Informacje

zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay
zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay

Znaczący skok Wskaźnika Wyprzedzającego Koniunktury

Robert Bombała

Robert Bombała

  • Opublikowano: 27 października 2023, 11:10

  • Powiększ tekst

Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK) nieoczekiwanie wzrósł w październiku o 2,4 punktu. To znaczący skok, zważywszy na utrwalone w ostatnich miesiącach tendencje stagnacyjne – zauważa Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC). Wskaźnik ten z wyprzedzeniem informuje o przyszłych tendencjach w gospodarce.

„Wszystko wskazuje na to, że wzrost wskaźnika jest konsekwencją działania dwóch czynników: ekspansywnej polityki NBP oraz nadzwyczajnego zainteresowania akcją kredytową „Bezpieczny kredyt 2 proc.”. Jak podaje BIK, tylko we wrześniu br. banki udzieliły ponad 18 tys. kredytów mieszkaniowych, to wzrost o ponad 170 proc. w ciągu roku. Wzrosła również średnia wartość udzielanego kredytu a w efekcie obniżki stóp procentowych poprawiła się zdolność kredytowa potencjalnych kredytobiorców” – komunikuje Biuro.

Z danych o podaży pieniądza wynika, że gospodarstwa domowe zwiększają oszczędności w tempie zbliżonym do wzrostu wynagrodzeń i można to ocenić jako odbudowę dynamiki konsumpcji. Na koniec września tego roku - jak podał NBP - wartość podaży pieniądza M3 wyniosła 2 233,9 mld zł i była o 40,9 mld zł wyższa niż na koniec sierpnia 2023 r. Dynamika podaży pieniądza zaskoczyła w górę, bowiem wzrost ten wyniósł 8,3 proc. r/r. Było to spowodowane głównie wzrostem wartości depozytów i innych zobowiązań wobec sektora gospodarstw domowych oraz sektora przedsiębiorstw niefinansowych. Z danych NBP wynika, że we wrześniu 2023 r. wartość depozytów i innych zobowiązań w sektorze gospodarstw domowych, zaliczanych do podaży pieniądza M3, zwiększyła się o 22,4 mld zł, czyli o 1,9 proc., do poziomu 1 174,0 mld zł, a w sektorze przedsiębiorstw niefinansowych o 13,8 mld zł, czyli o 2,8 proc., do poziomu 498,2 mld zł.

„Jednocześnie wyniki sprzedaży detalicznej wskazują na powstrzymywanie się konsumentów przed zakupami. W warunkach spadającej inflacji jest to zjawisko powszechnie obserwowane. O ile w odpowiedzi na przyspieszony wzrost cen, konsumenci na ogół przyspieszają swe decyzje zakupowe, o tyle w warunkach obniżającej się inflacji, decyzje te są odraczane w oczekiwaniu na niższe ceny w przyszłości” – zwracają uwagę eksperci BIEC.

Popytu jednak nie da się odsuwać w nieskończoność, co oznacza zapowiedź zwiększonych zakupów – jak oceniają eksperci BIEC – w perspektywie najbliższego pół roku. Według GUS, sprzedaż detaliczna we wrześniu tego roku (w cenach stałych) była niższa o 0,3 proc. w ujęciu rocznym (wtedy zanotowano wzrost o 4,1 proc.). Natomiast w porównaniu z sierpniem 2023 r. zanotowano spadek o 0,3 proc. Konsensus rynkowy przewidywał spadek w ujęciu rocznym o 2,0 proc. i o 1,3 proc. m/m.

Według Biura, w efekcie luzowania polityki monetarnej i wzmożonego popytu na kredyt hipoteczny, można w krótkim czasie liczyć na odbudowę konsumpcji indywidualnej i wzmożoną aktywność firm związanych z budownictwem mieszkaniowym.

Według BIEC, jeśli chodzi o przemysł, to tempo napływu nowych zamówień do przedsiębiorstw sektora przetwórstwa przemysłowego w ujęciu miesięcznym „nie uległo znaczącej zmianie. W ujęciu rocznym można mówić o względnej poprawie, polegającej na mniejszym niż przed rokiem odsetku firm uważających, że ich portfel zamówień kurczy się”.

„Najgorszą sytuację obserwujemy w przemyśle skórzanym, drzewnym, meblarskim oraz w większości firm produkujących trwałe dobra konsumpcyjne. Warto odnotować, że w efekcie monopolizacji sektora przetwórstwa ropy naftowej GUS od roku nie publikuje jakichkolwiek danych ilościowych na temat tego obszaru działalności, zaś w ostatnim czasie wyłączone zostały one również z badań koniunktury. Tym samym ekonomiści pozbawieni zostali istotnej informacji o firmach, których działalność istotnie rzutuje na pozostałe sektory gospodarki” – czytamy w komunikacie Biura.

W przedsiębiorstwach produkcyjnych od czerwca tego roku poprawiają się oceny stanu finansów. Poprawę tę firmy zawdzięczają przede wszystkim ostremu cięciu kosztów.

Czytaj także: Zaczyna się kryzys? Ceny ropy ostro w górę!

rb

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych