Dolar rośnie, ale złotemu to nie szkodzi
W piątek polska waluta pozostaje stabilna, pomimo wzrostu wartości dolara. Rentowności obligacji lekko spadły wobec porannych poziomów. Zdaniem analityków, w przypadku pozytywnego rozstrzygnięcia kwestii geopolitycznych, apetyt na ryzykowne aktywa może się utrzymywać i wspierać zejście złotego poniżej 4,20/EUR.
Ok. godz. 16.43 kurs EUR/PLN spada o 0,02 proc. do 4,2123, a USD/PLN idzie w górę o 0,1 proc. do 3,62. EUR/USD zniżkuje o 0,13 proc. do 1,1636.
Amerykańskie dane z ograniczonym wpływem na rynek walutowy
W piątek amerykański Departament Pracy podał, że liczba nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych w Stanach Zjednoczonych wzrosła w grudniu o 50 tys. Oczekiwano zwyżki o 70 tys. W listopadzie liczba nowych miejsc pracy wzrosła o 56 tys. Stopa bezrobocia w USA wyniosła 4,4 proc., oczekiwano 4,5 proc.
Jak ocenia Rafał Sadoch, analityk DM mBanku, dane z amerykańskiego rynku pracy miały ograniczony wpływ na rynek walutowy. Zwrócił on uwagę, że amerykańska waluta na przestrzeni ostatnich dwóch tygodni zyskuje na wartości.
„W tym świetle można pozytywnie ocenić złotego, bo zwykle, gdy dolar zyskuje, kapitał odpływa z takich krajów jak Polska, które są zaliczane do rynków wschodzących. Tymczasem, jeśli popatrzymy na notowania EUR/PLN, to od dobrego miesiąca stabilizujemy się w okolicy najniższych poziomów od kwietnia ubiegłego roku. W tym momencie za euro płacimy 4,21 zł. Uwzględniając to, jak mocny jest dolar wydaje się, że jest to dobry wynik” - powiedział PAP Biznes Rafał Sadoch.
Ocenia on, że w najbliższym czasie kluczowy będzie rozpoczynający się sezon wyników spółek w USA, a także negocjacje pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Danią w kontekście Grenlandii.
„Jeśli kwestie geopolityczne w przyszłym tygodniu zostałyby pozytywnie rozstrzygnięte i jeśli wyniki amerykańskich spółek ponownie okazałyby się lepsze od prognoz, to apetyt na ryzykowne aktywa może się utrzymywać i potencjalnie dalej wspierać wartość złotego przez zejście poniżej 4,20/EUR” - powiedział.
Stabilizacja także na rynku polskich obligacji
Zdaniem analityka, ostatnie tygodnie przyniosły stabilizację rentowności polskich obligacji, z nadzieją na lekkie spadki.
„Jeśli chodzi o rentowności z dłuższego końca krzywej, to widoczna jest względna stabilizacja. Nieznaczne zajście widać na krótkim końcu krzywej, czyli na papierach dwuletnich, czy to w Stanach Zjednoczonych, czy w Polsce. Tutaj rynek spodziewa się dalszych obniżek stóp procentowych i to jest główny element, który cały czas powinien przemawiać za nieznacznym, ale jednak zajściem na południe rentowności obligacji” - powiedział Rafał Sadoch.
PAP Biznes, sek
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Polacy przenoszą numery do Orange i Play. Masowa skala
»»Czy Polaków stać na oszczędzanie i inwestycje? – oglądaj „Piątkę wGospodarce.pl” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.