Informacje

Pixabay / autor: fot. Pixabay
Pixabay / autor: fot. Pixabay

INWAZJA NA UKRAINĘ

UE po stronie Rosji? Nie uderza w ropę

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 25 marca 2022, 08:45

  • 0
  • Powiększ tekst

Ceny ropy na giełdach paliw fluktuują po tym, jak przywódcy Unii Europejskiej powstrzymali się od podjęcia nowych działań na rzecz ograniczenia importu rosyjskiej ropy. Kończący się tydzień jest jednak dla notowań surowca pozytywnym okresem, z dużą zwyżką cen zarówno ropy WTi Jak i benchmarkowej Brent - informują maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na maj kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 112,32 USD, niżej o 0,02 proc. i po spadku wcześniej o 1,6 proc.

Ropa Brent na ICE w Londynie w dostawach na maj jest wyceniana po 119,15 USD za baryłkę, wyżej o 0,10 proc.

Przywódcy Unii Europejskiej wraz z członkami NATO i G-7 zebrali się w czwartek w Brukseli, aby ocenić swoją reakcję na trwającą od miesiąca inwazję Rosji na Ukrainę.

W UE nie ma konsensusu w sprawie rozprawienia się z rosyjską ropą, z powodu sprzeciwu niektórych krajów, w tym m.in. Austrii.

Austria nie zgodzi się na embargo na rosyjską ropę i gaz” - zapowiadał przed spotkaniem w Brukseli kanclerz Austrii Karl Nehammer. „Wprowadzenie sankcji energetycznych jest nierealistyczne dla takich krajów jak Austrlia, Czechy, Węgry, Bułgaria czy Słowacja” - podkreślał.

Nehammer wskazał, że konieczne jest za to większe skupienie się na „lukach” w już istniejących masowych sankcjach nałożonych na Rosję za jej agresję na Ukrainę.

Przywódcy niektórych państw Unii Europejskiej uznali za to, że żądanie Rosji, aby „nieprzyjazne” kraje kupowały ropę i gaz za ruble, może naruszyć umowy na dostawy surowców z kontrahentami z UE.

W środę prezydent Władimir Putin poinformował, że będzie się domagał od „nieprzyjaznych państw”, aby te płaciły za dostawy gazu ziemnego w rublach. Zwiększyło to obawy o zakłócenia w dostawach do UE.

W czwartek niemiecki kanclerz Olaf Scholz oświadczył, że waluta, jaką niemieckie firmy muszą płacić za rosyjskie paliwa kopalne, została ustalona w ich kontraktach. Podobną opinię wyraził włoski premier Mario Draghi. „To w zasadzie naruszenie umowy” – podkreślił.

Płatności za surowce energetyczne w rublach wzmocniłyby rosyjską walutę, która gwałtownie osłabiła się od czasu inwazji 24 lutego.

Tymczasem w piątek prezydent USA Joe Biden, który jest w Europie w związku ze spotkaniami na szczycie UE, NATO i G-7, może jeszcze ujawnić nowe środki wobec Rosji, które mogą pomóc Europie w ograniczeniu przepływów rosyjskiego gazu ziemnego.

Wysoki rangą unijny urzędnik poinformował, że porozumienie pomiędzy Bidenem a UE może utorować drogę do dodatkowego importu amerykańskiego skroplonego gazu ziemnego na Stary Kontynent i pomóc w ten sposób UE w „odstawieniu” importu paliwa z Rosji.

Rynki paliw pocieszają się na razie faktem, że wydaje się mało prawdopodobne, aby wprowadzono unijny zakaz importu rosyjskich paliw” - mówi Warren Patterson, szef strategii surowcowej w ING groep NV.

Podejrzewam jednak, że w nadchodzących dniach lub tygodniach na rynkach nadal będzie dużo szumu w związku z kolejnymi sankcjami na Rosję lub zakazami importu produktów naftowych” - dodaje.

Ta niepewność oznacza, że handel na rynkach ropy nadal będzie niestabilny” - podkreśla.

W czwartek ropa WTI na NYMEX straciła ponad 2 proc., ale od początku tego tygodnia surowiec zyskał do tej pory w sumie 7,2 proc. Brent na ICE zdrożała od początku tygodnia o 10 proc.

PAP Biznes/ as/

Powiązane tematy

Komentarze