Informacje

Polskie ceny rosną dwukrotnie szybciej niż w Europie zachodniej

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano · 20 stycznia 2020, 14:20

  • 6
  • Tagi: ceny finanse inflacja
  • Powiększ tekst

Ceny w Polsce rosną prawie dwukrotnie szybciej niż średnia dla całej Unii Europejskiej (1,6 proc.) i ponad dwukrotnie szybciej niż przeciętnie w krajach posługujących się walutą euro (1,3 proc.), wynika z danych Eurostatu, wylicza portal Money.pl

Według Money.pl problemu z drożyzną nie ma np. w Portugalii czy we Włoszech. Tam ceny rosną w skali roku w tempie 0,4-0,5 proc. To najniższa inflacja w UE. Poniżej 1 proc. jest jeszcze w Belgii, Hiszpanii, Danii i na Cyprze.

W Wielkiej Brytanii i w Niemczech, a więc w krajach, do których Polacy często jeżdżą za pracą, też ceny są utrzymywane w ryzach. Mowa o inflacji rzędu 1,3-1,5 proc.

Największe podwyżki w skali roku odczuwają Węgrzy i Rumuni. Tam ceny rosną w tempie około 4 proc. Minimalnie próg 3 proc. przekraczają Słowacy, Czesi i Bułgarzy. Na szóstej pozycji plasuje się Polska z inflacją na poziomie dokładnie 3 proc.- informuje portal.

Oznacza to, że ceny w Polsce rosną prawie dwukrotnie szybciej niż średnia dla całej Unii Europejskiej (1,6 proc.) i ponad dwukrotnie szybciej niż przeciętnie w krajach posługujących się walutą euro (1,3 proc.).

Czytaj także:Inflacja zaskoczyła analityków

Według analizy money.pl ogółem, w Polsce żywność i napoje bezalkoholowe w grudniu były o prawie 7 proc. droższe niż rok wcześniej. A są takie produkty jak wieprzowina, która drożeje kilka razy szybciej (o 23,6 proc.). Po 12 proc. w górę idą też owoce i warzywa. W dwucyfrowym tempie rosną jeszcze ceny wędlin (11,9 proc.) i cukru (20,7 proc.).

Pieczywo jest droższe o około 6 proc., a makarony o prawie 4 proc. Z mięs najwolniej rosną ceny drobiu (7,1 proc.) i cielęciny (2,9 proc.). Ryby zdrożały w rok o 4,7 proc., mleko o 2,9 proc. a sery o 2 proc.- czytamy.

Jak podkreśla portal wyliczenia Eurostatu nieco różnią się od tych przedstawianych przez GUS.

Przypomnijmy, że nasi urzędnicy oszacowali grudniowy wzrost cen na przeciętnie 3,4 proc. To kwestia metodologii. W przypadku porównywania cen w różnych krajach lepiej posługiwać się ujednoliconą miarą Eurostatu, wyjaśnia Money.pl.

Czytaj więcej:Ceny w Polsce i za granicą. Jesteśmy w ścisłej czołówce rankingu

Komentarze