Informacje

Więcej migrantów na trasie do Grecji

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 16 października 2019, 12:30

  • 0
  • Powiększ tekst

O 14 proc. wzrosła we wrześniu liczba wykrytych nielegalnych przekroczeń granic UE, głównie z powodu sytuacji na Morzu Egejskim i przepraw do Grecji - wynika z danych przedstawionych w środę przez Europejską Agencję Straży Granicznej i Przybrzeżnej (Frontex).

Pomimo wzrostu w minionych miesiącach całkowita liczba nielegalnych migrantów, którzy dostali się do UE w pierwszych trzech kwartałach tego roku, jest mniejsza o około 88 tys. niż w tym samym okresie w 2018 r.

Dwóch na trzech nielegalnych migrantów wykrytych na zewnętrznych granicach Unii Europejskiej we wrześniu wybrało przeprawę przez wschodnią część Morza Śródziemnego. W ubiegłym miesiącu na tej trasie wykryto ponad 11,5 tys. takich przypadków, o 16 proc. więcej niż w sierpniu.

W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy br. całkowita liczba przekroczeń granicy UE w tym regionie wzrosła o 22 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. Nielegalnych przepraw w tej części basenu Morza Śródziemnego wyniosła nieco ponad 50 tys. Najliczniejszą grupę - prawie 40 proc. - wśród próbujących osób przeprawić się do Europy stanowili Afgańczycy.

Również w zachodniej części basenu Morza Śródziemnego liczba nielegalnych migrantów wzrosła we wrześniu o 12 proc. (2,4 tys. nielegalnych przekroczeń granicy). Z danych Frontexu wynika, że w okresie od stycznia do września tą trasą przeprawiło się 17,8 tys. osób. To o około połowę mniej, niż odnotowano w tym samym czasie w zeszłym roku. Najwięcej osób przybywających tą trasą pochodziło z krajów Afryki subsaharyjskiej.

W środkowej części Morza Śródziemnego we wrześniu odnotowano 2280 nielegalnych przejść, o 16 proc. więcej niż w sierpniu. W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy br. trasę tę przebyło 9,7 tys. migrantów - o ponad połowę mniej niż w tym samym czasie w 2018 r. Ten szlak migracyjny wykorzystywany jest przede wszystkim przez Tunezyjczyków i Sudańczyków.

A.K., PAP

Powiązane tematy

Komentarze