Ekstra podatek od „zysków” z wojny
Czy Bruksela da „zielone światło” państwom unijnym i będą mogły wprowadzić ekstra podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych i energetycznych? To całkiem możliwe.
Z wnioskiem do Komisji Europejskiej o aprobatę takie podatku, który miałby obciążyć firmy osiągające nadzwyczajne zyski dzięki drogim surowcom z powodu wojny na Bliskim Wschodzie wystąpiły rządy kilku państw w ubiegłym tygodniu. Zainteresowane są tym, o czym informowały światowe media, Austria, Hiszpania, Niemcy, Portugalia i Włochy, których władze liczą na dodatkowe zasilenie budżetów tym bardziej, że programy osłonowe – chroniące społeczeństwo przed wysokimi cen paliwa są kosztowne. A nadzwyczajny podatek od nadzwyczajnych zysków już był stosowany w Unii w czasie poprzedniego kryzysu energetycznego, po napaści Rosji na Ukrainę.
Unijny komisarz ds. gospodarki Valdis Dombrovskis przyznał wczoraj w Europarlamencie, że w Komisji „obecnie trwa ocena” takiego rozwiązania. I jak informuje portal EU News, jego zdaniem „nic nie stoi na przeszkodzie, aby państwa członkowskie stosowały taki podatek”. Komisarz argumentował, że „opodatkowanie bezpośrednio leży w dużej mierze w kompetencjach krajów członkowskich”, zatem od nich zależy ostateczna decyzja.
Rozważamy, czy przyjąć jakąś formę bardziej skoordynowanego podejścia na szczeblu europejskim; ocena jest w toku
- dodał komisarz Dombrovskis.
Przypomnijmy, że w liście do unijnego komisarza ds. klimatu Wopke Hoekstry ministrowie krajów zainteresowanych ekstra podatkiem, argumentowali, że będzie to „jasny sygnał, że ci, którzy czerpią zyski ze skutków wojny, muszą dołożyć swoją cegiełkę, aby złagodzić obciążenie społeczeństwa
Oprac. AŁ
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.