Możliwe dalsze podbicie USDPLN?
Pretekst do realizacji zysków na ryzykownych aktywach i zarazem podbicia dolara, inwestorzy mają w zasadzie „podane na tacy” - pytanie tylko, czy teraz z tego skorzystają. Gwałtowny ruch na dolarze w postaci mocnego zejścia EURUSD poniżej 1,17, oczywiście dałby silniejszy impuls wzrostowy dla USDPLN
Para USDPLN jeszcze wczoraj zbliżyła się w okolice 3,62 na fali ruchu EURUSD w dół, pomimo „względnie znośnego” odczytu inflacji CPI za grudzień z USA. Ta pozostała w okolicach 2,7 proc. r/r (tak jak oczekiwano), podobnie też w ujęciu bazowym (2,6 proc. m/m, chociaż nie wykluczano jej lekkiego podbicia do 2,7 proc. r/r). To teoretycznie może sugerować, że presja cenowa w gospodarce jest niższa, ale rynek nie zwrócił na to uwagi - ostatnie dni przyniosły przesunięcie oczekiwań, co do pierwszej w 2026 r. obniżki stóp przez FED aż na czerwiec, co będzie przekładać się na inne, niż dotychczas pozycjonowanie się inwestorów wobec dolara. Wtorek przyniósł też słabość indeksów na Wall Street pomimo wybicia nowego szczytu (żółte światło?!), co tłumaczono sektorową słabością banków, ale powodem mogą być obawy, co do wyroku Sądu Najwyższego USA w sprawie ceł - kolejne podejście mamy dzisiaj po południu (około godz. 17:00), choć podobnie jak w miniony piątek, nie jest pewne, czy zostanie on już teraz opublikowany. Bilans szans i ryzyk jest tutaj niekorzystny dla Trumpa, co pomimo „łagodzących” słów sekretarza skarbu Bessenta z ostatnich dni, może wygenerować przynajmniej krótkoterminowy chaos na rynkach finansowych*. Preteksty do realizacji zysków na ryzykownych aktywach i zarazem podbicia dolara, inwestorzy zatem mają w zasadzie „podane na tacy” - pytanie tylko, czy teraz z tego skorzystają.
Gwałtowny ruch na dolarze w postaci mocnego zejścia EURUSD poniżej 1,17, oczywiście dałby silniejszy impuls wzrostowy dla USDPLN, który od kilkunastu dni pozostaje w trendzie wzrostowym, a poniedziałkowa cofka w rejon 3,60 zł, była tylko „strząśnięciem”. Wpływ na rynki wschodzące może mieć też geopolityka i nie chodzi tu tylko o Iran. Ciekawy artykuł pojawił się wczoraj wieczorem w „Wall Street Journal”. Sugeruje on, że Chiny mają już odpowiedź wobec działań USA w Wenezueli - chodzi o „miękkie” przejęcie wpływów w Azji, w tym wobec Tajwanu w zamian za „uznanie” amerykańskiego prymatu w Ameryce Południowej i deklaracje, co do większych zakupów amerykańskich obligacji. Ten ostatni wątek sugerowałby, że Pekin działa taktycznie i długofalowo, celując w globalny duopol przy zachowaniu dotychczasowej „pozycji” Wall Street i dolara. Pytanie jednak w czyim „obszarze” ma znaleźć się Europa i jak to wpłynie na postrzeganie EUR, czy też PLN.
W krajowej przestrzeni makro mamy dzisiaj posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Zaskoczenia na stopach procentowych (4,00 proc.) raczej nie powinno być, ale jednocześnie potencjalne cięcie o 25 punktów baz. nie powinno być nadmierną niespodzianką biorąc pod uwagę perspektywy dla inflacji. Taki ruch mógłby jednak mocniej ruszyć „zaspanym” ostatnio EURPLN, gdyż zredukowałby premię w postaci sporej, dodatniej, realnej stopy procentowej dla Polski.
Wykres dzienny EURPLN
Wykres dzienny USDPLN
Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ
Prezentowany komentarz został przygotowany w Wydziale Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska S.A. z siedzibą w Warszawie (DM BOŚ) tylko i wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi rekomendacji w rozumieniu prawa lub jakiejkolwiek porady, w tym w szczególności porady inwestycyjnej w zakresie doradztwa inwestycyjnego
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.