Informacje

Fot.sxc.hu
Fot.sxc.hu

KE ma gorsze prognozy dla Polski niż polski rząd

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 4 maja 2013, 10:02

  • 1
  • Powiększ tekst

Polski PKB wzrośnie w tym roku o 1,1 proc., a w przyszłym o 2,2 proc. - przewiduje Komisja Europejska w piątkowych prognozach gospodarczych. Według KE deficyt polskiego sektora finansów publicznych wyniesie w 2013 r. 3,9 proc. PKB.

Piątkowe prognozy są gorsze dla Polski niż szacunki, które KE publikowała w lutym. W związku z tym KE zasygnalizowała, że nie zdejmie z Polski procedury nadmiernego deficytu, która nałożona została na nasz kraj w 2009 roku. Oficjalne rekomendacje w tej sprawie Komisja przedstawi 29 maja.

"Wydaje się, że (w Polsce - PAP) podjęto zalecane wysiłki fiskalne, ale deficyt pozostanie na poziomie około 4 proc. w okresie objętym prognozami, czego konsekwencją będą zrewidowane rekomendacje w ramach procedury nadmiernego deficytu" - powiedział na konferencji prasowej komisarz UE. ds. gospodarczych i walutowych Olli Rehn. Ocenił też, że zeszłoroczny polski deficyt na poziomie 3,9 proc. "był najwyraźniej za wysoki", by wobec Polski mogła być zastosowana specjalna reguła, uwzględniająca koszty reformy emerytalnej.

Rehn nie wykluczył natomiast, że Polska może dostać więcej czasu na spełnienie zaleceń przewidzianych w procedurze nadmiernego deficytu. "Polska wyraźnie jest w tym kontekście przypadkiem na pograniczu. Będziemy z uwagą obserwować rozwój sytuacji gospodarczej oraz perspektywy dla Polski i wrócimy do tego tematu pod koniec maja" - powiedział Rehn, pytany, czy Polska może być wśród krajów, które dostaną więcej czasu na spełnienie celów fiskalnych.

"Z dwudziestu krajów objętych obecnie procedurą nadmiernego deficytu możemy mieć trzech ewidentnych kandydatów do jej zamknięcia: Łotwę, Rumunię i Litwę. Dwa kraje: Włochy i Węgry mogą (wyjść z procedury), jeśli utrzymają kurs równoważenia finansów publicznych" - powiedział Rehn. O dwa lata wydłużony może być termin na zbicie deficytu poniżej 3 proc. dla Francji (do 2015 r.) i Hiszpanii (do 2016 r.). Dodatkowy czas mogą też dostać Słowenia i Holandia, wcześniej było to też obiecane
Portugalii.

Jeszcze w lutym KE prognozowała, że PKB Polski wzrośnie w tym roku o 1,2 proc., a w przyszłym o 2,2 proc. KE szacuje, że w 2012 r. polskie PKB rosło w tempie 1,9 proc. Komisja napisała w swoim komentarzu, że perspektywy wzrostu Polski są w tym roku osłabione ze względu na "niemrawą" konsumpcję wewnętrzną, spadek inwestycji i osłabiony eksport.

Wzrost PKB w pierwszej połowie 2013 r. wyhamuje do 0,7 proc., m.in. z powodu słabych perspektyw ekonomicznych dla eksportu, co przełoży się również na osłabienie inwestycji prywatnych. Pewnego odbicia można spodziewać się pod koniec roku, ze względu na poprawę sytuacji gospodarczej na świecie i obniżenie kosztów kredytu.

KE wskazała, że do wzrostu PKB w 2012 r. jedynie o 1,9 proc. przyczynił się słaby popyt krajowy, który pozostawił piętno na działalności gospodarczej. W szczególności, słabo wypadł wzrost prywatnej konsumpcji, nie powstawały nowe miejsca pracy, realne płace spadały, tak samo jak zaufanie konsumentów. "Konsolidacja fiskalna ograniczyła konsumpcję i inwestycje publiczne" - podała KE.

KE szacuje, że inflacja mierzona wskaźnikiem HICP wyniesie w tym roku 1,4 proc. Natomiast w 2014 r. inflacja ma - według KE - wynieść 2,0 proc. (szacunki lutowe mówiły o 1,8 proc. w tym roku i 2,3 proc. w przyszłym).

Dane do inflacji HICP pochodzą z wydatków budżetów gospodarstw domowych oraz z rachunków narodowych.

Ponadto, KE spodziewa się w tym roku w Polsce bezrobocia (liczonego metodologią unijną różną od stosowanej przez GUS) na poziomie 10,9 proc., w 2014 r. - 11,4 proc.

Komisja ponadto przewiduje, że deficyt polskiego sektora finansów publicznych w 2013 r. wyniesie 3,9 proc. PKB, a w przyszłym roku 4,1 proc. PKB. Lutowe prognozy  mówiły o tym, że w tym roku ma on wynieść 3,4 proc. PKB, a w 2014 r. - 3,3 proc. PKB.

KE szacuje, że w ubiegłym roku deficyt wyniósł 3,9 proc. PKB. Lutowe szacunki dotyczące 2012 r. mówiły o 3,5 proc. i na bazie tych danych KE mówiła o możliwości zdjęcia z Polski procedury nadmiernego deficytu, przy uwzględnieniu kosztów reformy emerytalnej.

Jak podała KE, w 2012 roku deficyt osiągnął 3,9 proc. PKB m.in. ze względu na wyższy niż oczekiwany spadek wpływów budżetowych z podatków pośrednich i wyższe wydatki bieżące.

Jeśli chodzi o dług publiczny Polski, to KE szacuje, że w tym roku wyniesie on 57,5 proc. PKB, a w 2014 r. 58,9 proc. PKB. Lutowe szacunki mówiły, że w tym roku wyniesie 57 proc. PKB, a w przyszłym 57,5 proc. PKB.

Piątkowe prognozy będą podstawą do opracowania zaleceń KE dla poszczególnych krajów Unii m.in. w sprawie procedury nadmiernego deficytu, którą objęta jest, wśród innych krajów, również Polska. Zgodnie z procedurą, nałożoną na nasz kraj w 2009 roku, Polska powinna zbić ubiegłoroczny deficyt do dopuszczalnego poziomu 3 proc. PKB.

Z Brukseli Julita Żylińska i Łukasz Osiński (PAP)

Powiązane tematy

Komentarze