Kuszenie rabatami. U dealerów czeka 100 tys. nowych aut
Mimo rekordowego pod względem sprzedaży ubiegłego roku na placach dealerów czeka na nabywców co najmniej 100 tys. samochodów wyprodukowanych w 2025 r. - wynika z raportu serwisu Superauto.pl. Eksperci zwrócili uwagę, że za sprawą zaciętej konkurencji sprzedawców nabywcy mogą liczyć na wysokie rabaty.
Autorzy raportu przypomnieli, że w 2025 roku w Polsce zarejestrowano rekordową liczbę prawie 668 tys. nowych aut osobowych i dostawczych do 3,5 tony. To o 8 proc. więcej niż w 2024 roku i najwięcej od 1999 roku, kiedy zaczęto publikować krajowe statystyki sprzedaży.
Chińska fala
„Mimo rekordowego roku, jak zwykle w pierwszym kwartale, na placach stoi jeszcze wiele niesprzedanych aut z poprzedniego rocznika, dostępnych od ręki z dużymi rabatami. Szacuję, że ich liczba wynosi co najmniej 100 tysięcy” – zaznaczył Bartosz Chojnacki z Superauto.pl.
Ekspert zauważył, że mimo wzmożonego popytu nie wszystkie samochody znalazły nowych właścicieli, na co wpływ miał m.in. napływ samochodów chińskich marek, których sprzedano w Polsce 50 tys., czyli cztery razy więcej niż rok wcześniej.
Trick dealerów, by poprawić wyniki
W publikacji zwrócono uwagę na nasilenie się pod koniec ubiegłego roku innego rynkowego zjawiska polegającego na oferowaniu nowych pojazdów z zerowym przebiegiem, które jednak zostały już zarejestrowane przez firmy dealerskie.
„Dilerzy samochodowi niektórych marek decydują się czasem zarejestrować auto na siebie. Robią to w sytuacji, kiedy samochód zbyt długo stoi na placu lub kiedy chcą wykazać taki pojazd w statystykach sprzedaży. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w czwartym kwartale, kiedy na finiszu bardzo dobrego roku dealerzy robili, co mogli, żeby pokazać jak najlepsze wyniki i tym samym zapewnić sobie rekordowe bonusy od importerów za zrealizowaną sprzedaż” – wskazał Chojnacki.
Autorzy raportu szacują, że udział samochodów zarejestrowanych w puli nowych pojazdów z 2025 r. zwiększył się do kilkunastu procent, co stanowi wysoki odsetek - nawet na początku roku.
„Takie auta oferowane są z nieco większym rabatem niż samochody wyprzedażowe bez rejestracji, dlatego klienci chętnie się na nie decydują. Jedynym ich minusem jest to, że bieg gwarancji rozpoczyna się w chwili pierwszej rejestracji” – zauważył Jedliński.
Rabaty sięgają nawet 28 proc., ale…
Eksperci wskazali, że z największymi procentowo rabatami sprzedawane są modele segmentu wyższego. Średnia wartość upustu wyniosła 77,3 tys. zł brutto, co odpowiada 19 proc. średniej ceny katalogowej. Najdroższe auto w zestawieniu, Mercedes S, oferowane jest obecnie z rabatem przekraczającym 185 tys. zł, co odpowiada 21 proc. ceny katalogowej wynoszącej niemal 867 tys. zł. Rabat w wysokości 28 proc. obejmujący wybrane modele wprowadziło Audi, ale - jak wskazali eksperci - akcja promocyjna trwała tylko 3 dni.
W segmencie popularnym średnia szacowana wartość rabatu wyniosła 23,8 tys. zł brutto, co odpowiada 15 proc. ceny katalogowej. W ocenie autorów raportu na uwagę zasługują oferty chińskich marek dotyczące niektórych modeli z rabatami do 17 proc., co w przypadku producentów z Kraju Środka jest rzadkością.
Jak zauważyli autorzy raportu, akcje promocyjne związane z wyprzedażą rocznika mogą również obejmować zniżki na ubezpieczenie, bogatsze wyposażenie auta bez dopłaty czy też dodatkowy komplet opon w cenie.
PAP, sek
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Sieć już nie wytrzymuje OZE, Niemcy tną przywileje
Bitwa o Małaszewicze. Inwestycja czeka na decyzje rządu
Prof. Witold Modzelewski o KSeF: Absurdu naprawić się nie da
»»Złoto na huśtawce! Gotówka coraz mocniejsza! – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.