Opinie

www.sxc.hu
www.sxc.hu

Głos na poniedziałek, czyli subiektywne podsumowanie weekendu.

Krystyna Szurowska

Krystyna Szurowska

ekonomistka i publicystka

  • Opublikowano: 9 grudnia 2013, 09:47

    Aktualizacja: 10 grudnia 2013, 11:25

  • 5
  • Powiększ tekst

Jarosław Gowin zaskarbił sobie serca przedstawicieli najbardziej uciskanej grupy w naszym społeczeństwie – przedsiębiorców. Podczas konwencji nowej partii Polska Razem każdy businessman mógł poczuć, że w końcu ktoś nie tylko docenia ich wysiłek, ale również zamierza przestać ich okradać i gnębić. W polityce od lat strategia na biednych i uciemiężonych działała, jednak ten przypadek jest o tyle innowacyjny, że po raz pierwszy grupę odbiorczą stanowią rzeczywiście gnębieni i uciemiężeni, w dodatku przez klasę polityczną. To nowinka na skalę europejską - ciekawe, czy przyniesie zamierzony efekt.

W świecie o wiele mniej innowacyjności, być może dlatego, że w globalne ocieplenie nie wierzy już nikt poza Zubilewiczem, albo dlatego, że wszystkie „unijne” pieniądze poszły na niezwykle przydatne wymiany studenckie. Za to w Tajlandii będzie referendum, Ukraina obaliła Lenina, w UK cały czas rośnie, a w Niemczech problem natury energetycznej.

Tajlandzkie rozgrywki

Yingluck Shinawatra, premier Tajlandii zaproponowała referendum w swojej sprawie po fali antyrządowych protestów. Powiedziała, że to naród powinien zdecydować, dlatego referendum jest najlepszym rozwiązaniem. Protest generalny był zaplanowany na poniedziałek, no ale w tej sytuacji... Dotychczasowy bilans protestów to 5 zabitych i 200 rannych.

Tak dobre, że nie można sprzedać

Projekt Obama Care okazał się być tak fenomenalny, że nikt go nie chce. Idea darmowej służby zdrowia była piękna, dopóki nie okazało się, że jest 5 razy droższa niż ta dotychczasowa – a dodatkowo o jakości państwowej służby zdrowia mogą opowiedzieć przyjaciołom zza Wielkiej Wody towarzysze z Polski. Ezekiel Emanuel, poprzedni doradca ws. zdrowia przy prezydencie w wywiadzie dla Fox News powiedział, że brak chęci ze strony umiejących liczyć do podpisania tego wiekopomnego aktu jest wynikiem braku dobrej kampanii PR-owej. Orzekł tak:

„Nie została przeprowadzona żadna duża kampania PR-owa, aby przekonać tych ludzi do podpisania z powodu problemów z rządową stroną internetową”.

No, cóż taką moralnością odznaczają się socjaliści.

Na homo

Było „na wnuczka”, było „na pączka”, teraz jest „na homo”. Pewna dziewczyna wymyśliła sobie pomysł na parabiznes. Otóż, gdzie się tylko nie pojawiła oskarżała wszystkich o homofobie. I tak zaczęła w wojsku donosić na kolegów, jakoby ją gnębili, z powodu jej orientacji seksualnej – oczywiście licząc na benefity z tej przyczyny. Później znali ją całkiem nieźle w organizacji mającej pomagać prawnie osobom homoseksualnym, gdyby ktoś ich tam zaczepiał. Tym razem jednak „przedsiębiorcza” lesbijka wpadła. Zatrudniona jako kelnerka, oskarżyła rodzinę, która zostawiła w knajpie prawie sto dolarów, jakoby nie dali jej napiwku (wszak to obowiązkowe) oraz napisali na paragonie „nie zgadzamy się z Twoim sposobem życia”. Otworzyła również konto, na które ludzie wysyłali jej pieniądze (nie wiem z jakiej racji, ale być może to kwestia różnic kulturowych). Niestety intelekt nie był jej mocną stroną i nie skojarzyła, że rodzina płaciła kartą, a z wyciągu bankowego wynikało, że zostawili jej aż 18 dolców napiwku. Teraz jest bez pracy i reputacji, ale jej były pracodawca życzy jej powodzenia na facebooku –zawsze coś.

Niemiecki prąd

Po pierwsze bilans jest taki, że inwestycje w sieć przesyłową energii elektrycznej w roku 2013 się zupełnie zatrzymały. Z zaplanowanych 1855 kilometrów nie zbudowano ani jednego. Ostatnio chyba Niemcy chcą nam odebrać żółtą koszulkę leadera w nieskończonych lub źle zrobionych inwestycjach budowlanych. Z drugiej strony wprowadzenie nowych unijnych przepisów dotyczących „zielonej energii” ma zaszkodzić niemieckiemu przemysłowi. I tak na przykład ThyssenKrupp najprawdopodobniej będzie musiało zapłacić ponad 100 milionów euro. Niedługo nawet Timor Wschodni będzie wyprzedzał Europę w efektywności produkcji.

Kto ma budować dobrobyt?

Według Sir Terry'ego Leahy, byłego szefa Tesco, rząd Wielkiej Brytanii powinien wykorzystać recovery, aby dać rynkowi się normalnie rozwijać.

„Państwo musi mniej ingerować. Musi zejść z drogi i oczekiwać, że sektor prywatny przejmie inicjatywę, powstaną nowe inwestycje i nowe produkty. (…) Potrzebne jest mniej regulacji w ekonomii. To duża blokada dla rozwoju.”

I ja się z Terrym zgadzam i życzę Państwu dobrego weekendu!

 

 

---------------------------------------------------------------------------------------

---------------------------------------------------------------------------------------

Uwaga!

TYLKO U NAS, wSklepiku.pl, możesz jeszcze nabyć archiwalne numery dwumiesięcznika" Na Poważnie"!

nr.3/4 (czerwiec - lipiec 2012)

Dwumiesięcznik

nr.5/6 (wrzesień - październik 2012)

Dwumiesięcznik

 

Powiązane tematy

Komentarze