Analizy

www.sxc.hu / autor: www.sxc.hu
www.sxc.hu / autor: www.sxc.hu

I po MSCI

Kamil Cisowski Dyrektor Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

  • Opublikowano · 27 listopada 2019, 08:45

  • 0
  • Tagi: Biznes giełda gospodarka MSCI USA
  • Powiększ tekst

Wczorajsza sesja w  Europie i  USA do  złudzenia przypominała standard, który obserwujemy nadzwyczaj często w ostatnim czasie.

Niepewność co do dalszego kierunku na Starym Kontynencie ponownie zamieniła się w niewielkie spadki w  pierwszych godzinach handlu, ale jeszcze przed południem rozpoczął się spokojny ruch w górę, który wyprowadził wszystkie główne indeksy poza DAX ponad kreskę. Podporą tradycyjnie był rynek amerykański, gdzie zobaczyliśmy niezwykle wąski przedział wahań i  zwyżki o  0,2% na S&P500 i NASDAQ. Po teście okolic 1450$ dość silnie wybiło się złoto, ale w dzisiejszych godzinach porannych jego notowania ponownie znalazły się na poziomach sprzed dwóch dni. Utrzymujące się w  okolicach 1,75% rentowności amerykańskich dziesięciolatek pozostawiają kruszcom miejsce do  dalszego ruchu w  górę, ale dywergencja między zachowaniem akcji i  obligacji jest ewidentna i  stanowi dla nich główną przeszkodę w powrocie do okolic 1500$, które uznajemy aktualnie za poziom neutralny. Wiele będzie zależało od kolejnych danych na temat chińskiego popytu, który zaczął w ubiegłym miesiącu słabnąć i w połączeniu ze zmianą nastawienia inwestorów do akcji na bardziej optymistyczne wywołał ostatnią korektę. Sesja na GPW także nie odbiegała długo od swoich standardów, WIG20 poruszał się w  rytmie rynków zagranicznych, ale od  większości z  nich był słabszy, chociaż pewnym uzasadnieniem były gorsze nastroje w  całym regionie CEE. Spadki jednak silnie przyspieszyły w ostatniej godzinie handlu, a główny indeks przejściowo spadł poniżej 2180 pkt. Potem jednak ujawnił się bardzo silny popyt, który sprawił, że sesję zmian w indeksach MSCI można ostatecznie uznać za udaną. Jeszcze przed fixingiem indeks wzrósł o niemal 20 pkt., a chociaż ostatecznie zamknął się na poziomie 2190,6 pkt., sam fakt, że spadek wyniósł jedynie 0,3% przy dwu miliardowych obrotach na GPW przywraca nadzieję na dobry grudzień na  polskim rynku. Dla przykładu, węgierski BUX wypadł zdecydowanie gorzej (-1,2%).

Symptomatyczna może być sytuacja na spółkach, które rotowały w ramach indeksu MSCI Poland. Półprocentowe spadki targanego problemami Aliora przy obrocie 282 mln zł wydają się niewielkim wymiarem kary, a notowania opuszczającego indeks wraz z nim JSW (144 mln zł obrotu) zdołały wzrosnąć o 3,9%. Nie zachwycił co prawda Amrest, któremu wejście do indeksu nie pomogło we wzroście (-0,1% przy obrotach na poziomie 326 mln zł), ale i tak wydaje się, że perspektywy dla GPW na najbliższy miesiąc są bardzo pozytywne. Podczas poprzednich dostosowań MSCI lokalne dołki przypadały na sesje poprzedzające rebalancing i wiele wskazuje, że tak mogło być także tym razem.W momencie pisania komentarza rynki azjatyckie znajdują się w pobliżu poziomów neutralnych, reakcja na  kolejne optymistyczne wypowiedzi prezydenta Trumpa ws. porozumienia handlowego jest niewielka. Bloomberg alarmuje, że wskaźniki wyprzedzające sugerują spowolnianie wzrostu w  Chinach siódmy miesiąc z  rzędu, a  zyski w  chińskim sektorze przemysłowym spadły w październiku najsilniej od co najmniej 2011 roku. W niczym nie szkodzi to kontraktom futures na europejskie i amerykańskie indeksy, które sugerują kolejne otwarcie na niewielkich plusach.

Kamil Cisowski

Dyrektor Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego

Dom Inwestycyjny Xelion

Komentarze