Informacje

Francja / autor: fot. Fratria
Francja / autor: fot. Fratria

Nowe badania: Francja skręca w prawo!

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 31 sierpnia 2022, 08:00

  • Powiększ tekst

Poglądy Francuzów plasują się coraz bardziej na prawej stronie sceny politycznej w kwestii wartości, praw wyborczych i obaw. Społeczeństwo wydaje się również coraz bardziej niezadowolone z funkcjonowania demokracji i państwa – wynika z sondażu Fundacji Na Rzecz Innowacji (Fondapol), opublikowanego we wtorek w dzienniku „Le Figaro”.

Według Fondapol szeregi francuskiej prawicy powiększają się od kilku lat. Po zsumowaniu wszystkich głosów oddanych na prawicę lub skrajną prawicę w pierwszej turze wyborów prezydenckich oraz części elektoratu prezydenta Emmanuela Macrona około 53 proc. oddanych głosów można przypisać prawicy.

63 proc. ankietowanych uważa, że imigranci nie podzielają wartości Republiki lub stwarzają problemy we współżyciu, 56 proc. - że bezrobotni mogliby znaleźć pracę, gdyby chcieli, a 50 proc. uważa, że potrzeba więcej wolności dla biznesu i mniej kontroli państwa. 39 proc. respondentów deklaruje, że zgadza się z ideami, które reprezentuje Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen. „Poziom opinii przychylnych ZN jest obecnie wysoki we wszystkich grupach społecznych, a nie tylko tzw. ludowych” – wynika z ankiety.

„Jesteśmy na etapie normalizacji, a nawet stabilizacji dla partii Le Pen. Postępuje ona w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców, z wyjątkiem Paryża, wśród zawodów klasy średniej i kadry kierowniczej” – napisano we wnioskach z badania. Odsetek osób z kadry kierowniczej, która głosowała na ZN, wzrósł z 5 do 13 proc. między pierwszą turą wyborów parlamentarnych w 2017 i 2022 r.

Rosnącemu poparciu ZN towarzyszy zmiana kategoryzacji samej Marine Le Pen. Zaledwie 29 proc. Francuzów przypisuje ją do skrajnej prawicy, a 31 proc. do umiarkowanej prawicy. 36 proc. ankietowanych deklaruje poparcie dla Le Pen, a 38 proc. oczekuje, że wystartuje ona w kolejnych wyborach prezydenckich.

Były premier i konserwatysta Edouard Philippe zyskał 44 proc. poparcia, a minister gospodarki i finansów Bruno Le Maire z oceną 27 proc. zamyka podium.

Sondaż pokazuje wzrost radykalizmu, gniewu obywateli, którzy chcą zmienić system polityczny - wynika z badania.

Badanie we współpracy z instytutami Cevipof i Instytutem Opinii przeprowadzono między kwietniem a czerwcem 2022 r., a więc równolegle z wyborami prezydenckimi, a następnie parlamentarnymi. Bazuje na odpowiedziach trzech grup respondentów, liczących ponad 3000 osób każda.

Z Paryża Katarzyna Stańko

PAP/ as/

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych