Informacje

Premier Mateusz Morawiecki / autor: Fratria/ Andrzej Wiktor
Premier Mateusz Morawiecki / autor: Fratria/ Andrzej Wiktor

Analitycy pozytywnie o sytuacji gospodarczej Polski!

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano · 15 maja 2020, 21:30

  • 0
  • Tagi: analityk covid-19 epidemia gospodarka koronawirus kryzys pandemia PKB recesja spadek spowolnienie tarcza tarcza antykryzysowa
  • Powiększ tekst

Analitycy banków ING i Santander przyznają, że spowolnienie gospodarcze w Polsce jest mniejsze od oczekiwanego. Ekspert ING jako jeden z powodów takiej sytuacji wymienia tarczę finansową

Wpływ Covid-19 będzie najsilniejszy w II kwartale br., spadek PKB sięgnie ok. 9 proc. w ujęciu kwartalnym i rocznym - prognozuje Rafał Benecki z ING Banku Śląskiego. W całym 2020 r. analityk spodziewa się spadku PKB o 4,5 proc. rok do roku.

Produkt krajowy brutto w I kwartale 2020 roku wzrósł o 1,9 proc. rok do roku wobec wzrostu na poziomie 3,2 proc. rdr w IV kw. 2019 r. - wynika z opublikowanego w piątek flash szacunku GUS. Kwartał do kwartału PKB spadł o 0,5 proc.

Analityk ING Banku Śląskiego przyznał, że dane GUS okazały się „nieco powyżej konsensusu na poziomie -1,0 proc. kw/kw, konsensus dla dynamiki r/r wynosiła od +1,5 do + 1,8 proc. r/r.”.

Ocenił, że początek spowolnienia związanego z Covid-19 nie wygląda tak źle, ale wpływ zamrożenia gospodarki na I kwartał br. był w Polsce ograniczony, ponieważ pierwsze restrykcje weszły w życie w drugiej połowie marca.

Zwrócił również uwagę, że Polska w I kwartale pozostaje powyżej średniej dla najbliższych sąsiadów z Europy Środkowej zarówno pod względem wzrostu w ujęciu kwartalnym, jak i rocznym - zacznie lepiej niż Czechy, odnotowujące głęboki spadek rok do roku i kwartał do kwartału. Podkreślił, że to nieznacznie gorzej niż Węgry, a także w Rumunii, których wzrost rok do roku pozostał bardziej dodatni niż w Polsce.

Środki blokujące nałożone w Polsce były mniej dotkliwe niż w południowych krajach strefy euro, dlatego polski PKB skurczył się tylko o 0,5 proc. kw/kw, mniej niż średnia w strefie euro (-3,8 proc. kw/kw) i mniej dotkliwe niż Czechy i Słowacja, które silnie polegają na sektorze motoryzacyjnym - podkreślił w swoim komentarzu.

Benecki zaznaczył, że nie znamy szczegółów dotyczących PKB w I kwartale. Wskazał jednocześnie, że dodatni wkład sektora budowlanego był istotnie wyższy niż w IV kwartale ub.r. Również udział w produkcji był nadal dodatni, ale zmniejszył się o połowę w porównaniu do ostatniego kwartału 2019 r.

Najbardziej dotknięte blokadą handel i inne usługi rynkowe spowolniły, ale prawdopodobnie mniej niż prezentowała to sprzedaż detaliczna. Nasze dane bankowe pokazywały, że aktywność klientów w marcu była znacznie lepsza, niż sugerowały to dane GUS o sprzedaży detalicznej za marzec - czytamy.

Benecki przewiduje, że II kwartał będzie znacznie gorszy, prognozowany spadek PKB sięgnie około 9 proc. kwartał do kwartału oraz w ujęciu rok do roku. Jego zdaniem wpływ Covid-19 będzie najsilniejszy w II kwartale br. Jednak - jak wskazał - w przeciwieństwie do krajów południowych strefy euro, gdzie urzędowe zamkniecie gospodarki obejmowało cały przemysł, w Polsce tylko niektóre sektory były zamknięte, te najbardziej eksportowe z powodu braku popytu zewnętrznego (samochody, meble).

W całym 2020 roku spodziewamy się spadku PKB o 4,5 proc. r/r. - podkreślił.

Dodał przy tym, że Polska ma bardzo wysoki program fiskalny.

Część programu, która zapewnia bezpośrednie wsparcie, wynosi 6,5 proc. PKB i jest najwyższa w Europie i Europie Środkowo-Wschodniej. Mimo to oczekujemy, że polski PKB skurczy się, ponieważ dwa naturalne bufory, które pomogły Polsce przetrwać bez recesji w przeszłości, tym razem nie działają. Są to stabilne popyt wewnętrzny w Polsce i strefie euro - poinformował.

Zwrócił uwagę, że pierwszy pomógł przetrwać bez recesji podczas globalnego kryzysu w 2009 roku, zaś drugi bardzo wspierał Polskę podczas wojen handlowych. Jego zdaniem dane za II kwartał pokażą prawdziwy obraz spowolnienia.

Równie istotne znacznie dla PKB w całym roku będzie miało także wychodzenie z zamrożenia w drugiej połowie tego roku, które może być powolne -podsumował.

Podobnego zdania są analitycy Santander BP

Nastąpiło znaczące spowolnienie, ale nie tak silne jak oczekiwaliśmy- napisali w piątek analitycy Santander Bank Polska, odnosząc się do opublikowanych danych GUS - napisali.

Produkt krajowy brutto w I kwartale 2020 roku wzrósł o 1,9 proc. rok do roku wobec wzrostu na poziomie 3,2 proc. rdr w IV kw. 2019 r. - wynika z opublikowanego w piątek flash szacunku GUS. Kwartał do kwartału PKB spadł o 0,5 proc. Natomiast ceny towarów i usług konsumpcyjnych w kwietniu 2020 r. wzrosły rdr o 3,4 proc., a w porównaniu z poprzednim miesiącem spadły o 0,1 proc.

Przy naszych szacunkach zmiany PKB w II kw. br. rzędu -12 proc. kw/kw. wydaje się oczywiste, że Polska wpadnie w recesję - napisali analitycy Santandera.

Zaznaczyli, że ogólnie, dane potwierdziły, że już w I kw. - kiedy tylko dwa ostatnie tygodnie dotknięte były nałożonymi ograniczeniami społecznymi i w działalności firm – nastąpiło znaczące, aczkolwiek nie tak silne jak oczekiwali, spowolnienie.

Sądzimy, że najmocniej ucierpiały konsumpcja prywatna i usługi. GUS podkreślił, że mimo pandemii dane opierają się na tych samych źródłach co zawsze i są porównywalne do poprzednich odczytów, chociaż rewizji nie można wykluczyć. W dzisiejszej publikacji dane za ostatnie dwa lata nie zostały zrewidowane - wskazali.

Odnosząc się do danych dotyczących inflacji (3,4 proc. r/r) stwierdzili, że nie widać jeszcze dominacji presji na spadek cen w gospodarce. Zaznaczyli, że kwietniowe obniżki dotyczyły tylko paliw, książek i ubezpieczeń. Ceny usług ogółem wzrosły o 1,4 proc m/m i ich wzrost w ujęciu rocznym pozostał bez zmian na 6,5 proc. r/r.

Sądzimy, że stabilizacja cen w wielu kategoriach to pochodna problemów z ich pomiarem. Prawdopodobnie problemy te wkrótce się zakończą wraz z luzowaniem ograniczeń związanych z Covid-19 i ponownym otwieraniem wielu działalności gospodarczych - czytamy.

Dodali, że po zniesieniu ograniczeń wiele biznesów zapewne będzie oferowało zniżki cenowe, by zachęcić konsumentów do ponownego skorzystania z usług, przynajmniej w sektorach powiązanych z rekreacją.

Również eksperci Goldman Sachs uważają że sytuacja w Polsce nie jest zła, a recesja jest płytsza niż oczekiwano.

Recesja w pierwszym kwartale 2020 roku okazała się płytsza niż oczekiwania ekspertów Goldman Sachs (-0,5 proc. vs. -1 proc. kdk) -napisał w komunikacie bank. Dodał, że wyniki te są oparte jednak na szacunkach typu flash. Ponadto eksperci GS zaznaczają, że skutki ekonomiczne pandemii będą widoczne najbardziej w drugim kwartale.

Wskazano również, że ekonomiści GS przewidują, że Narodowy Bank Polski obniży stopę referencyjną z 0,50 proc. do 0,05 proc. pod koniec tego kwartału, a inflacja pozostanie stosunkowo niegroźna w 2020 roku.

Ostateczne oszacowanie inflacji w kwietniu potwierdziło wstępne wydanie, które pokazało, że inflacja spadła o 1,2 p.p. do + 3,4 proc. r/r, przywracając tolerancję NBP -napisano.

PAP, wPolityce.pl/ mk

CZYTAJ TAKŻE: Na ratunek gospodarce

Komentarze