Analizy

fot. Pixabay / autor: fot. Pixabay
fot. Pixabay / autor: fot. Pixabay

Bardzo krótkie negocjacje w USA

Kamil Cisowski Dyrektor Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

  • Opublikowano: 7 października 2020, 11:00

  • 0
  • Powiększ tekst

Po otwarciach na poziomach neutralnych lub lekko powyżej, europejskie indeksy zaczęły spadać, znajdując dno w okolicach dziesiątej czasu polskiego, co w ostatnich tygodniach stało się dość typowym przebiegiem sesji.

Duże poruszenie w mediach wywołała rekomendacja Citibanku, który zalecił niedoważenie na kontynencie (z wyjątkiem Wielkiej Brytanii), podkreślając wysoki udział spółek cyklicznych, wrażliwych na drugą falę epidemii, na unijnych rynkach oraz formułując obawy o wpływ silnego euro na wyniki. Wraz z upływem dnia nastroje zaczęły się jednak poprawiać, większość indeksów osiągnęła poziomy neutralne w okolicach południa, by następnie kontynuować ruch w górę niemal do końca sesji i wypracować zamknięcia od 0,1% (FTSE100) do 1,4% wyżej (IBEX). Podczas porannego wystąpienia C. Lagarde stwierdziła, że wprawdzie druga fala wirusa tworzy ryzyka dla gospodarki, ale ważniejszą kwestią jest obecnie utrzymanie stymulacji fiskalnej.

Zważywszy, że rynek nie dopuszcza obecnie innego scenariusza niż finalne wprowadzenie pakietu pomocowego w Unii, nawet jeśli dyskusje o praworządności przeciągną się jeszcze przez chwilę, zostało to odebrane jako sygnał do umiarkowanego optymizmu. WIG20 wzrósł o 0,2%, mWIG40 spadł o 0,2%, a sWIG80 o 0,1%. Oczy wszystkich zwrócone były wczoraj na spółki gamingowe. CD Projekt spadł o 6,0%, pogłębiając październikowy dołek i otwierając drogę na 350 zł. Silnie spadały wyceny pozostałych większych producentów gier, wśród których wyjątkiem był 11Bit. Ten Square Games było największym obciążeniem dla mWIG-u, w którym korygowały się też wyraźnie Budimex, Kruk i Mercator.

Po spokojnym początku i przebiegu większości sesji S&P500 spadło o 1,4%, a NASDAQ o 1,6%. Dzień potwierdził nasze obawy z wczoraj, że pozytywny sentyment nie ma szans na utrzymanie bez dalszego progresu w kwestii pakietu fiskalnego w USA. Informacje, że prezydent Trump „wysadził” po powrocie ze szpitala rozpoczynającą się kolejną rundę negocjacji w tej kwestii, instruując swój gabinet, by wstrzymać się z działaniami do wyborów, wywołały błyskawiczną korektę na rynku. Ciekawym tłem było dla nich wcześniejsze wystąpienie J. Powell’a, który podkreślał we wczorajszym przemówieniu konieczność jak najszybszych działań, odrzucając obawy o nadmierne zadłużenie państwa i przestrzegając przed konsekwencjami zbyt słabego impulsu fiskalnego w tym trudnym okresie.

Rynki azjatyckie zachowują się bardzo spokojnie, redukując w trakcie sesji początkowe spadki lub wręcz wychodząc na dodatnie poziomy pod wpływem wzrostów w Hong Kongu. Także w przypadku kontraktów futures trudno mówić o załamaniu, po gwałtownej przecenie odbicie do okolic 1890 $/ou. rozpoczęło złoto, któremu może pomóc zbliżanie się do końca obchodów najważniejszego chińskiego święta narodowego. Kontrakty futures sugerują, że dzień w Europie rozpocznie się od raczej niewielkich spadków. Można doszukiwać się w tym pozytywnego sygnału, ale wydaje się, że należy to uznać raczej za niewiarę w wartość i trwałość deklaracji prezydenta Trumpa. Wprawdzie on sam może zaklinać rzeczywistość i informować na Twitterze o wspaniałym pakiecie, który zostanie przegłosowany po tym, jak wygra wybory, ale stojący przed ryzykiem utraty większości w Senacie Republikanie powinni mieć wiele powodów, by nie pozostawić decyzji o charakterze co najmniej bilionowego programu fiskalnego Demokratom. Kolejne dni i tygodnie niemal na pewno przyniosą kolejne wolty, tymczasem pewne jest, że brak porozumienia nie został zdyskontowany nawet w części.

Kamil Cisowski

Dyrektor Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego

Dom Inwestycyjny Xelion

Powiązane tematy

Komentarze