niż „korekta”) notowań metali szlachetnych nie towarzyszyły bowiem żadne wydarzenia o porównywalnej skali na rynku długu. Owszem, amerykańskie obligacje umacniały się, nawet dość wyraźnie, w ciągu dnia, ale nie bardziej niż choćby przed tygodniem czy w połowie stycznia. Mówiąc krótko, był to ruch, jakich obserwujemy wiele w trakcie roku, czy nawet pojedynczych miesięcy. Bez trudu da się natomiast dostrzec korelację między notowaniami metali szlachetnych i dolara, ale to już pole do popisu analityków o innej specjalizacji. My możemy poprzestać na stwierdzeniu, że rynek długu przyjął nominację Kevina Warsha na przyszłego przewodniczącego Fed z kredytem zaufania, natomiast ta sama nominacja ewidentnie nie odpowiada posiadaczom długich pozycji na rynku metali. Sama nominacja naturalnie o niczym jeszcze nie przesądza, rentowność amerykańskich obligacji od trzech i pół roku porusza się w zakresie konsolidacji, japoński dług straszy tak jak straszył, sytuacja fiskalna Francji czy Wielkiej Brytanii nie zmieniła się z dnia na dzień.

Polskie papiery skarbowe spisują się z kolei wyjątkowo dzielnie w ostatnich miesiącach. Obserwując ich notowania można byłoby sądzić, że rząd nie tylko zapowiedział, ale i z sukcesem wdrożył program równoważenia budżetu, o czym jak wiadomo nie ma mowy, idziemy w kierunku wręcz przeciwnym. Niemniej i ta sytuacja rodzi ciekawe następstwa, tym razem dla rodzimego rynku obligacji korporacyjnych.

W porównaniu do stawek referencyjnych rentowność dziesięcioletnich obligacji kurczy się ociężale i dziś rentowność tych drugich przewyższa WIBOR 6M o 1,3 pkt proc., a jeszcze przed rokiem (a więc też przed obniżkami stóp) były sobie równe. Pojawienie się spreadu powinno być niekorzystne dla emitentów obligacji korporacyjnych, ponieważ aby zrównoważyć ryzyko kredytowe powinni oni - teoretycznie - podnosić wysokość marż doliczanych do WIBOR w kolejnych emisjach. Tymczasem dzieje się wręcz odwrotnie. Marvipol właśnie uplasował - w szeroko dostępnej emisji - 100 mln zł z marżą 3,3 pkt proc. (pół roku temu oferował 3,9 pkt proc. marży). Nie jest to bynajmniej pojedynczy przykład, raczej ilustracja zjawisk zachodzących na całym rynku pierwotnym obligacji korporacyjnych, choć powoli przestaje ona dotyczyć emisji największych podmiotów. Ale też warto zdawać sobie sprawę, że oferowanie dziś marży niższej niż 1,3 pkt proc. ponad WIBOR oznacza, że to skarbówki (wprawdzie dziesięcioletnie, ale jednak skarbówki) dają już na wejściu wyższą rentowność.

Wbrew pozorom taka sytuacja nie jest niczym nadzwyczajnym. W latach 2015-2018 WIBOR przez całe lata utrzymywał się poniżej rentowności dziesięcioletnich obligacji (to wręcz przejaw zdrowia rynku, bo długoterminowe stopy „powinny” przewyższać krótkoterminowe), co w niczym nie przeszkadzało emitentom plasować coraz większych emisji z coraz niższymi marżami. Z punktu widzenia inwestorów lepiej było jednak doważać papiery skarbowe, których rentowność z czasem się jednak obniżała (a wiec notowania rosły) w kierunku krótkoterminowych stóp, przy z grubsza tych samych zagrożeniach (zbyt szybko rosnące zadłużenie i koszty jego obsługi) po stronie budżetu. Co prawda teraz obawy o stabilność rynku długu manifestowane przez notowania metali szlachetnych wydają się silniejsze niż dekadę temu, ale piątkowe srebrne przesilenie daje mocne argumenty zwolennikom stawiania na papiery skarbowe.

Emil Szweda, Obligacje.pl

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych