TYLKO U NAS
Na rynku ropy takiego ruchu jeszcze świat nie widział
Sytuacja na rynku naftowym staje się coraz bardziej napięta, bo Iran próbuje zaminować Cieśninę Ormuz. Prognozy cenowe stają się coraz gorsze, a Międzynarodowa Agencja Energetyczna sugeruje uwolnienie strategicznych zapasów na niespotykaną dotąd skalę.
Dziś od rana ropa minimalnie drożeje – obecnie o 4 procent do ponad 91 dolarów za baryłkę Brent na londyńskiej giełdzie. Choć to wycena poniżej bariery 100 dolarów, to jednak zarówno analitycy rynku jak i politycy są dalecy od optymizmu.
Wielka interwencja
Wszystko z powodu informacji ujawnionych przez agencję Bloomberg, że szefowie Międzynarodowej Agencji Energetycznej, którzy wczoraj spotkali się z przedstawicielami rządów najpierw G7 a potem także innych krajów, zaproponowali uwolnienie ropy z rezerw strategicznych. Według mediów na rynek ma trafić co najmniej 182 miliony baryłek, czyli ilość, jaka trafiła dodatkowo na rynki inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku. W oficjalnym stanowisku szef Agencji Faith Birol ostrzegł, że „oprócz wyzwań związanych z tranzytem przez Cieśninę Ormuz, nastąpiło znaczne ograniczenie produkcji ropy naftowej”. A to – jego zdaniem - „stwarza to poważne i rosnące ryzyko dla rynku”. Państwa członkowskie MAE, jak podał Birol, posiadają obecnie „ponad 1,2 miliarda baryłek tzw. zapasów interwencyjnych”, a kolejne 600 milionów baryłek to zapasy przemysłowe.
Zablokowany szlak przez Ormuz
Kluczem do rozwiązania problemów na rynku naftowym jest wznowienie żeglugi przez Cieśninę Ormuz, czyli główną trasę eksportu ropy i gazu z rejonu Zatoki Perskiej. Od początku ataku amerykańsko-izraelskiego na Iran statki handlowe przestały tamtędy przepływać, a najwięksi producenci ropy w regionie – w tym ZEA i Arabia Saudyjska zmuszone zostały (także ze względów bezpieczeństwa) do ograniczania wydobycia ropy, a Katar zatrzymał produkcję gazu skroplonego.
Teraz Iran próbuje zaminować szlak. Choć siły USA poinformowały o zatopieniu kilkunastu jednostek stawiających miny w Cieśninie Ormuz, to i tak sytuacja jest bardzo napięta. Zaskakują doniesienia medialne, że w tych okolicznościach Iran póki co jest w stanie wysyłać własną ropę do Chin i to w znaczących ilościach, bo niemal 12 milionów baryłek.
Konflikt musi zakończyć się do końca tygodnia, bo…
W tej sytuacji opinie analityków tak w Europie jak i USA, ostrzegające przed dalszym wzrostem cen ropy nie są zaskoczeniem. „Kluczowym czynnikiem pozostaje czas trwania wojny, więc uwolnienie akcji MAE daje nam kilka dni zapasów, ale w rzeczywistości wszystko zależy od otwarcia Cieśniny Ormuz” – uważa Sasha Foss, analityk rynku w Marex, cytowany przez portal CNBC. Jego zdaniem „konflikt musi się zakończyć do końca tygodnia, bo w przeciwnym razie ceny ropy ponownie wzrosną o ponad 100 dolarów”.
Jednak nadzieje na rychły rozejm są bardzo słabe. Władze w Teheranie nie zamierzają się poddawać. Także prezydent USA Donald Trump nie jest w stanie określić, jak długo potrwa cały konflikt zbrojny.
Natomiast wydaje się, że to prognozy Amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej rzucają prawdziwe światło na rozwój sytuacji. Choć spodziewa się poprawy sytuacji na rynku naftowym w kolejnych miesiącach, to jednak podniosła prognozę średniej ceny ropy Brent aż o 21 dolarów na baryłce – do 79 dolarów za baryłkę w 2026 roku. Według Agencji do 2027 roku Brent kosztować będzie 64 dolary za baryłkę, co również znacznie przekracza wcześniejszą prognozę (53 dol. za baryłkę).
Agnieszka Łakoma
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Bezwzględny koniec pieców na gaz
Norwegia odkryła ogromne złoża surowców wartych miliardy
Przejazd A2 tylko dla bogaczy! Potężna podwyżka stawek
»»Wojna rozpętała kryzys – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.