Informacje

To po prostu nieuczciwe - uważa Adrian Zandberg  / autor: Fot. Liudmyla Kazakova/Fratria
To po prostu nieuczciwe - uważa Adrian Zandberg / autor: Fot. Liudmyla Kazakova/Fratria

Spór o składkę zdrowotną. Lewica się burzy

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 22 marca 2024, 10:21

  • Powiększ tekst

To niesprawiedliwy mechanizm i cios w publiczną ochronę zdrowia; jeśli trafi pod głosowanie, Razem zagłosuje przeciw - oświadczył współprzewodniczący partii Razem, poseł Lewicy Adrian Zandberg, komentując założenia zmian składki zdrowotnej dla przedsiębiorców.

Założenia przedstawili w czwartek minister zdrowia Izabela Leszczyna, minister finansów Andrzej Domański oraz wiceszef MF Jarosław Neneman. Zapowiedziane zmiany mają zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2025 r.

Składka zdrowotna na nowo. Ile zapłacą przedsiębiorcy

Nowe zasady dotyczą przedsiębiorców rozliczających PIT w jednej z czterech form: skali podatkowej, 19-proc. podatkiem liniowym, ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych lub przez kartę podatkową.

Zandberg: rząd daje zamożnym

„Przeliczyłem nowe składki. Powiem tyle: dziwię się, że minister Andrzej Domański dał temu twarz. To niesprawiedliwy mechanizm, który zwiększa nierówności i cios w publiczną ochronę zdrowia. Jeśli trafi pod głosowanie, Razem zagłosuje przeciw” - zapowiedział Zandberg na Facebooku.

Przedstawił też to, jak – jego zdaniem - „wygląda to w praktyce”.

Adrian Zandberg tłumaczył na Facebooku, dlaczego uważa założenia za szkodliwe / autor: Fot. Printscreen Facebook
Adrian Zandberg tłumaczył na Facebooku, dlaczego uważa założenia za szkodliwe / autor: Fot. Printscreen Facebook

„Pracownik na pensji minimalnej miałby płacić 329 złotych. Programista na ryczałcie, wyciągający 20-30 tysięcy miesięcznie - 286 złotych. Tak, to nie pomyłka. 93 proc. przedsiębiorców płaci tu mniejszą składkę niż pracownik zarabiający minimalną! Nie wspominam nawet o pracownikach, którzy zarabiają średnią krajową czy o emerytach. Bo oni nadal będą płacić składki od dochodu. Dużo wyższe niż przedsiębiorcy” - napisał Zandberg.

„Dlaczego biedni mają zrzucić się na opłacenie składek ludzi, którzy są od nich bogatsi?” - pytał. „W Razem uważamy, że to po prostu nieuczciwe” - dodał.

Zaznaczył, że „do tego dochodzi wielomiliardowa wyrwa w budżecie publicznej ochrony zdrowia”.

„Podsumowując ten błyskotliwy plan: rząd zabierze pieniądze chorym dzieciom, żeby je rozdać ludziom zamożnym, a na leczenie przedsiębiorców zrzucą się pracownicy zarabiający w okolicach płacy minimalnej. My tego na pewno nie poprzemy” - oświadczył współprzewodniczący partii Razem.

„Cios w serce po lewej stronie”

Propozycje rządu wywołały też burzę na platformie X (dawniej Twitter).

Koleżanka Adriana Zandberga z partii Razem i posłanka Lewicy Paulina Matysiak napisała: „Rozwiązanie z obniżeniem składki zdrowotnej to nie jest kompromis. To jest głupota”.

Szybko zareagowała też posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska: „Tak się właśnie uśmieciawia rynek pracy, Ministrze @Domanski_Andrz”.

Działacz społeczny Patryk Spaliński dodawał:  „Po tym Lewica powinna zagrozić wyjściem z koalicji. Mówię poważnie. To nie jest jakaś tam malutka liberalna zmiana, którą można przełknąć. To jest cios prosto w serce po lewej stronie.” -zauważył na X.

Minister finansów powiedział w czwartek, że na zmianach skorzysta do 93 proc. przedsiębiorców.

PAP, serwis X/ bz

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Święta trochę droższe. Za co zapłacimy więcej?

Złe wieści dla kierowców. Oto niemiła niespodzianka

Miotła Tuska. Idą zmiany w PKP Intercity

Wojna jak gra: Tak zabija nowe pokolenie żołnierzy

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych