Analizy

Rozczarowanie na Wall Street

Daniel Schittek

  • Opublikowano: 2 lutego 2018, 16:45

    Aktualizacja: 2 lutego 2018, 16:46

  • Powiększ tekst

Dobiegający końca tydzień dostarczył inwestorom wiele emocji. Na rynku walutowym pod ścisłą obserwacją był dolar, dla którego istotne były zarówno wydarzenia makroekonomiczne jak i polityczne. Na rynku akcji natomiast szczególną rolę odgrywały wyniki amerykańskich spółek jak i pogarszający się sentyment na europejskich parkietach. W dniu dzisiejszym natomiast wydaje się, że przed spadkami nie uchroni giełdy nawet lepszy od oczekiwań raport z rynku pracy w USA.

Wczorajsza sesja na Wall Street nie przebiegała po myśli inwestorów, jednak największe rozczarowanie przyszło już po ostatnim dzwonku, kiedy swoje wyniki finansowe zaprezentowały największe spółki technologiczne takie jak Amazon, Apple czy Alphabet (Google). Spółki te zawiodły oczekiwania, co prawdopodobnie negatywnie będzie odbijać się także na notowaniach indeksów w trakcie dzisiejszej sesji. Bardzo zatem możliwe, że spółki technologiczne doświadczą najgorszego tygodnia od 2 lat. W dalszym ciągu w górę pną się także rentowności amerykańskich obligacji, co jest obecnie dodatkowym czynnikiem ryzyka dla już i tak drogich akcji. Ponadto Bank of America wskazuje, że przecena obligacji napędza napływ kapitału do funduszu akcyjnych, gdzie poprzedni tydzień był pod tym względem rekordowy i odnotowany został przyrost wkładów o 25,7 mld USD. Trzeci największy w historii napływ kapitału odnotowały w tym samym momencie także fundusze inwestujące na rynkach wschodzących, gdzie przybyło 7,8 mld USD. Wraz z tak silnie rosnącym apetytem na ryzykowne inwestycje rośnie także ryzyko większej korekty, co jest pewnym naturalnym kontrariańskim wskaźnikiem.

Z takimi wnioskami inwestorzy rozpoczęli sesję w Azji, która zakończyła się głębszymi spadkami w Japonii, gdzie NIKKEI stracił 0,9%. Lepiej radziły sobie natomiast indeksy w Chinach i Australii wypracowując zyski 0,44% i 0,51% w przypadku indeksu Shanghai Composite i S&P/ASX 200. Takiej względnej równowagi nie było już widać w Europie, gdzie głębsze spadki dosięgają wszystkie główne indeksy. Przez utrzymujący się na wysokich poziomach kurs wspólnej waluty tracą giełdy w krajach strefy euro, ale rykoszetem dostają także giełdy takie jak GPW, gdzie nasz główny indeks WIG20 nurkuje 0,8%. Niemiecki DAX30 spada poniżej bariery 13000 pkt i traci dzisiaj już 1,4%. Podobny wynik osiąga francuski CAC40 i włoski FTSE MIB. Niewiele lepiej radzą sobie europejskie blue chipy (EuroStoxx50 -1,15%) oraz spółki z Wielkiej Brytanii (FTSE100 -0,7%).

Dziś rozczarowania na Wall Street ciąg dalszy. Gorsze wyniki prezentują takie spółki jak Chevron, czy też Exxon Mobil, gdzie w przypadku tej drugiej przecena jej akcji sięga ponad 5%. Niecałą godzinę po otwarciu indeksy w USA notują już ponad 1-procentowe spadki. NASDAQ i Dow Jones tracą 1,1%, natomiast S&P500 znajduje się 0,9% pod kreską. Nie pomaga nawet lepszy od oczekiwań raport z rynku pracy, który wykazał wzrost zatrudnienia w sektorze pozarolniczym o 200 tys. i wzrost dynamiki wynagrodzeń do 2,9% r/r. Tutaj jednak ponownie warto zwrócić uwagę na tendencję w zmianie zatrudnienia w pomocy tymczasowej, która już od listopada wykazuje niepokojące wypłaszczenie (w styczniu przybyło tylko 1,8 tys. takich nowych miejsc pracy). Zmiana ta bardzo dobrze odzwierciedla stan gospodarki, ponieważ pracownicy tego sektora są najszybciej zwalniani i zatrudniani odpowiednio w okresach ciężkich i dobrych dla przedsiębiorstwa. Ogólnie zatem biorąc pod uwagę panującą obecnie tendencję na rynkach akcji można stwierdzić, że kolejne tygodnie lutego mogą być ciężką przeprawą dla giełdowych byków.

Daniel Schittek, Analityk Rynków Finansowych XTB

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych