Informacje
Statek LMZ Pluto rosyjskiej "szarej floty" tankowców zatrzymany przez służby norweskie / autor: PAP/EPA/FREDERIK RINGNES
Statek LMZ Pluto rosyjskiej "szarej floty" tankowców zatrzymany przez służby norweskie / autor: PAP/EPA/FREDERIK RINGNES

Moskwa czerpie z wojny nadzwyczajne zyski

Agnieszka Łakoma

Agnieszka Łakoma

dziennikarka portalu wGospodarce.pl, publicystka miesięcznika "Gazeta Bankowa", komentatorka telewizji wPolsce.pl; specjalizuje się w rynku paliw i energetyce

  • Opublikowano: 9 kwietnia 2026, 08:30

  • Powiększ tekst

Rosja, która w opinii wielu ekspertów jest w wąskim gronie krajów czerpiących ewidentne korzyści z wojny na Bliskim Wschodzie, w ostatnim czasie sprzedaje swoją ropę po rekordowej cenie – 116 dolarów za baryłkę.

Choć po ogłoszeniu dwutygodniowego zawieszenia broni na Bliskim Wschodzie – ropa staniała i baryłka Brent wyceniana jest na ok. 95 dolarów czyli o 14 proc. mniej niż we wtorek, to nie zmienia faktu, że dla Rosji jako eksportera surowca wojna już przyniosła wiele korzyści finansowych.

Statek LMZ Pluto rosyjskiej
Statek LMZ Pluto rosyjskiej „szarej floty” tankowców zatrzymany przez służby norweskie / autor: PAP/EPA/FREDERIK RINGNES

Wysokie ceny po chudych latach

Według agencji Bloomberg w ostatnich dniach Moskwa sprzedawała swoją ropę typu Ural w cenie najwyższej od 13 lat i porównywalnej z rekordowymi w ostatnich dniach notowaniami na londyńskiej giełdzie. Jak bardzo jest to znaczący sygnał świadczy choćby fakt, że wobec sankcji Zachodu za napaść na Ukrainę, Rosjanie przez ostatnie lata musieli oferować surowiec z dużym dyskontem wobec odmiany Brent (nawet ponad 30 dol. na baryłce), a poza tym Europa wprowadziła limit ceny (ostatnio) na poziomie około 45 dol. za baryłkę rosyjskiego surowca. Na dodatek w ostatnich miesiącach rosyjskie firmy musiały szukać nabywców, bo wiele państw - obawiając się skutków sankcji - odmawiało zakupu.

Tymczasem atak Izraela i USA na Iran i - w odwecie - zablokowanie przez Teheran Cieśniny Ormuz, spowodowały, że kraje arabskie znacząco ograniczyły naftowy eksport, co było swoistą okazja dla Rosji.

By ograniczyć naftowe zyski Rosji władze ukraińskie zdecydowały się na zaatakowanie kluczowych portów bałtyckich – Ust-Ługa i Primorsk

Gaz dla Chin

Według medialnych informacji Rosja także szuka nowych okazji na rynku gazowym. Szczególnie że Unia Europejska twardo obstaje przy definitywnym zakazie importu jej paliwa już w przyszłym roku. Póki co gaz skroplony (LNG) płynie szerokim strumieniem do Francji, Belgii czy Hiszpanii, ale Moskwa szuka alternatywy. Już wiadomo, że jedną z nich jest chiński rynek. Pierwszy statek wypełniony gazem z terminalu Jamał LNG już płynie do Chin i jest tam spodziewany w maju.

Agnieszka Łakoma

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Apel o nadzwyczajny podatek w Unii. „Branża paliwowa”

Czarnek wskazał ją palcem. „Jej marzeniem jest likwidacja 30 proc. szpitali”

Tusk urządził Niemcom paliwowe eldorado. „Danke!”

»»ETS: stracona szansa na reformę – oglądaj „Piątkę wGospodarce” telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych