Informacje

Anna Moskwa / autor: PAP/EPA/JULIEN WARNAND
Anna Moskwa / autor: PAP/EPA/JULIEN WARNAND

„Fit for 55” – największe wyzwanie dla Polski?

Agnieszka Łakoma

Agnieszka Łakoma

  • Opublikowano: 29 czerwca 2022, 12:01

  • 10
  • Powiększ tekst

Może to nie będzie wojna, może to nie będzie otwarty konflikt, ale Polskę czeka na pewno bardzo twarda dyskusja z Komisją Europejską na temat wymogów w zakresie polityki klimatycznej zarówno tych sformułowanych w „Fit for 55” jak i w strategii REPower EU. Minister Anna Moskwa ma wyjątkowo trudne zadanie

Od tego, czy szefowa resortu klimatu i środowiska oraz polskie władze przekonają Brukselę, że unijna polityka klimatyczna powinna uwzględniać specyfikę naszego kraju w zakresie wytwarzania energii, będzie zależał nie tylko sukces transformacji elektroenergetyki i gospodarki ale także – a może przede wszystkim – ochrona części społeczeństwa przed drożyzną i groźbą ubóstwa energetycznego.

Minister Anna Moskwa od początku urzędowania zapewniała, że Polska wspierając unijną politykę klimatyczną, oczekuje sama wsparcia i zrozumienia, ale w poniedziałek na Radzie UE ds. Energii wyjątkowo dobitnie wskazała problemy, nad którymi Bruksela musi się pochylić. Ich lista jest długa, od celów klimatycznych do 2030 roku poprzez zmiany w europejskim systemie handlu emisjami (by ich cena była stabilna), poprzez kierunki inwestycji i „eko-obowiązki społeczne” jak na przykład wymiana ogrzewania, czy rezygnacja z aut spalinowych.

Z komunikatu opublikowanego przez resort wynika, że w czasie poniedziałkowych obrad polska minister „nie zgodziła się na żadne podwyższanie celów klimatycznych i środowiskowych, które mogłyby negatywnie wpłynąć na naszą sytuację gospodarczą”. Zdaniem Anny Moskwy pakiet „Fit for 55” w całości „jest dla nas bardzo wymagający, trudny, a wręcz niemożliwy do osiągnięcia”, zaś tempo zmian jakie Komisja Europejska wymusza na państwach członkowskich jest zbyt ambitne, gdy tymczasem powinno być dostosowane do możliwości każdego z krajów. Polska - jak zapewniła minister - zabiega „o bardziej elastyczne podejście, które umożliwi państwom członkowskim przedstawianie rzeczywistych danych uwzględniających krajową specyfikę w opracowaniu krajowego udziału w celu klimatycznym UE”.

„Fit for 55”, przyjęty przez Komisję Europejską 14 lipca ub.r., to pakiet propozycji legislacyjnych w zakresie klimatu, w efekcie którego emisje netto spadną do 2030 roku o co najmniej 55 proc. (w porównaniu z 1990 r.). Lista działań i przedsięwzięć oraz obowiązków nałożonych na kraje członkowskie jest długa i obejmuje nie tylko energetykę, ale i ciepłownictwo, transport i motoryzację, jak również efektywność energetyczną, wzrost (do 40 proc.) produkcji energii z odnawialnych źródeł. Z powodu wojny na Ukrainie Komisja Europejska zaproponowała dodatkowe rozwiązania, by uniezależnić Wspólnotę od importu rosyjskich surowców czyli strategię REPower EU, która jeszcze wzmacnia i uzupełnia „Fit for 55”.

Ambitne cele i ETS

Polska ma wątpliwości nie tylko co do ogólnych celów wskazanych we Fit for 55, ale tez co do konkretnych propozycji.

Jednym z głównych problemów, rozwiązania którego od dłuższego czasu domaga się Polska, jest brak stabilności cen uprawnień do emisji CO2. Muszą je kupować wszyscy emitenci (nie tylko elektrownie węglowe), a uprawnienia w ostatnich latach drastycznie podrożały, za co płacą wszyscy odbiorcy prądu i ciepła.

Polska liczy na wsparcie planu reformy ETS ze strony Czech, które od lipca obejmą na pół roku przewodnictwo w Unii Europejskiej, a także innych krajów Europy Środkowej. I w szybkim czasie przedstawi konkretne propozycje. - Będziemy składać wniosek w tej sprawie w czasie posiedzenia pierwszej Rady którą poprowadzi czeska prezydencja – mówiła w niedawnym wywiadzie dla „W gospodarce.pl” minister Anna Moskwa. I przyznała, że dotychczas polskie propozycje nie miały poparcia.

Debata nad zmianami rozpoczęła się w Parlamencie Europejskim , ważne by przeniosła się na poziom Komisji Europejskiej. Wnioski w tej sprawie składaliśmy już wielokrotnie, ale poza marginalnymi rozmowami nigdy nie stały się przedmiotem prac legislacyjnych – mówiła.

Zdaniem minister Anny Moskwy skuteczny i sprawny mechanizm stabilizujący ceny uprawnień do emisji jest po prostu konieczny.

Tymczasem Parlament Europejski przyjął kilka dni temu rozwiązania w ramach pakietu Fit for 55 w sprawie rozszerzenia systemu handlu emisjami ETS na kolejne sektory gospodarki, w tym na komercyjny transport drogowy i morski, a od 2029 r. również na transport prywatny i budynki mieszkalne. Polska od początku ostro krytykowała te plany, a minister Moskwa określiła je (w wywiadzie) jako „absolutnie chory pomysł, skoro w dotychczasowej formie nie działa i nie mobilizuje do  transformacji”.

Ochrona odbiorców

Ceny energii dla odbiorców to teraz jeden z największych polskich (ale i europejskich problemów); dotyczy nie tylko rodzin (gospodarstw domowych), lecz również przedsiębiorców i przemysłu. A wobec faktu, że paliwo na stacjach i gaz ziemny także drożeją, przekłada się na ogólną drożyznę.

Polski Rząd stanowczo sprzeciwia się dodatkowym kosztom i obciążeniom dla mieszkańców, które miałby wynikać z przyjęcia propozycji Komisji Europejskiej – mówiła w czasie poniedziałkowej Rady minister klimatu i środowiska. Na posiedzeniu Rady podkreślała, że „Polska jest otwarta na skuteczne osiąganie celów klimatycznych i środowiskowych, ale na sprawiedliwych zasadach i bez zmuszania mieszkańców Polski, aby płacili zimą wyższe rachunki za ciepło i energię”.

Zdaniem Anny Moskwy polskie ciepłownie nie powinny ponosić kosztów europejskiej polityki klimatycznej, a rząd jest zdeterminowany do tego aby ciepłownictwo w Polsce było tanie, czyste i nowoczesne. Jednak FIT For 55 nakłada na ten sektor wyjątkowe obowiązki, których wypełnienie może okazać się wręcz niemożliwe. Z raportu na temat kosztów wdrożenia unijnych wymagań (jeśli pakiet wejdzie w życie) wynika, że ciepłownictwo polskie potrzebować będzie od 145 mld zł do nawet 250 mld zł na inwestycje w perspektywie do 2026 roku, a w kolejnych 20 lat musiałoby wydatkować dalsze132 – 160 mld zł. Cytowany przez PAP Biznes prezes Polskiej Grupy Energetycznej Wojciech Dąbrowski określił oczekiwania wynikające z FIT for 55 za nierealne, a koszty określił jako niewyobrażalne.

Polska ma najbardziej rozbudowany system w Unii Europejskiej, wszystkie duże miasta są ogrzewane ciepłem systemowym, zasilane ze źródeł, które spełniają najwyższe normy środowiskowe. (…) Nie ma technologii, która by zastąpiła źródła węglowe czy gazowe źródłami OZE w takiej skali, jakiej by oczekiwali politycy unijni - powiedział wczoraj przy okazji Kongresu Kogeneracji w Kazimierzu Dolnym

Sieci ciepłownicze zaopatrują blisko 6 milionów gospodarstw domowych. Podczas poniedziałkowego posiedzenia Rady minister wskazała, że Polska zdecydowanie opowiedziała się za tym, aby nowe unijne regulacje nie wymuszały na naszych przedsiębiorstwach ciepłowniczych dodatkowych opłat.

Agnieszka Łakoma

Powiązane tematy

Komentarze