Informacje

Mateusz Morawiecki, Prezes Rady Ministrów / autor: materiały prasowe KPRM
Mateusz Morawiecki, Prezes Rady Ministrów / autor: materiały prasowe KPRM

TYLKO U NAS

Polski Ład – wielka dźwignia rozwoju

Gazeta Bankowa

Gazeta Bankowa

Najstarszy magazyn ekonomiczny w Polsce.

  • Opublikowano: 25 października 2021, 13:00

  • 2
  • Powiększ tekst

Pandemia oznacza całkowicie nowe rozdanie na gospodarczej mapie świata, a Polski nie stać na to, by tę okazję przegapić. Dlatego uruchamiamy wielką dźwignię rozwoju, którą stanie się Polski Ład – pisze na łamach „Polskiego Kompasu 2021” premier Mateusz Morawiecki

Tegoroczne wydanie „Polskiego Kompasu” wychodzi w czasie, kiedy na rynkach znowu pojawiają się sygnały umiarkowanego optymizmu. Znowu – bo przecież po latach stabilnego wzrostu mikroskopijny wirus stanął na drodze rozwoju niczym góra lodowa na trasie Titanica. Już wiemy, że udało nam się wyjść z tego zderzenia znacznie lepiej niż wielu innym gospodarkom. PKB Polski szybko wraca do poziomu sprzed pandemii, a dzięki Tarczy Antykryzysowej i Finansowej nie dopuściliśmy do wzrostu bezrobocia i mimo kryzysu jest ono na jednym z najniższych poziomów w całej Europie.

Kryzys, z którego nie wyciągniemy wniosków, to porażka. Natomiast kryzys, który wykorzystamy jako lekcję, może być dźwignią rozwoju. Pandemia jasno pokazała, że neoliberalna drzemka musi dobiec końca. Po raz kolejny okazało się, że są zadania, którym wolny rynek nie jest w stanie podołać bez pomocy państwa. Do tej pory podstawowy zarzut wobec doktryny neoliberalnej dotyczył niesprawiedliwego podziału dóbr i zysków – słowem: generowania nieuzasadnionych nierówności. Neoliberałowie zwykli odpowiadać, że potrzeba czasu, a wzrost niczym fala na morzu prędzej czy później podniesie wszystkie statki. Problem polega na tym, że na przypływ w postaci wyższych dochodów Polacy musieli czekać 25 lat i stał się on faktem dopiero w momencie, kiedy zainterweniowało państwo.

Mariana Mazzucato podaje w swojej ostatniej książce przekrojowe dane z USA. Od roku 1975 do 2017 realny wzrost PKB wyniósł nawet 300 proc., produktywność wzrosła o ok. 60 proc., a realna płaca godzinowa większości Amerykanów tkwiła w stagnacji, nawet spadła. Takiego modelu nie chcemy naśladować.

Sztuczne i niepotrzebne przeciwstawienie wolnego rynku państwu straciło jakikolwiek sens, kiedy rynek nie tyle musiał się mierzyć z dysfunkcjami, ile stanął przed widmem całkowitego rozpadu. Prawdziwa mogła się okazać zupełnie inna opowieść niż ta, którą wmawiali nam neoliberałowie. Kryzys okazał się sztormem, który wielkimi graczami zachwiał, ale tych mniejszych mógł zatopić. I przejście przez ten kryzys – nie tylko w Polsce, lecz także w większości krajów rozwiniętych – nie byłoby możliwe bez osłonowej działalności państwa.

Nikt nie mógł przewidzieć pandemii, ale to ona stała się probierzem dla polityki gospodarczej Prawa i Sprawiedliwości. W momencie próby byliśmy gotowi. Naprawa finansów publicznych otworzyła nam nieznane wcześniej w Polsce możliwości wsparcia przedsiębiorców i pracowników. Zaufanie międzynarodowych rynków i instytucji finansowych, które zbudowaliśmy w ostatnich latach, sprawia, że możliwość kreowania poduszki finansowej dla ochrony polskich firm jest większa niż kiedykolwiek w historii. Przeznaczyliśmy na ten cel ponad 200 mld zł, a mimo to finanse publiczne pozostały bezpieczne. Co więcej, zaprocentowały procesy uruchomione w ramach Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Nacisk, który położyliśmy na reindustrializację, sprawił, że uniknęliśmy pułapki gospodarczego niezrównoważenia. To, że na początku 2021 r. wyniki polskiego eksportu osiągnęły rekord wszech czasów, tylko potwierdza, że nie samymi usługami człowiek żyje i w nowoczesnej gospodarce nie może zabraknąć miejsca na tradycyjną działalność produkcyjną.

Wiemy, jakie mechanizmy zadziałały w momencie próby, ale wiemy również, czego potrzeba polskiej gospodarce, żeby wskoczyła na wyższy poziom rozwoju. Pandemia oznacza całkowicie nowe rozdanie na gospodarczej mapie świata, a Polski nie stać na to, by tę okazję przegapić. Dlatego uruchamiamy wielką dźwignię rozwoju, którą stanie się Polski Ład.

Od roku 1945 żyliśmy w dwubiegunowym świecie. Po upadku ZSRR rolę globalnego hegemona przejęły USA. W 1992 r. Francis Fukuyama miał tyle śmiałości, by ogłosić nawet koniec historii. Dziś jednak stoimy u progu rekonfiguracji polityki mocarstwowej.

W tej sytuacji Polska nie może czekać, aż gospodarka powoli wróci do formy sprzed pandemii. Potrzeba impulsu inwestycyjnego na miarę amerykańskiego New Deal czy Planu Marshalla dla powojennej Europy. Oba te gigantyczne programy rozwojowe były odpowiedzią na kryzysy gospodarcze, których skala przekraczała wyobraźnię wielu współczesnych ludzi. Dziś potrzebujemy w Polsce odważnego, ale i dobrze policzonego, programu społeczno-gospodarczego na miarę dekady wyzwań.

Każda wspólnota polityczna i gospodarcza potrzebuje mocnej kotwicy wartości. Nie musimy jej szukać daleko, bo mamy „Solidarność”! To z tego dziedzictwa wyrasta prymat troski o dobro wspólne i na nim zasadza się Polski Ład. Celem jest zbudowanie nie tylko efektywnego, lecz także sprawiedliwego, solidarnego systemu podatkowego, który będzie zapleczem finansowym dla wysokiej jakości usług publicznych, w tym przede wszystkim służby zdrowia.

Polski system podatkowy jest przestarzały, nadmiernie skomplikowany i wybitnie niesprawiedliwy. Można powiedzieć, że jesteśmy podatkowym skansenem Europy. Obrazuje to znakomicie przykład klina podatkowego. Obecnie klin podatkowy pomiędzy minimalnym wynagrodzeniem a pięciokrotnością średniej pensji wynosi mniej niż 3 proc. Po reformie podatkowej Polskiego Ładu klin podatkowy pomiędzy osobami zarabiającymi ok. 3 tys. zł z osobami zarabiającymi 30 tys. zł wzrośnie do 10,1 p.p. To poziom porównywalny z Austrią czy Estonią. Można powiedzieć, że domykamy w ten sposób proces uszczelniania polskiego systemu podatkowego. Zależy nam, by podatki były niskie, ale jeśli nie będą sprawiedliwe, nie zbudujemy solidarnego państwa.

Jednocześnie Polski Ład dzięki podwyższeniu kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł i radykalnemu podwyższeniu drugiego progu podatkowego przyniesie obniżkę podatków dla ok. 18 mln podatników. To będzie prawdziwe podatkowe fair play. Ale przede wszystkim będzie to największa w historii ostatnich 30 lat inwestycja w polskiego pracownika. Kończymy z filozofią, która towarzyszyła nam od początku III RP. Mówiono nam, że dobry pracownik to tani pracownik, ale jeśli chcemy grać w gospodarczej pierwszej lidze, musimy sobie uświadomić, że dobry pracownik to pracownik wykwalifikowany i dobrze zarabiający, dzięki temu bardziej produktywny.

Polski Ład to również skokowy wzrost jakości usług publicznych, a w szczególności służby zdrowia. To także gigantyczny program inwestycji strategicznych w całym kraju. Od dokończenia sieci dróg szybkiego ruchu, przez rozwój połączeń kolejowych, budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego, po tysiące inwestycji lokalnych. Polski Ład przyniesie likwidację cyfrowych białych plam na mapie kraju, nienotowaną dotąd skalę inwestycji w innowacje, zeroemisyjny transport czy zieloną energię. W ciągu dekady Polska przejdzie niespotykaną dotąd transformację. Stawką jest skok cywilizacyjny, na który czekaliśmy od lat.

Mateusz Morawiecki, Prezes Rady Ministrów

Tekst premiera Mateusza Morawieckiego został opublikowany w elektronicznym wydaniu „Polskiego Kompasu 2021” dostępnym bezpłatnie do pobrania na stronie www.gb.pl a także w aplikacji „Gazety Bankowej” na urządzenia mobilne

»» Pobierz teraz bezpłatnie PDF „Polskiego Kompasu 2021”:

GB.PL - KLIKNIJ TUTAJ

GOOGLE PLAY - KLIKNIJ TUTAJ

APPLE APP STORE - KLIKNIJ TUTAJ

HUAWEI APP GALLERY - KLIKNIJ TUTAJ

Okładka Polski Kompas 2021 / autor: Fratria
Okładka Polski Kompas 2021 / autor: Fratria

Polecamy i zachęcamy do lektury tego wyjątkowego rocznika

UWAGA OD REDAKCJI: wszystkie teksty zamieszczone w roczniku „Polski Kompas 2021” zostały przygotowane przez autorów i nadesłane do redakcji do 2 września 2021 roku

Wiadomości Google

Kliknij Obserwuj i bądź na bieżąco!

Powiązane tematy

Komentarze