Analizy

fot. Pixabay / autor: fot. Pixabay
fot. Pixabay / autor: fot. Pixabay

Azja zawirusowana

Kamil Cisowski Dyrektor Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

  • Opublikowano · 21 stycznia 2020, 08:56

  • 0
  • Tagi: Biznes Donald Trump giełda gospodarka Macron USA
  • Powiększ tekst

Pod wywołaną świętem Martina Luthera Kinga nieobecność Amerykanów, rynki europejskie w większości zakończyły wczorajszy dzień lekko pod kreską. 0,6% straciło włoskie FTSE MiB, 0,4% CAC40, 0,3% FTSE 100. Jedynym indeksem, który zdołał się zamknąć na niewielkim plusie był DAX, co było przede wszystkim zasługą Allianz. Negatywnie zachowywali się producenci dóbr luksusowych, co ma związek z obawami o azjatycki popyt.

Przyzwoicie w tym otoczeniu radziło sobie GPW, WIG20 zyskał 0,1%, mWIG40 0,2%, a sWIG80 symboliczne 0,04%. Na wzmiankę na pewno zasługiwał CD Projekt, który po wzroście o 5,6% zdołał w ciągu zaledwie dwóch dni zamknąć lukę powstałą po informacjach o przesunięciu premiery Cyberpunka. Uwagę przyciągał także Play, który po zwyżce o 3,0% znalazł się na historycznych szczytach.

Dzisiejsza sesja zapowiada się znacznie gorzej. Bank Japonii zadecydował o pozostawieniu polityki pieniężnej bez zmian, rewidując swoje prognozy PKB minimalnie w górę z uwagi na trwający stymulus fiskalny (120 mld USD na walkę ze skutkami tajfunu z października). Obecnie spodziewany jest, że w roku kończącym się w marcu 2020 r. japońska gospodarka wzrośnie o 0,8%, a w przyszłym o 0,9% (w obu przypadkach różnica o 0,2pp względem poprzednich prognoz). Nikkei zamknęło się 0,9% niżej, ale w dużej części był to efekt nastrojów na innych rynkach.

W momencie pisania komentarza Hang Seng traci 2,6%, przewodząc spadkom. Trwająca w Chinach epidemia koronawirusa powodującego zapalenie płuc zaczęła zbierać ofiary śmiertelne, a obawy o jej dalsze rozprzestrzenienie narastają z uwagi na nadchodzący chiński Nowy Rok, który tradycyjnie jest okresem podróży.

Sesja w Europie rozpocznie się prawdopodobnie od co najmniej półprocentowych spadków. Poza obawami o Azję negatywny wpływ na sentyment będą miały zapewne niższe od oczekiwań wyniki UBS, które mogą uderzyć szerzej w sektor bankowy. O 11:00 zostanie opublikowany niemiecki ZEW, poza tym brak jest dziś istotniejszych danych, więc sporo uwagi będzie zapewne poświęcane szczytowi w Davos skupionemu na tematach klimatycznych, ale raczej nie będzie on miał wielkiego przełożenia na zachowanie rynków. Jakimś wsparciem powinien być rozejm zawarty między między prezydentami Trumpem i Macronem w kwestii podatku cyfrowego, ale bilans ryzyk na dzisiaj jest jednoznacznie negatywny. Wzrosty może kontynuować złoto, które w momencie pisania komentarza kosztuje około 1566 USD za uncję.

Kamil Cisowski

Dyrektor Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego

Dom Inwestycyjny Xelion

Komentarze