Analizy
Waluty / autor: Pixabay
Waluty / autor: Pixabay

Zamrożona RPP: czekanie zamiast działania

Krzysztof Pawlak

Krzysztof Pawlak

Analityk walutowy Walutomat.pl

  • Opublikowano: 3 lutego 2026, 15:49

  • Powiększ tekst

Wydłużenie pauzy w obniżkach stóp przez RPP jest scenariuszem bazowym przed rozpoczynającym się dziś dwudniowym posiedzeniem. Na rynku złota i srebra obserwujemy powrót kupujących, a w USA kolejny shutdown – i tym samym brak danych z rynku pracy, który utrudnia ocenę stanu amerykańskiej gospodarki.

RPP wypatruje wiosny

Dzisiaj rozpoczyna się drugie w tym roku posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Decyzję poznamy jutro, a konsensus rynkowy zakłada utrzymanie stóp bez zmian. Na styczniowym posiedzeniu Rada nie zaskoczyła analityków i zgodnie z tym co sugerowała na grudniowym posiedzeniu utrzymała koszt pieniądza bez zmian. Logika podpowiada, że i tym razem nie ma miejsca na niespodzianki, tym bardziej, że od ostatniego spotkania minęły raptem 3 tygodnie. Do tego na rynek trafiły dane o wynagrodzeniach za grudzień, które pokazały wzrost aż o 8,6% r/r, co znacznie rozminęło się z oczekiwaniami analityków. Takie przyspieszenie dynamiki płac może stanowić hamulec dla RPP do dalszego obniżania stóp procentowych. Warto też poczekać na tzw. efekt styczniowy, czyli wzrost opłat w wielu sektorach, który może dać duży impuls wzrostowy dla inflacji konsumenckiej. Przypomnijmy, że w poprzednim roku było to aż 1% m/m. Biorąc pod uwagę, że nowe projekcje pojawią się w marcu (podobnie jak „świeże” dane dynamiki cen), Rada ma sporo argumentów za poczekaniem do wiosny z ewentualnymi zmianami w polityce monetarnej. Czyli, patrząc na rozkład posiedzeń, do kwietnia.

Wraca popyt na złoto i srebro

Po niesamowitych ruchach na metalach szlachetnych, dziś znów uaktywnili się kupujący, liczący na to, że przecena może dobiegać końca. Skąd popyt na złoto akurat dzisiaj? Tego nie wiemy, być może nasz rodzimy NBP zwietrzył okazję i  wykorzystał szansę na zakupy, by dobić do zakładanego poziomu rezerw w wysokości 700 ton. Złoto rośnie dzisiaj o ponad 5%, a w przypadku srebra jest to imponujące ponad 8,5%. Patrząc jednak na wcześniejszą hossę i późniejszą lawinę spadkową w piątek, widzimy jak ten rynek jest napięty, a sytuacja z dnia na dzień potrafi wymknąć się spod kontroli. Złoto wciąż pozostanie w głowach inwestorów aktywem, które wykorzystuje się jako zabezpieczenie przed inflacją czy ryzykiem w geopolityce, a więc sensu trendu wzrostowego nie podważono. Niemniej jednak nastąpiło schłodzenie głów inwestorów rozgrzanych do czerwoności. Trzeba też pamiętać, że w przypadku zarówno złota, jak i srebra mówimy o wzrostach rzędu odpowiednio 65% i 160% w 2025 roku. Rynek staje się więc bardzo wrażliwy na emocje i lawinowy odpływ kapitału, zwłaszcza spekulacyjnego.

Bez danych w piątek

Dopiero co „wyszliśmy na prostą” z danymi makro z USA po shutdownie w październiku i listopadzie, a znów będziemy mieli opóźnienie. Przedłużenie finansowania budżetowego trwało do końca stycznia 2026, a skoro nie ma porozumienia między Demokratami a Republikanami, to instytucje znów zostały zamknięte (w części, ale włącznie z Departamentem Pracy) i mamy kolejny shutdown. Dla inwestorów to kolejny problem i trudności w ocenie kondycji amerykańskiej gospodarki. Tym razem jest jednak szansa, że shutdown zakończy się dość szybko, już dzisiaj nastąpi głosowanie. Niemniej jednak dane z rynku pracy w piątek na pewno się nie pojawią. Podczas ostatniego posiedzenia prezes Fed wskazywał na poprawę rynku pracy i tym samym stało się to argumentem za brakiem obniżki stóp. Brak danych komplikuje sytuację i stawia Fed w trudnej sytuacji. Początek lutego na głównej parze walutowej świata przebiega pod znakiem spadków, aktualnie jesteśmy poniżej granicy 1,18.

Krzysztof Pawlak, analityk walutowy Walutomat.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych